Jabłka kupione, firmy czekają na pieniądze, a wniosek o sprawdzenie jest w CBA

Lucyna Talaśka-KlichZaktualizowano 
pixabay.com
500 tys. ton jabłek do zdjęcia z rynku - tego dotyczył program realizowany od ubiegłego roku. Pojawiły się jednak kontrowersje związane ze skupem interwencyjnym.

Posłowie PO złożyli wniosek do CBA o sprawdzenie, czy tzw. skup interwencyjny jabłek został przeprowadzony zgodnie z prawem. I czy owoce kupiła „firma zaprzyjaźniona” z ministrem rolnictwa? Związek Sadowników RP uważa, że akcja była potrzebna, ale popełniono błędy.

- W minionym roku, gdy resort rolnictwa ogłosił, że zdejmie z rynku pół miliona ton jabłek, za kilogram tych owoców (przemysłowych) płacono około 10 gr, teraz to średnio 25 gr - mówi Piotr Grochowalski, sadownik z miejscowości Zduny (pow. brodnicki). - Coś to dało, ale na rynku owoców i tak jest kiepsko.

Miało być lepiej

- Koniec okradania chłopów! - powiedział Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa podczas październikowej konferencji na której poinformował, że spółka Eskimos - producent mrożonek z owoców i warzyw - otrzyma państwowe gwarancje na kredyt i pomoże zdjąć nadwyżkę jabłek z rynku.

Problem w tym, że niektóre firmy, które kupowały jabłka w imieniu tej spółki, wciąż czekają na pieniądze.

Dorota Niedziela (poseł PO-KO, wiceprzewodnicząca sejmowej komisji rolnictwa) uważa, że problem dotyczy 160 firm, które mogą zbankrutować, bo „zaprzyjaźniona” z rządem firma ma problemy z płatnościami. Ona oraz inny poseł PO - Kazimierz Plocke (były wiceminister rolnictwa) wystąpili do Centralnego Biura Antykorupcyjnego z wnioskiem o przeprowadzenie czynności sprawdzających. Chodzi m.in. o zbadanie „charakteru relacji i zależności panujących pomiędzy Ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi Janem Krzysztofem Ardanowskim oraz podległymi mu funkcjonariuszami publicznymi a przedstawicielami spółki Eskimos S.A., w szczególności w kontekście publicznych wypowiedzi ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego, w których określał on ww. spółkę jako „zaprzyjaźnioną” i powierzenia jej „interwencyjnego” skupu jabłek”.

Przeczytaj też:Krowa złamała nogę i co dalej? Zasady uboju z konieczności

- To są bezczelne kłamstwa! - powiedział minister Ardanowski. - Przedstawicieli firmy Eskimos poznałem dopiero w październiku. Szukaliśmy porządnej firmy, która nie jest „krzakiem”. Oni się zgłosili, sprawdziliśmy ich i tyle. Opóźnienia w płatnościach są wynikiem późniejszego przyjęcia budżetu państwa.

Czekają na ostatnie transze

- Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu otrzymamy ostatnią transzę pieniędzy, czyli 20 mln zł (ze 100 mln zł kredytu) i będziemy mogli zakończyć ten temat - powiedział Rafał Wójcik, członek zarządu firmy Eskimos SA, która realizuje Program Stabilizacji Cen na Rynku Jabłek.

Wczoraj, w Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa, Wójcik brał udział w przygotowaniu dokumentów związanych z uruchomieniem następnej transzy kredytu (w Banku Ochrony Środowiska, KOWR udziela gwarancji).

Czy władze spółki Eskimos znały wcześniej ministra Ardanowskiego? - Nie! - odpowiedział kategorycznie Rafał Wójcik. - Złożyliśmy propozycję realizacji programu, ponieważ śledząc sytuację na rynku uznaliśmy, że jest duża nadprodukcja jabłek i można je zagospodarować.

Jego zdaniem opóźnienia w wypłacie płatności wynoszą maksymalnie niecałe dwa miesiące. Co prawda owoce zakontraktowano w październiku 2018 r. ale ze względu na moce przerobowe spółki, przyjmowano je sukcesywnie. - Sporą część odebraliśmy w lutym - dodaje Rafał Wójcik. - Jesteśmy poważną firmą i nie mogliśmy się zgodzić na to, by cokolwiek się zmarnowało.

Przeczytaj też:Czy emeryturę można pobierać z KRUS i ZUS jednocześnie? Od czego zależy jej wysokość?

O opóźnieniach płatności (niezależnych od spółki) dla podmiotów współpracujących ze spółką, firma informowała już wcześniej. - Podczas posiedzenia sejmowej komisji rolnictwa była mowa, iż niektóre podmioty płacą sadownikom za owoce nawet po ponad roku! - stwierdził Rafał Wójcik. - Dziwi mnie, że tych problemów sadownicy nie nagłaśniają.

Sadownicy ćwiczą cierpliwość

- Niektóre firmy kupujące jabłka wcześniej płaciły za owoce po miesiącu, teraz to są trzy miesiące, albo i dłużej - uważa jeden z sadowników, który prosił, by nie podawać jego danych, bo sytuacja na rynku wciąż jest dramatyczna.

- Rzeczywiście, niektóre firmy wykorzystują trudną sytuację na rynku i odkładają terminy płatności - przyznał Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP (poseł PSL-UED, wiceprzew. sejmowej komisji rolnictwa).

- Problemem polskich sadowników jest słabe zorganizowanie - twierdzi inny właściciel sadów. - Wiele grup producenckich się rozpadło tylko dlatego, że niektórzy członkowie sprzedawali towar na boku. Za ich pazerność i brak lojalności zapłacili wszyscy.

Uczmy się na błędach

- Opozycja tak krytykuje pomoc dla sadowników, a co ona dla nich zrobiła? - zapytał minister Ardanowski.

Dorota Niedziela uważa, że ich zasługą jest m.in. to, iż problem firm skupujących jabłka został nagłośniony i szybciej odzyskają pieniądze. - Akcja związana ze skupem miała sens, bo stawki za jabłka przemysłowe wzrosły przynajmniej do 25 -30 gr - ocenił Mirosław Maliszewski. - Niestety nie udało się uniknąć błędów, które mogą nas wiele kosztować. Jeśli teraz były opóźnienia w regulowaniu płatności, to kto zechce wziąć udział w kolejnej akcji? A bardzo możliwe, że za kilka miesięcy trzeba będzie zdjąć następne nadwyżki z rynku.

________________
Agro Pomorska odcinek 52, premiera 26.02.2019

Wideo

Materiał oryginalny: Jabłka kupione, firmy czekają na pieniądze, a wniosek o sprawdzenie jest w CBA - Gazeta Pomorska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3