reklama

Inea Stadion - tak nazywa się stadion miejski w Poznaniu [ZDJĘCIA, FILM]

Maciej Lehmann
INEA kupiła prawa do nazwy stadionu Miejskiego w Poznaniu. Przez najbliższych pięć lat obiekt przy Bułgarskiej będzie się nazywał INEA Stadion.
Po kilku latach starań, znalazł się sponsor na nazwę stadionu przy Bułgarskiej, gdzie swoje mecze rozgrywa Lech Poznań. Od piątku Kolejorz podejmować będzie rywali na Inea Stadionie. Na pięcioletniej umowie z telekomunikacyjną firmą zyskał Lech oraz spółka Marcelin Managment, która jest operatorem stadionu. Straciło miasto. Co najmniej 5 milionów złotych!

Kilka tygodni temu Kolejorzowi udało się bowiem skutecznie renegocjować umowę na wynajem stadionu z władzami Poznania. Zgodnie z poprzednią, musiałby zapłacić miastu 30 procent zysku ze sprzedaży prawa do nazwy stadionu, ale nie mniej niż milion złotych rocznie. Teraz nie musi oddawać nic!

Prezes Lecha Karol Klimczak przyznał, że negocjacje z Ineą trwały od pół roku. Podziękował też prezydentowi Poznania Ryszardowi Grobelnemu za to, że uczestniczył w negocjacjach. Kibice mogą być więc zachwyceni, bo Kolejorz będzie miał więcej pieniędzy na działalność sportową. Ale czy równie szczęśliwi mogą czuć się mieszkańcy Poznania?

ZOBACZ TEZ:
INEA - CO TO JEST?
WARTA POZNAŃ PRZY BUŁGARSKIEJ
POZNAŃ STRACIŁ, OPERATOR ZYSKAŁ

- Cieszymy się, że sponsor jest stąd, że jest poznański - mówił prezes Lecha Karol Klimczak i dziękował prezydentowi Poznania Ryszardowi Grobelnemu za to, że aktywnie włączył się w negocjacje z nowym sponsorem. Skoro prezydent Grobelny doskonale wiedział, o tym, że Lech wkrótce sfinalizuje transakcję z Ineą, dlaczego zgodził się zrezygnować z dodatkowych wpływów dla miasta z tytułu sprzedaży nazwy stadionu? Czy obniżenie czynszu z 3 mln na 600 tysięcy nie wystarczało?

Już w czasie dyskusji o aneksie, wielu radnych było oburzonych działaniami Ryszarda Grobelnego, który lekką ręką zrezygnował z potencjalnych dochodów i to w sytuacji, gdy wiele klubów upada lub boryka się z poważnymi problemami finansowymi.

Próbowaliśmy więc zdobyć komentarz Ryszarda Grobelnego do tej sprawy. Niestety jego rzecznik Paweł Marciniak odpowiedział nam, że jest na urlopie i dopiero w poniedziałek będzie w pracy. Natomiast Rafał Łopka z Biura Prezydenta, który też zajmuje się obsługa mediów nie odbierał telefonu.

Sporo informacji, choć udzielali natomiast przedstawiciele Lecha i Inei, choć na najważniejsze pytanie, jaka jest kwota transakcji nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

- To tajemnica handlowa - powiedział prezes Lecha Karol Klimczak.

- Mecze na tym obiekcie budzą takie emocje, jakie my chcemy budzić u Wielkopolan. Między przedstawicielami naszych spółek jest dobra chemia - stwierdził prezes Inei S.A Janusz Kosiński.

- Od dawna zastanawialiśmy się nad współpracą z Lechem. Pozycja sponsora strategicznego na koszulkach była już zajęta, więc szukaliśmy nowoczesnego narzędzia marketingowego, by wypromować stadion w całym regionie, bo wielu Wielkopolan nie miało jeszcze okazji go odwiedzić - dodał dyrektor generalny Inei Tomasz Zamyślny Stadion nie kojarzy się i nie powinien kojarzyć się tylko z piłką nożną.

