sportowy24
    Hokejowe MŚ: Polska - Japonia 10:4 [RELACJA + ZDJĘCIA]...

    Hokejowe MŚ: Polska - Japonia 10:4 [RELACJA + ZDJĘCIA] Kanonada biało-czerwonych

    Zdjęcie autora materiału
    Jacek Sroka

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Hokejowe MŚ: Polska - Japonia 10:4
    1/25
    przejdź do galerii

    Hokejowe MŚ: Polska - Japonia 10:4 ©Lucyna Nenow/Dziennik Zachodni

    Reprezentacja Polski na zakończenie mistrzostw świata Dywizji 1A rozbiła w Katowicach Japonię. Biało-czerwoni zajęli w Spodku trzecie miejsce i nie wywalczyli awansu do elity, ale za to co pokazali w kończącym turniej spotkaniu zostali nagrodzeni gromkimi brawami przez osiem tysięcy kibiców siedzących na trybunach, którzy świetnie się w piątkowy wieczór bawili.
    Przed ostatnim dniem zmagań podopieczni trenera Jacka Płachty mieli jeszcze szansę na zajęcie drugiego miejsca, które mogło dać promocję do grona najlepszych. Konieczna do tego była jednak wygrana Włochów z Koreą i Austrii ze Słowenią. Włosi wypełnili swoje zadanie, ale Austriacy nie dali rady Słowenii, która dzięki temu triumfowała w turnieju w Katowicach i wróciła do elity. Drugą lokatę zajęli Włosi, którzy czekać teraz będą na majowe mistrzostwa w Rosji.
    Jeśli Francja lub Niemcy będący gospodarzem MŚ za rok nie zajmą w nich ostatniego miejsca w swojej grupie, to oni również zagrają w gronie najlepszych. Wielki zawód przeżyli Austriacy, którzy od 2005 roku na zmianę awansowali do elity i z niej spadali, a teraz zajęli w światowej hokejowej drugiej lidze dopiero czwartą pozycję.

    Polacy przed meczem ze zdegradowaną już wcześniej do Dywizji 1B Japonią wiedzieli, że grają tylko o honor, a mimo to rozpoczęli spotkanie z ogromnym animuszem. Już w 55 sek. gry wynik otworzył Patryk Wronka. 21-letni napastnik Podhala po zdobyciu swojego pierwszego gola w MŚ zabrał na pamiątkę krążek, którym dobił do siatki strzał Bartłomieja Bychawskiego.
    Wyższość biało-czerwonych nad Azjatami nie podlegała żadnej dyskusji. Trener Japończyków próbował ratować sytuację najpierw biorąc czas, a potem zmieniając bramkarza, ale nie był w stanie zatrzymać rozpędzonych Polaków. Podopieczni trenera Płachty strzelali gole zarówno grając w przewadze jak i w osłabieniu. W przewadze dwa razy do siatki trafił Aron Chmielewski, ale zdobywanie ich w czteroosobowym składzie było nawet łatwiejsze. Kontry wyprowadzone z własnej tercji przez Tomasza Malasińskiego i Grzegorza Pasiuta były zabójcze i bez trudu wychodzili oni zwycięsko z pojedynków sam na sam z japońskim bramkarzem. „Malaś” z pięcioma bramkami na koncie został razem z Koreańczykiem Michaelem Swiftem najlepszym strzelcem MŚ w Katowicach.

    Czy Spodek wciąż jest miejscem magicznym? Przeczytajcie felieton Rafała Musioła

    Po kanonadzie w pierwszej tercji kolejne nie były już w wykonaniu naszych zawodników tak efektowne, ale ich zwycięstwo ani przez moment nie było zagrożone. Ostatniego gola strzelił Patryk Wajda, który we wtorek doznał złamania żuchwy. Polacy zajęli w MŚ taką samą pozycję jak przed rokiem w Krakowie. Zadecydował o tym kiepski początek turnieju i dwie porażki z Włochami i Koreą (Włosi wyprzedzili nas w tabeli dzięki wygranej w bezpośrednim meczu). W pojedynkach ze spadkowiczami z elity – Austrią i Słowenią pokazali jednak dobry hokej i potwierdzili, że zrobili kolejny krok w kierunku światowej czołówki. We wrześniu w Mińsku biało-czerwoni powalczą w ostatniej rundzie kwalifikacji olimpijskich do igrzysk w PyeongChang.

