Inżynieria genetyczna - co na to Kościół?

Karolina Koziolek
Ks. prof. Tomasz Kraj z Krakowa
Ks. prof. Tomasz Kraj z Krakowa archiwum
Rozmowa z księdzem profesorem Tomaszem Krajem z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, przy okazji konferencji „Dwugłos nauki”. Gdzie leży granica manipulacji genowej według Kościoła?

Jakie są granice interwencji genetycznych według Kościoła?
Kościół nie daje wprost odpowiedzi na to pytanie. Wyznacza jedynie pewne warunki wyjściowe dla genetycznych manipulacji nieterapeutycznych, w ramach których można szukać owych granic. Zadanie, którego się podjąłem, jest próbą znalezienia takich granic. Zresztą są to także granice dla innych technicznych ingerencji na człowieku. Oczywiście, trzeba tu cały czas pamiętać, że chodzi o interwencje nieterapeutyczne, tzn. nie chodzi o leczenie chorego człowieka, lecz o chęć zmiany jego prawidłowo funkcjonujących parametrów po to, by funkcjonowały lepiej, doskonalej. To, co w tym wszystkim zadziwia to fakt, iż Kościół katolicki nie mówi z góry „nie!”. Dla wielu ludzi krytycznie nastawionych do wszelkich bioetycznych wypowiedzi Kościoła jest to niemałe zaskoczenie.

Jak ksiądz określa tę granicę?
Odpowiedź na pytanie o granicę ulepszania człowieka musi uwzględniać pytanie o dobroć człowieka. Co to znaczy, że człowiek jest dobry (i ma być ulepszony)? Zauważamy, że człowiek może być dobry pod jakimś względem (i to nas w naszej postulowanej manipulacji najbardziej interesuje) i może być dobry jako człowiek. To bycie dobrym pod jakimś względem to na przykład bycie sprawnym urzędnikiem, dobrym kierowcą, zręcznym politykiem. Można jednak przy okazji bycia sprawnym urzędnikiem być trudnym we współżyciu z ludźmi; będąc dobrym kierowcą można być „nie do wytrzymania” w pracy i będąc zręcznym politykiem, nie wywiązywać się z obowiązków rodzinnych. Można więc być dobrym pod jakimś względem, a jednocześnie nie być dobrym jako człowiek. Pytamy, która z tych dobroci jest najważniejsza. Odpowiedź jest raczej prosta: najważniejsza jest dobroć w człowieczeństwie, bycie dobrym człowiekiem. Można jeszcze sprawniej obchodzić się z dokumentami, jeszcze szybciej przemierzać drogę i jeszcze wyżej zajść w karierze polityka. Co z tego, jeśli życie z takim człowiekiem będzie nie do wytrzymania. Widać więc, że pomiędzy różnymi rodzajami dobroci jest jedna, najważniejsza i są inne, które choć ważne, to dla człowieka nie są najważniejsze. Co gorsza, te inne rodzaje dobroci można jeszcze rozwinąć kosztem tej jednej, najważniejszej. Stanie się tak, gdy uznamy, że nie ma to jak kariera urzędnicza i tylko ona się liczy, że najważniejsze jest dobre kierowanie autem i tylko to się w życiu liczy czy wreszcie najważniejsza jest kariera polityczna. Je będziemy rozwijać kosztem tej jednej i w końcu dojdziemy do punktu, w którym zrozumiemy, że dalej tak się nie da; nie da się bo z nami nie da się żyć. Po takiej refleksji zwykle przychodzi chęć zmiany: byśmy byli dobrymi ludźmi, a reszta sama się ułoży. Po co to mówię? Z projektami ulepszania człowieka przy pomocy technologii jest podobnie. Żaden z nich nie może przysłonić ani zastąpić owej najważniejszej dobroci: dobroci mojej jako człowieka.