Z piłką nożną nie ma się też kojarzyć tylko Inea. Dyrektor Zamyślny zapewnił, że podpisanie umowy z Lechem o wykupieniu praw do nazwy stadionu nie oznacza rezygnacji z finansowania koszykówki.

- Przez najbliższy rok będziemy nadal sponsorem AZS Poznań. Później zastanowimy się, co dalej - zadeklarował.
Inea przyjęła też sugestie kibiców Lecha, którzy apelowali kilka miesięcy temu, by obiekt w Poznaniu nie miał w nazwie słowa "arena". - Rzeczywiście wzięliśmy pod uwagę głos kibiców, którzy preferowali nazwę "stadion". Tak zresztą lepiej brzmi. Poza tym większość, o ile nie wszystkie obiekty w Polsce, mają w nazwie słowo "arena", a my chcieliśmy się wyróżnić - przyznali przedstawiciele Inei.


GŁOS WIELKOPOLSKI POLECA:


FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 15

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

f
f.

dlaczego nazwa polskiego stadionu nie może mieć polskiej składni?? Czy Stadion Narodowy nazywa się Narodowy Stadion? Albo Narodowy Arena?
Kolejny "Sopot Festiwal"..
A w ogóle co to za handel nazwą? Czy stadion miejski nie może po prostu pozostać stadionem miejskim?

M
Maciej Zackiewicz

Nie ma to jak szukać dziury w całym. Czynsz za stadion był wygórowany, 30% wartości kontraktu dla miasta też zakrawa o absurd. Jeżeli w Poznaniu ma być zespół na poziomie europejskim, to nie można mu rzucać kłód pod nogi. Ten artykuł to taka kłoda. Tendencyjny, jednostronny tekst. Ciekawe BTW jak to wygląda w innych miastach - nie wierzę, że Legia płaci miastu 30% kwoty, jaką dostaje od Pepsi + 3 mln PLN / rok czynszu.

:)

w życiu do opery/teatru nie pójdę...

ś
śledczy

nazwa jak kondycja finansowa całej Amiki,jeśli chodzi o nazwę tego bubla-pieczary to powinna ona nosić nazwę największego sponsora i krętacza czyli Szczota-Arena...

Z
Zdzichu

za sam koszt budowy stadionu, nie licząc jego utrzymania można by finansować operę przez 32 lata. można by też zrobić kapitalny remont kilkunastu ulic w Poznaniu albo zbudować Nową Naramowicką. można by zbudować cały kompleks sportowy z wielką halą, na której byłyby koncerty, siatkówka, koszykówka czy kongresy - na pewno bardziej dochodowe niż ta "pieczarka". a tak mamy ledwo utrzymującego się giganta, przekręt finansowy i ucieszone gęby dresików z wrześni, kłecka czy opalenicy, ktorzy zjeżdżają tu na meczyki.

z
zed

Ile z tych 20tys. kibiców to poznanicy, a ilu to ludzie z różnych landów gdzie jedyną rozrywką jest wyrwanie się na mecz na Bułgarską ???
Niestety, to z pieniędzy mieszkańców miasta zbudowano stadion, na który nikt z Jarocina, Śremu czy innego miasteczka grosza nie dorzucił. Potem po meczu wracają do siebie, a poznaniacy zaciskają pasa, żeby spłacać bubel arenę.

S
Szczepan

Widzowie po Carmen albo Nabucco nie naparzają się piąchami.
Wreszcie, opera dostaje dotacje i należy do samorządu, a stadion zbudowało miasto a bejmy kosi jakaś prywatna firemka z Wronek. To jest miejsce z założenia mało dochodowe, jak cała kultura wyższa, a stadion to dochodowa ale i mało wymagająca rozrywka. Proste.

o
opera kosztuje 25 milionów

Narzekają ci, którzy na mecze nie chodzą. A Lech ma najwyższą frekwencję w kraju, ponad 20 tysiecy widzów na każdym meczu. Gdyby porównać zainteresowanie piłką na Bułgarskiej np. z popularnością opery poznańskiej, gdzie rocznie przychodzi około 100 tys. widzów, a dotacja samorządu (fakt, nie miasta, tylko województwa) wynosi ponad 20 milionów zł, to okaże się, co i kto kosztuje podatnika.