    Polska – Japonia 10:4 (6:1, 1:1, 3:2)

    Bramki 1:0 Patryk Wrona (1), 2:0 Aron Chmielewski (4), 3:0 Tomasz Malasiński (7), 4:0 Maciej Kruczek (11), 5:0 Grzegorz Pasiut (13), 6:0 Krystian Dziubiński (18), 6:1 Hiroki Uoeno (20), 7:1 Adam Bagiński (24), 7:2 Takuma Kawai (26), 7:3 Daisuke Obara (42), 8:3 Aron Chmielewski (44), 8:4 Masahito Nishiwaki (45), 9:4 Paweł Dronia (56), 10:4 Patryk Wajda (60)

    Kary Polska - 10, Japonia – 12 minut.
    Widzów 8.000

    Polska Odrobny – Borzęcki, Bychawski; Zapała, Wronka, Malasiński – Kruczek, Dronia; Chmielewski, Pasiut, Łopuski – Kotlorz, Pociecha; Urbanowicz, Dziubiński, Kolusz – Bryk; Bagiński, Bepierszcz, Galant

    Japonia Onoda (7. Hitomi) – Hashiba, Yamashita; Nishiwaki, Tanaka, Ueno – Yamada, Haga; Takahashi, Obara, Kuji – Sasaki, Yanadori; Kawai, Mitamura, Hirano – Sakata, Takagi, Terao, Osawa.

    Pozostałe wyniki

    Japonia – Włochy - Korea Płd 2:1 (1:0, 0:0, 1:1)

    Austria - Słowenia 1:2 (1:1, 0:1, 0:0)

    1.Słowenia 5 12 18:8
    2.Włochy 5 9 11:10
    3.Polska 5 9 17:12
    4.Austria 5 8 11:8
    5.Korea Płd. 5 7 11:11
    6.Japonia 5 0 7:26

    *WNIOSKI I DOKUMENTY na 500 zł na dziecko w ramach Programu Rodzina 500 PLUS
    *Matura 2016: Jak pisać, żeby zdać ARKUSZE + ODPOWIEDZI + TESTY
    *Nowy abonament RTV, czyli opłata audiowizualna z rachunkiem za prąd ZASADY, KWOTY, ZWOLNIENIA!
    * Kara za gwałt zbiorowy w Pietrzykowicach za niska! Jest apelacja
    *Pomysły na Majówkę 2016: Ciekawe miejsca i wydarzenia ZOBACZ I SKORZYSTAJ
    *Najlepsze prezenty na Komunię 2016: Dziecko będzie zachwycone

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Polacy sa w grupie w ktorej powinni byc.

    bulik (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 2

    Cala Polska odetchnela z ulga ze nie awansowali bo przykro byloby patrzec w nastepnym roku jak dostaja baty od Rosji, Kanady czy Szwecji po 17:1. Zostali by chlopcami do bicia i posmiewiskiem...rozwiń całość

    Cala Polska odetchnela z ulga ze nie awansowali bo przykro byloby patrzec w nastepnym roku jak dostaja baty od Rosji, Kanady czy Szwecji po 17:1. Zostali by chlopcami do bicia i posmiewiskiem turnieju. Srodkowe miejsce w grupie w ktorej teraz sa to najwiecej na co ich obecnie staci i niech tu zostana.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Cala Polska jczeka na awans do IO !

    Kolegen08 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

    Wiadomo,ze wirtuozami nie sa ale zeby sie rozwijac trzeba grac z najlepszymi. A jak tak beda klepac ten krazek na tym levelu rozgrywek,to nigdy nie zrobia tego kroku do przodu. Nawet jesli beda...rozwiń całość

    Wiadomo,ze wirtuozami nie sa ale zeby sie rozwijac trzeba grac z najlepszymi. A jak tak beda klepac ten krazek na tym levelu rozgrywek,to nigdy nie zrobia tego kroku do przodu. Nawet jesli beda dostawac z Rosja czy USA jak Kicajce od naszwiń

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Sportowy24 na Facebooku

    Galerie

    GOL24 na Facebooku