Informacji o zdrowiu szukamy w internecie. Lekarze ostrzegają. "Brak profesjonalnej diagnozy może skończyć się tragicznie"

OPRAC.:
Maciej Badowski
Maciej Badowski
Domowa izolacja, spowodowana wybuchem pandemii COVID19, przyspieszyła proces cyfrowej transformacji biznesu, również tego, który funkcjonuje w ramach opieki zdrowotnej.
Domowa izolacja, spowodowana wybuchem pandemii COVID19, przyspieszyła proces cyfrowej transformacji biznesu, również tego, który funkcjonuje w ramach opieki zdrowotnej. Szymon Starnawski/ Polska Press
Coraz częściej staramy się samodzielnie zdiagnozować. W ten sposób punktem pierwszej pomocy stały się wyszukiwarki internetowe. Jak wynika z badań już dla ponad osób urodzonych w latach 80- tych i 90- tych to media społecznościowe są pierwszym źródłem informacji medycznych. – W samych tylko Stanach Zjednoczonych, z powodu zaniedbania, jakim jest brak konsultacji z lekarzem, umiera rocznie około 45 tysięcy osób- alarmuje ekspert.

– Według badania opublikowanego w lipcu przez Pew Research Center, 8 na 10 z badanych internautów poszukiwało w sieci informacji na temat zdrowia. To zauważalny wzrost w porównaniu z 2001, kiedy wartość ta wynosiła 6 na 10 osób. Przyczyny takie stanu rzeczy wydają się oczywiste: rozwój technologii i związana z nim popularyzacja urządzeń mobilnych – mówi Anna Lew-Starowicz, Telemedika.net. – Nie zapominajmy też o rozwoju sieci, jako infrastruktury. Szybkie transfery danych umożliwiają nam realizację rzeczy, które jeszcze 20 lat temu wydawały się niemożliwe. U progu nowego milenium o połączeniach wideo wysokiej jakości, szybkim przesyłaniu zdjęć czy dokumentacji medycznej przy użyciu smartfona mogliśmy jedynie pomarzyć- dodaje.

Czytaj także

O ile specjalistyczne strony internetowe, jeżeli chodzi o diagnozę czy porady dot. postępowania w przypadku chorób już zdiagnozowanych, rzeczywiście mogą być pewną wskazówką, to niepokojący wydaje się fakt, że wśród młodych dorosłych pierwszym źródłem informacji medycznych są platformy społecznościowe. Aż 62 proc. millenialsów (osoby urodzone po 1980 r.) i 52 proc. Z-ek (osoby urodzone po 1995 r.) szuka pomocy wśród influencerów, promujących się przy użyciu takich serwisów jak Facebook, Twitter czy Instagram. Generacja X (osoby w wieku 41-55 lat) zajęła trzecie miejsce za młodszymi rówieśnikami (44 proc.).

Zdaniem ekspertki brak profesjonalnej diagnozy może skończyć się tragicznie. – W samych tylko Stanach Zjednoczonych, z powodu zaniedbania, jakim jest brak konsultacji z lekarzem, umiera rocznie około 45 tysięcy osób. To około 0.013 proc. całej populacji. Chociaż konstrukcja systemu opieki zdrowotnej w USA jest diametralnie inna, to gdyby podobną skalę przyjąć w Polsce, uzyskalibyśmy wynik bliski 5. tysięcy osób. To ogrom żyć, które można uratować – tłumaczy.

Domowa izolacja, spowodowana wybuchem pandemii COVID19, przyspieszyła proces cyfrowej transformacji biznesu, również tego, który funkcjonuje w ramach opieki zdrowotnej. Sektor usług medycznych, niemal z dnia na dzień, musiał stawić czoła nowym przeciwnościom. Z obawy o własne zdrowie chorzy zaczęli omijać gabinety lekarskie i wszystko wskazuje na to, że nowe nawyki zakorzenią się w społeczeństwie na dobre.

– Mylił się ten, kto sądził, że po zniesieniu lockdownu wszystko wróci do normy. Firmy z rynku zdrowia musiały dostosować swoją ofertę do nowych warunków. Telemedycyna stała się więc oczywistym rozwiązaniem – mówi Lew-Starowicz. – Podczas wirtualnej konferencji Telehealth20, 91 proc. uczestników wskazało na wzrost znaczenia telemedycyny w ich organizacji, począwszy od marca 2020 r. Zmiany w zachowaniu pacjentów widoczne są jak na dłoni. Zamiast stać pod gabinetem w kolejce po receptę czy L4, coraz więcej osób decyduje się załatwić sprawę wirtualnie, bez wychodzenia z domu i narażania zdrowia- tłumaczy.

Czytaj także

Długie kolejki oraz fakt, że placówce medycznej należy stawić się osobiście, mogą być istotnymi czynnikami w procesie decyzyjnym osób, które zamiast spytać o radę specjalistę, szukają odpowiedzi w mediach społecznościowych. Dużo łatwiej jest wpisać symptomy w wyszukiwarkę internetową lub opublikować je na forum internetowym. Niestety takie działanie są bardzo niebezpieczne.

Jako przykłąd eksperci podają ból brzucha. Może on oznaczać zapalenie wyrostka, niestrawność lub mnóstwo innych rzeczy. Wyszukiwarka Google na to hasło generuje około 12 milionów wyników. Internauta trafia na mnóstwo artykułów, często zawierających sprzeczne lub nieprawdziwe informacje.

Czytaj także

Lekarze coraz częściej ostrzegają, że bez fachowego przygotowania łatwo można dojść do niewłaściwych wniosków, zbagatelizować objawy lub wręcz odwrotnie – wpaść z ich powodu w panikę.

Kościoły zdrowego ciała, siłownie obeszły przepisy

Wideo

Materiał oryginalny: Informacji o zdrowiu szukamy w internecie. Lekarze ostrzegają. "Brak profesjonalnej diagnozy może skończyć się tragicznie" - Strefa Biznesu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3