R
Rataje

INEA wywodzi się z utworzonej w 1993r Ratajskiej Telewizji Kablowej Elsat Sp. z o.o. – operatora telewizji kablowej w Poznaniu mającej swoją siedzibę na Osiedlu Oświecenia. Utworzyli ją za własne pieniadze mieszkańcy Spółdzielni Mieszkaniowej Osiedle Młodych budując sieci światłowodowe między osiedlami.. Prezesem był Henryk Paluszkiewicz. Za zgodą SM wkręcili się tam Jan i Elżbieta Rozpłochowscy, on został wiceprezesem, zona redaktorem naczelnym. Dyrygowała nawet starym znakomitym dziennikarzem Jerzym B., chwaląc wspólnie władze Spółdzielni. Współpracując zgodnie, w roku 2009 RTK ELSAT została hm, hm, wchłonięta przez spółkę Telewizja Kablowa Poznań S.A., która z kolei zmieniła swoją nazwę na Inea S.A. Obecnie resztówkę RTK ELSAT spółdzielnia odsprzedaje INEA. To droga polskiej transformacji.

:)

ich nie wolno wyzywać, homofobie jeden.

z
zed

Gdyby te piniądze jeszcze zostały w Poznaniu i były w części przeznaczone na szkolenie dzieciaków, dofinansowanie np. WF-ów w szkołach, gdyby miasto mogło zyskać cokolwiek z tej kasy - to OK.
Ale one pójdą do kieszeni Rutkowskiego i zostaną przelane do Wronek na tamtejszą akademię piłkarską w Popowie.
Poznaniacy z wybudowanego za ca.1mld zł stadionu w pełnie z naszych pieniędzy - nic nie będą mieli, bo nawet kibice Lecha w dużej części są spoza Poznania ....
Zobowiązać Lecha do finansowania szkolenia dzieci i młodzieży w poznańskich szkołach - to powinien być jeden z zasadniczych punktów w kontrakcie Lecha z Poznaniem.

r
ratajan

To zupełnie jawne i oczywiste bandyctwo !!! Kolejny dowód na machloje parszywców z Kolegiackiego !!!

Z
Zdzichu

To było do przewidzenia. Cwaniaki z Lecha renegocjują umowę z miastem i zaraz potem sprzedają prawa do nazwy stadionu, na czym zarabiają tylko oni a nie miasto. To kolejny dowód, że władze miasta za 800mln zł publicznych bejmów zbudowały maszynkę do robienia kasy dla Rutkowskiego i jego leśnych dziadków oraz zabaweczkę dla łysej hołoty w kolorowych szaliczkach.

z
zed

Czy to czasem nie jest działanie na szkodę miasta, że Grobelny 5min. przed podpisaniem umowy na sprzedaż nazwy stadionu, rezygnuje z procentu z tej transakcji na rzecz miasta???
Przecież to śmierdzi korupcją na 10km !!!
I oczywiście z prokuratury znowu usłyszymy .... nic się nie stało !!!!

l
lechpol

To jest jawne pozbawianie miasta pieniędzy, któr mu se należały. Skoro RG brał udział w negocjacjach to podpisując aneks z Lechem świadomie pozbawił miasto naleznych wpływów i przysporzył nieuzasadnionych korzyści prywatnemu podmiotowi ( nie pierwszy raz zresztą). To podpada pod kk. Qui bono ? Myślę, że tym razem arogancja zgubiła RG i z tego kroku się nie wywinie.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3