Huczne powitanie Tadeusza Michalika w Koziegłowach. Zapaśnik Sobieskiego Poznań obejrzał swoją walkę i... rozpłakał się

Radosław Patroniak
Radosław Patroniak
Tadeusz Michalik odbiera gratulacje od kibiców na warszawskim Okęciu
Tadeusz Michalik odbiera gratulacje od kibiców na warszawskim Okęciu Szymon Starnawski /Polska Press
W nocy ze środy na czwartek do mieszkania w Koziegłowach na Os. Karolin wrócił nasz brązowy zapaśnik z Tokio, Tadeusz Michalik. 31-letni zawodnik Sobieskiego Poznań nie spodziewał się tak hucznego powitania.

- Na Okęciu były tłumy kibiców i dziennikarzy, ale tego to się raczej spodziewałem. Natomiast przyjazd do mieszkania to była kompletna niespodzianka. Cały blok był udekorowany flagami i balonami. Bliscy i sąsiedzi postarali się o huczne powitanie. Wszystkim pięknie podziękowałem, tym bardziej, że nie zasłużyłem aż na takie show - mówił słynący ze skromności 30-latek.

Zobacz też: Tadeusz Michalik poszedł w ślady siostry

W Warszawie Michalik miał okazję przez chwilę porozmawiać ze swoją siostrą, Moniką Michalik, która zdobyła brąz w zapasach pięć lat temu na igrzyskach w Rio de Janeiro. - Wymieniliśmy ze sobą parę zdań. Monika jest ekspertem w Eurosporcie i ma teraz swoje obowiązki. Z siostrą tak normalnie to porozmawiam sobie dopiero za kilka dni w rodzinnym Jasieńcu koło Trzciela - tłumaczył bohater zapaśniczej ekipy w Tokio.

W środowy wieczór nasz bohater, wspólnie z dziewczyną Pauliną, obejrzał jeszcze raz swoje walki w Tokio. - Wcześniej widziałem tylko jakieś fragmenty. Teraz dopiero na spokojnie mogłem zobaczyć to, czego dokonałem. Oglądałem bój o brąz i płakałem jak dziecko i wcale tego się nie wstydzę - zakończył Michalik.

Z jego medalu bardzo cieszą się oczywiście w Sobieskim. Klub z północnej części Poznania jest dla Michalika drugim domem. - Na taki medal czeka się całe życie. Dla Sobieskiego to była historyczna chwila, bo przecież Tadek był pierwszym naszym olimpijczykiem. W dodatku zdobył brąz, a przecież nie był typowany do medali w pierwszym szeregu Biało-Czerwonych na zapaśniczej macie. Dziennikarze w amerykańskiej agencji prasowej wskazywali, że może zdobyć krążek w Tokio, więc może oni powinni typować liczby w totolotku - śmiał się szczęśliwy i uradowany Antoni Obrycki, prezes Sobieskiego Poznań.

Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje:
Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie