IV liga piłki nożnej: wszyscy chcą uniknąć spadku

Radosław Patroniak
Polonia Kępno po rundzie jesiennej zajmuje piąte miejsce w grupie południowej z dorobkiem 32 punktów. Na zdjęciu brak Witolda Kamosia
Polonia Kępno po rundzie jesiennej zajmuje piąte miejsce w grupie południowej z dorobkiem 32 punktów. Na zdjęciu brak Witolda Kamosia Fot. Archiwum Polonii Kępno
Udostępnij:
W miniony weekend zakończyły się rozgrywki w IV lidze wielkopolskiej. W grupie północnej liderem jest Mieszko Gniezno (50 punktów), a w grupie południowej Victoria Września (40 „oczek”). Zwycięzcy obu grup spotkają się na koniec sezonu w dwumeczu barażowym o awans do III ligi. Sezon jest wyjątkowy, ponieważ w następnych rozgrywkach dojdzie do połączenia grup, a to oznacza, że mało kto może czuć się bezpieczny...

– Szóste miejsce gwarantuje utrzymanie, więc rzeczywiście rywalizacja jest bardzo ostra i to nie tylko dla drużyn, ale również dla sędziów, których w przyszłości będzie na tym szczeblu o połowę mniej. IV liga w przyszłym sezonie będzie liczyć 20 zespołów, ale docelowo ma składać się z 18 drużyn – tłumaczył Paweł Wojtala, prezes WZPN.

Zapytaliśmy go o to, czy reorganizacja spotkała się z pozytywną reakcją środowiska. – Oczywiście nie wszyscy przyklasnęli temu pomysłowi, ale większość tak, co widać było chociażby po przedsezonowych wzmocnieniach. Najpoważniejszy argument przeciw to oczywiście powiększenie kosztów transportowych. Zrobiliśmy jednak symulację i wyszło, że Polonia Kępno w nowej IV lidze dołoży do budżetu najwięcej, czyli 25 tys. zł. W skali roku nie jest to straszny koszt nawet dla czwartoligowca, a po połączeniu grup rozgrywki na pewno będą stały na wyższym poziomie i nie będziemy musieli grać już barażu o wejście do III ligi – dodał Wojtala.

Wspomniana Polonia znalazła się w gronie tych, którzy wzmacniali się przed sezonem. Klub z Kępna (ma w składzie nawet Kameruńczyka) nie przeraził się więc wizją dalekich wyjazdów (nawet 500 km). – „Ciśnienie” na utrzymanie IV-ligowego poziomu wzrosło, co najlepiej widać po niektórych arbitrach. My jednak robimy swoje i to na wielu płaszczyznach. Stawiamy nie tylko na transfery, ale też na współpracę z Marcinkami Kępno, bo trzon naszej drużyny stanowią ich wychowankowie – przekonywał Jakub Jurowicz, menedżer Polonii.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie