Hiszpan pozwie Skarb Państwa za błędy prokuratury ws. audi?

Łukasz Cieśla
Jesus Ramon Davila Romero, kuzyn właściciela, przyjechał do Polski, by w końcu odebrać audi. Jest zdziwiony, że prokuratura przez kilka lat nie informowała ich o przekazaniu auta innej osobie
Jesus Ramon Davila Romero, kuzyn właściciela, przyjechał do Polski, by w końcu odebrać audi. Jest zdziwiony, że prokuratura przez kilka lat nie informowała ich o przekazaniu auta innej osobie Paweł Miecznik
Hiszpan, któremu prokuratura z Gniezna nie wydała audi odnalezionego po kradzieży, chce pozwać Skarb Państwa o utratę mienia. Z kolei poznańska Prokuratura Okręgowa wszczęła kontrolę w związku z postępowaniem śledczych z Gniezna.

Audi skradziono w Hiszpanii w 2005 roku. Cztery lata później hiszpański właściciel Jose Maria Lopez Sanchez otrzymał informację od policji z Gniezna, że auto się odnalazło i można je odebrać.

Czytaj: Ukradli mu audi A6. Policja je odzyskała, a prokuratura... dała komuś innemu

Hiszpan przyleciał do Polski, ale na wydanie samochodu nie zgodziła się wtedy gnieźnieńska prokuratura. Tłumaczyła, że pojazd ma także polskiego właściciela. Zdaniem śledczych kupił go w dobrej wierze od komisu w Gnieźnie i dlatego nie wiadomo, komu je wydać. Hiszpan wrócił do swojego kraju, natomiast po kilku miesiącach prokuratura zmieniła stanowisko. Auto wydała nowemu, polskiemu właścicielowi jako „osobie godnej zaufania”.

Co prawda zobowiązała go do wyjaśnienia stanu prawnego auta, ale potem nie sprawdzała już, czy to zrobił. Co równie ważne, gnieźnieńska prokuratura o swoich posunięciach nie informowała Hiszpana.

Sprawę szerzej opisaliśmy w piątkowym „Głosie Wielkopolskim”. Tego samego dnia poznańska Prokuratura Okręgowa wszczęła kontrolę.

– Nasz wydział nadzoru zażądał od prokuratury w Gnieźnie akt tej sprawy. Przeanalizujemy czy nie popełniono błędów w jej prowadzeniu – mówi Magdelena Mazur-Prus, rzecznik poznańskiej prokuratury.

Hiszpański właściciel przebywa w rodzinnych stronach. Ale w Polsce jest jego kuzyn – pełnomocnik oraz jego żona – Polka. W poniedziałek byli w poznańskiej prokuraturze, by złożyć skargę na śledczych z Gniezna. Domagają się też udostępnienia akt sprawy.
Hiszpański właściciel początkowo chciał odzyskać samochód. Ale jak mówią teraz jego krewni, auto znacznie straciło na wartości.

Podkreślają też, że polski właściciel audi kilka dni temu powiedział im, że samochód jest zepsuty.

– Starania o odzyskanie audi, które jest zepsute i ma już swoje lata, tracą sens. Wszystko wskazuje więc na to, że w związku z postawą prokuratury złożymy w sądzie pozew przeciwko Skarbowi Państwa o utratę mienia – mówi Edyta Niewińska, krewna właściciela z Hiszpanii.

Dodaje, że chodzi nie tylko o wartość samochodu, ale także o koszty prowadzenia sprawy.

– Właściciel audi w 2009 roku przyleciał do Polski tuż przed Sylwestrem, bez biletu powrotnego. Sądził, że skoro dostał pismo z policji ws. odebrania audi, do domu wróci swoim samochodem. Ale tak się nie stało. Żeby wtedy wrócić do domu, musiał wydać ok. 1,5 tys. euro. Lot miał z kilkoma przesiadkami. Do dziś przechowuje rachunki za tamtą podróż - mówi Edyta Niewińska.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
taksówkarz
Czy na lepszych prokuratorów nas nie stać? Za ich błędy płaci społeczeństwo. Najwyższy czas zrobić w Prokuraturze porządek. Nie może tak być, że prokurator nie płaci taksówkarzowi za kurs.
Dodaj ogłoszenie