III Wielkopolski Kongres Kobiet: Startujcie i wygrywajcie!

Magdalena Baranowska-Szczepańska
III Wielkopolski Kongres Kobiet
III Wielkopolski Kongres Kobiet Maciej Urbanowski
Margaret Thatcher mawiała, że jeśli chcesz by w polityce coś zostało powiedziane, to przekaż to mężczyźnie. Jeśli chcesz, by zostało coś zrobione, to powiedz to kobiecie - mówiła Krystyna Łybacka, europosłanka Parlamentu Europejskiego, podczas III Wielkopolskiego Kongresu Kobiet, który odbył się w sobotę w Poznaniu.

Kongres podzielony na trzy panele tematyczne odbył się w Concordia Design. Uczestniczyły w nim m.in. Agnieszka Kozłowska-Rajewicz - posłanka Europarlamentu Europejskiego, profesor Monika Płatek - karnistka,a także krytyczka literacka Kazimiera Szczuka oraz kilkaset kobiet,w tym kilkanaście kandydatek, które startują w wyborach. Było też kilku panów, w tym marszałek Marek Woźniak, który nie spotkał się jednak z ciepłym przyjęciem. Organizatorki podczas powitania wytknęły mu, że z pewnością pojawił się na kongresie wyłącznie z powodu wyborów. Marek Woźniak po jednym z paneli próbował zabrać głos, ale panie głośno manifestowały niechęć mówiąc, że to jest przecież kongres kobiet.Ostatecznie jednak dopuściły marszałka do głosu, który przedstawił dane i przekonywał, że w urzędzie sporo stanowisk kierowniczych zajmują właśnie kobiety.

Polecamy również: III Wielkopolski Kongres Kobiet: Nawet różne i tak jesteśmy takie same!

- Trudności kobiet biorą się z niedopuszczania nas do pewnych sfer - strukturalnego, prawnego, kulturowego. Cały czas jest tak, że kobiety po pracy wracają do domu robić drugą robotę, a mężczyźni idą na piwo - mówiła profesor Monika Płatek, która wzięła udział w panelu "Równa droga do władzy". - Przez lata wmawiano nam, że do pewnych rzeczy się nie nadajemy, że inżynierami mogą być tylko mężczyźni. Ale na szczęście to się zmienia, na warszawskiej politechnice studiuje coraz więcej kobiet, na poznańskiej także - mówiła prof. Płatek, która wytknęła także i to, że na okładkach pism pojawiają się tylko kobiece ciała, a to nie zachęca do czynnego udziału pań w polityce.

- W sklepach są tylko zestawy małego inżyniera dla chłopców - dodawała A.Kozłowska- Rajewicz. - Dla dziewczynek znajdziemy tylko różowe żelazka, pralki i zestawy dla małych pielęgniarek. My musimy to zmienić! Polityka jest przecież najskuteczniejszym narzędziem społecznej zmiany, nie znam lepszego - przekonywała europosłanka. - Startujcie i wygrywajcie! - namawiała kobiety.

Oprócz polityki kobiety rozmawiały także o przemocy. Profesor Monika Płatek mówiła, że w polskim społeczeństwie panuje przyzwolenie na przemoc w rodzinie, że wiele wniosków jest wycofywanych, bo ofiary domowych agresji wycofują je.- Tradycyjna rodzina to taka, w której można więc przywalić, ale nie za mocno!

Polecamy również: III Wielkopolski Kongres Kobiet: Nawet różne i tak jesteśmy takie same!

- 20 procent Polaków wciąż uważa, że przemoc jest sprawą prywatną - mówiła europosłanka A.Kozłowska-Rajewicz.
W drugim panelu "Macierzyństwo i sztuka" artystki opowiadały o swoich doświadczeniach ze sztuką i macierzyństwem. Ewa Łowżył, artystka i fotografka mówiła m.in. , że gdy była młodą matką i studentką Akademii Sztuk Pięknych, to często słyszała "Ty to masz szczęście, że mąż puszcza cię na zajęcia".

Kazimiera Szczuka z kolei mówiła o związkach literatury z macierzyństwem, przedstawiła również dane, z których wynika, że obecnie panie śpią o dwie godziny krócej niż przed laty. - Dawna matka Polka przemieniła się w supermatkę, która musi być perfekcyjna i w pracy i w domu. Nie dajmy się zwariować, nauczmy się odpuszczać, bo nie da się żyć w kieracie - przekonywała krytyczka literacka. - Pamiętajmy, że wiele zależy od nas. Walczmy!

Trzeci panel dotyczył edukacji. O różnorodności w nauczaniu i nowym elementarzu rozmawiali eksperci oraz nauczyciele.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
ten cyrk finansuje? "kasienka"
P
Piero
Jak można pokazywac tę nieudacznicę Nowodworska , wywalili babę z NFZ i następnie wcisneli ja na serbska do przychodni i tam tez ja wywalili.Jak tylko Nowodworska wywalili to zaraz zaczęli tę obskurna budę remontować.To jest skandal a Nowodworska nie ma za grosz honoru i jeszcze wszędzie sie pcha. Teraz startuje z listy Grobelniaka a niedawno piała hymny pochwalne dla PO.a to ci farbowany lis !!!!
G
Gość
- Dawna matka Polka przemieniła się w supermatkę,
która musi być perfekcyjna i w pracy i w domu.
Nie dajmy się zwariować, nauczmy się odpuszczać,
bo nie da się żyć w kieracie ".
Dawna matka Polka spała cztery godziny dłużej
i była perfekcyjna w domu.
"I komu to przeszkadzało?"
Po wojnie "każda para rąk na liście płac".
Sztucznie tworzony "fundusz akumulacji" z zaniżonych płac kobiet i mężczyzn.
W założeniach miał być tworzony tylko przez 5 lat,
ale sama metoda wynagradzania za pracę przetrwała do końca PRL.
"Z łapy do papy, ewentualnie coś na grzbiet".
W późniejszych latach tłumaczono to "zapobieganiem odradzaniu się kapitalizmu".
Ale kobiety "nie dawały się zwariować, umiały odpuszczać", czyli
- opuszczać stanowiska pracy i ustawiać się w kolejkach do sklepów z pustymi półkami.
Dzisiaj to już prawie niemożliwe.
Wypada więc się zdecydować - albo perfekcyjna praca w domu na pełnym etacie,
albo "perfekcyjna" praca na pełen etat poza domem.
Aby pierwsza ewentualność wchodziła w rachubę,
u boku musi być życiowy partner, najczęściej mężczyzna,
opłacający połową swojego wynagrodzenia ten domowy etat.
By w ogóle było to możliwe trzeba "być wolną" od alergii na męskie spodnie.
Zwłaszcza na spodnie marszałka Marka Woźniaka.
m
marysia
Stado klimakterycznych upudrowanych bab. I te sądy, te banały, te frazesy, te "zestawy małego inżyniera dla dziewczynek". A czemu nie domagają się, by kobiety były szambiarzami czy drwalami?
Dodaj ogłoszenie