Hiszpanie nie chcą Torresa

Radosław Patroniak
Udostępnij:
Mistrzowie Europy i świata nie zagrają w Poznaniu, ale to właśnie oni będą murowanym faworytem do zwycięstwa w grupie C. W środę podopieczni Vicente Del Bosque zagrają w Maladze o godz. 21.30 z Wenezuelą.

Na trybunach stadionu La Rosaleda ma być komplet publiczności. Trudno się dziwić, skoro po MŚ w RPA gwiazdy hiszpańskiej piłki głównie zajmowały się nabijaniem kasy federacji i jeżdżeniem na mało wartościowe pod względem szkoleniowym sparingi do Ameryki Środkowej.

Wenezuelczycy byli rewelacją ostatniego turnieju Copa America. Już dawno przestali być piłkarskim kopciuszkiem, więc gospodarze mogą spodziewać się z ich strony zaciętego oporu.

Pod znakiem zapytania stoi występ Fernando Amorebiety z Villareall, ale to nie jemu najwięcej miejsca poświęca hiszpańska prasa. Burzę wywołał Del Bosque nie powołując na mecz z Wenezuelą 28-letniego Fernando Torresa z Chelsea.

"Dzieciak" w każdej innej reprezentacji byłby pewniakiem. Selekcjoner na Półwyspie Iberyjskim prowadzi jednak drużynę jedyną w swoim rodzaju. On naprawdę ma do czynienia z kłopotami bogactwa. Dlatego jego decyzję ze zrozumieniem przyjęło prawie 90 procent fanów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie