reklama

Jacek Jaśkowiak: My-Poznaniacy muszą zdecydować, kto jest ich liderem

Jacek JaśkowiakZaktualizowano 
Jacek Jaśkowiak.
Jacek Jaśkowiak.
Jacek Jaśkowiak pisze dlaczego My-Poznaniacy są potrzebni Poznaniowi i radzi jak zażegnać kryzys w stowarzyszniu.

W ostatnich kilku latach Stowarzyszenie My Poznaniacy bardzo ożywiło i wzbogaciło dyskusję o Poznaniu i jego rozwoju. My Poznaniacy jako pierwsi zwrócili uwagę na konieczność wprowadzenia w Poznaniu rozwiązań przyjętych w nowoczesnych miastach zachodnioeuropejskich, w szczególności w zakresie konieczności poprawienia jakości transportu publicznego oraz budowania infrastruktury przyjaznej dla pieszych i rowerzystów. My Poznaniacy wskazali skutki uboczne budowy centrów handlowych (wymierające centrum i przylegające do centrum dzielnice).

Rozłam w My-Poznaniacy. Ze stowarzyszenia wystąpiło kilkadziesiąt osób

Poprzez start we wyborach samorządowych My Poznaniacy stali się w Poznaniu rozpoznawalni. Wprawdzie nie udało się Stowarzyszeniu wprowadzić do Rady Miasta swoich przedstawicieli, ale wiele postulatów My Poznaniaków zostało adaptowanych przez inne formacje polityczne. Prezydent Grobelny nie mówi już, że w Poznaniu nie ma tradycji przemieszczania się rowerem, tworzone są strefy ograniczonego ruchu, zamykane są dla ruchu samochodowego ulice. Wokół My Poznaniaków skupili się ludzie różnych profesji i poglądów.

Start w wyborach samorządowych w roku 2010 był z jednej strony wyrazem przekonania, iż obecność w Radzie Miasta członków Stowarzyszenia pozwoli skuteczniej realizować cele Stowarzyszenia, z drugiej strony był możliwością przebicia się do opinii publicznej z postulatami wdrożenia w Poznaniu nowoczesnych rozwiązań przyjmowanych w Monachium, Kopenhadze, czy Berlinie.

Konsekwencją startu we wyborach był dynamiczny wzrost liczby członków Stowarzyszenia oraz dyskusja o kierunku rozwoju Stowarzyszenia. Wraz z liczebnym wzrostem, a szczególnie wtedy gdy jakaś organizacja otrzymuje dotacje lub granty konieczne jest modyfikowania struktury, mechanizmów podejmowania decyzji i zasad rozstrzygania sporów.

Moim zdaniem kluczowe znaczenie dla Stowarzyszenia ma rozwiązanie dwóch problemów. Pierwszy to dostosowywanie struktury i jej organów do dynamicznej i rozwijającej się organizacji. Z pewnością potrzebny jest organ do rozstrzygania sporów (sąd koleżeński). Drugi problem to zdefiniowanie roli Lecha Merglera. Uważam, iż nikt nie wniósł tyle pracy na rzecz Stowarzyszenia i jego obecnej pozycji, co charyzmatyczny Lech Mergler. Przywództwo w Stowarzyszeniu powinno być czytelne. Z jednej strony jest prezes Stowarzyszenia (Arleta Matuszewska, a później Andrzej Białas), a z drugiej Lech Mergler przedstawiający się w mediach jako lider Stowarzyszenia, społecznik i publicysta. Praca społeczna polega na tym, iż nie pobiera się za nią wynagrodzenia. Lech Mergler pobiera za swoją pracę na rzecz Stowarzyszenia wynagrodzenie, w związku z czym przedstawianie się w roli społecznika jest w jego przypadku nadużyciem. Lider to przywódca. Czy Lech Mergler jest zatem przywódcą Stowarzyszenia? Jak to się ma to formalnych organów Stowarzyszenia?