Ale gdzie tu jest ta granica?
Granica ta pojawia się, gdy pytam o moją dobroć jako człowieka. Ta dobroć jest owocem cnoty. Cnota to wypracowana przez człowieka umiejętność wybierania i realizowania moralnego dobra. Takich wyborów człowiek dokonuje nie jako istota czysto duchowa, lecz duchowo - cielesna. W tym wyborze uczestniczy więc moje ciało, a ciało ma pewną „bezwładność” i dlatego wybory dobra są związane z pewnym wysiłkiem, by przełamać ową „bezwładność”. Dobrze to widać w przypadku jakichś „naleciałości” w postaci złych przyzwyczajeń. Podjąć decyzję o zachowaniu trzeźwości człowiekowi, który nie nabrał „upodobania” do trunku, jest dość łatwo. Trudniej jest to zrobić osobie, która nabrała złych przyzwyczajeń, której ciało nabrało pewnego upodobania, przyzwyczajenia do trunku. Podobna rzecz występuje przy innych używkach: papierosy, kawa, nie mówiąc już o narkotykach. Widać tutaj, że to, co dzieje się z naszym ciałem, ma wpływ na łatwość podejmowanych przez nas decyzji. Często jest nawet tak, że z powodu tego, co dzieje się w naszym ciele z takiej dobrej decyzji, po prostu rezygnujemy; rezygnując zaś z niej, rezygnujemy z pewnego dobra, które sprawia, że stajemy się dobrymi ludźmi. Najlepiej by było, gdyby w naszym ciele panowała harmonia, bo ona pomaga do dobrych wyborów, a te do bycia dobrym człowiekiem. Na to wszystko przychodzi propozycja manipulacji genetycznej: czy można jej dokonać? Propozycje są różne. Najbardziej znane to chęć polepszenia sprawności fizycznej, wydłużenia życia czy stworzenia poczucia szczęśliwości. Odpowiedź na pytanie o granice manipulacji genetycznej, którą proponuję brzmi: Można, o ile nie stanie się ona przeszkodą na drodze ku ludzkiej dobroci; o ile nie spowoduje dysharmonii, która sprawi, że dokonywanie wyborów dobra stanie się utrudnione. Tu, moim zdaniem, leży ta granica. Jest nią wewnętrzna harmonia w człowieku, która stanowi jeden z ważnych czynników wyboru i realizacji podstawowego i najważniejszego ludzkiego dobra - dobra moralnego. Oczywiście chodzi o interwencję na człowieku dorosłym, zdolnym do wyrażenia na nią zgody.

A co z interwencjami o charakterze terapeutycznym?
Te interwencje można stosować, o ile są bezpieczne. Wiele z nich jest bardzo zaawansowanych technologicznie i skomplikowanych. Ważne jest, by stan chorego po ich zastosowaniu rzeczywiście uległ poprawie. Chodzi jednak o stan obiektywny, a nie jedynie o to, by pacjent dobrze się poczuł. Takie propozycje, by zmienić funkcjonowanie ciała, by człowiek permanentnie odczuwał błogostan, jak już wspomniałem, też dziś są. Ciało jednak uczestniczy w procesie komunikacji ze światem zewnętrznym i taka zmiana na pewno nie usprawniłaby tej komunikacji.

Czy Kościół popierałby dążenia rodziców, którzy chcieliby za pomocą technik genetycznych wpłynąć na cechy dzieci, np. chcieliby dziecko inteligentne, najlepiej o niebieskich oczach?
Tego typu ingerencje są nie do zaakceptowania. Oznaczają one bowiem programowanie człowieka, czego w żaden sposób nie da się pogodzić z ludzką wolnością. Pragnę tu podkreślić, że mówimy cały czas o zdrowym dziecku, które rodzice chcą „podrasować” przy pomocy interwencji technicznej, która jest nieprzewidywalna w skutkach i niebezpieczna. A nawet jeśli byłaby ona bezpieczna, to w samym takim zamiarze jest zawarta postawa braku akceptacji: przyjmiemy cię, jeśli będziesz inteligentny ponad przeciętność i będziesz miał niebieskie oczy. Akceptacja jest pierwszym krokiem i pierwszym wyrazem miłości. W postawie takich rodziców wyraża się brak miłości do własnego dziecka.

FLESZ: Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marek

Co na to Kościół? Księżą do nieba się nie spieszy i szukają pomocy u najlepszych lekarzy.;) Mądrze , bez nadużyć należy korzystać z tej możliwości.

t
tsu

To tak jakby ze świnią dyskutować o gwiazdach

g
gość

Jaki on pulchniutki.

G
Gość

Poznanie genotypu człowieka umożliwia wybiórcze uśmiercanie pojedynczego osobnika.
Na nic zdały się ostrzeżenia naukowców pracujących nad bombą atomową.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3