Stowarzyszenie My Poznaniacy stało się ważnym i potrzebnym elementem dyskusji o dalszym rozwoju Poznania. W każdej organizacji mają miejsce różnice poglądów i różne wizje rozwoju. Mam nadzieję, że ostatnie doświadczenia i hiobowe doniesienia prasowe o rozpadzie My Poznaniaków doprowadzą do wystudzenia emocji i wdrożenia w Stowarzyszeniu rozwiązań systemowych pozwalających na rozwiązywanie konfliktów i podejmowanie decyzji. Jestem przekonany, iż Stowarzyszenie wyjdzie z tego kryzysu mocniejsze i mądrzejsze.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 19

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rozsądny

Od kilku miesięcy widać było, że źle się dzieje w tej organizacji. Szeregowi członkowie nie wiedzieli o co chodzi, a jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o władzę. W pewnym momencie ruchem zawładnęły dwie panie i ludzie myśleli, że uporządkują pewne sprawy. Stało się inaczej, One wzięły la siebie władzę absolutną. Tej zaś nikt nie lubi i dlatego ludzie masowo wypisują się z My-Poznaniacy.

E
Eko-Oszołom

Jaśkowiak aspirował do bycia liderem My-Poznaniacy, ale nikt poza paroma starszymi paniami go nie chciał.. No to się obraził i wycofał. Nie ma pojęcia co się dzieje w Stowarzyszeniu, to z jego wyobrażenia. rodzi się wydumany obraz,..

a
abc

Widać interesuje stadko innych piesków - tych co szczekają na komendę Rysia co by o odpowiedni PR zadbać i rywali zdyskredytować niczym Leniwa Marysia & co via niejaki Milewicz.

O
Ox

gryzących się w kojcu? Kto promuje w Głosie tę żałosną gromadkę niedowartościowanych z wieeeeeelkim apetytem na "wadzę"?

W
Woland

Po co fałszować historię? Wszyscy pamiętają nachalną propagandę stowarzyszenia serwowaną przez Gazetę Wyborczą...

J
Jezior

To stowarzyszenie rozrosło się na tyle, że musiałoby przybrać konkretną formę, czyli przekształcić się w partię polityczną. Tak jak p. Jaśkowiak zauważył konieczna jest struktura i jej przejrzystość. Wtedy możliwa jest kontrola nad tą organizacją, a to pozwoli zaoszczędzić nieporozumień.

J
Jezior

To stowarzyszenie rozrosło się na tyle, że musiałoby przybrać konkretną formę, czyli przekształcić się w partię polityczną. Tak jak p. Jaśkowiak zauważył konieczna jest struktura i jej przejrzystość. Wtedy możliwa jest kontrola nad tą organizacją, a to pozwoli zaoszczędzić nieporozumień.

J
Jezior

To stowarzyszenie rozrosło się na tyle, że musiałoby przybrać konkretną formę, czyli przekształcić się w partię polityczną. Tak jak p. Jaśkowiak zauważył konieczna jest struktura i jej przejrzystość. Wtedy możliwa jest kontrola nad tą organizacją, a to pozwoli zaoszczędzić nieporozumień.

S
Synpatyk

Nikt tak jak Pan pięknie czarować nie potrafi. Za jednym może wyjątkiem Pana guru politycznym czyli prezydentem Groblenym. Szklarska Poręba zaprasza.

o
obserwator

Już zaczeła sie walka o wladzę w My Poznaniacy,rwią się do polityki do władzy ale
udają że chodzi im o dobro miasta.Pan Jaskowiak ciagle sie promuje a jak startowal
na Preyzdenta to było widac ze pomaga wygrac Grobelnemu

o
obserwator

Już zaczeła sie walka o wladzę w My Poznaniacy,rwią się do polityki do władzy ale
udają że chodzi im o dobro miasta.Pan Jaskowiak ciagle sie promuje a jak startowal
na Preyzdenta to było widac ze pomaga wygrac Grobelnemu

o
obserwator

Już zaczeła sie walka o wladzę w My Poznaniacy,rwią się do polityki do władzy ale
udają że chodzi im o dobro miasta.Pan Jaskowiak ciagle sie promuje a jak startowal
na Preyzdenta to było widac ze pomaga wygrac Grobelnemu

31 węzłowy Burke

Czy ten gość zapłacił za artykuł autopromocyjny ( nie pierwszy zresztą) ? Przecież on nie ma nic ciekawego do powiedzenia i powtarza stale te same pierdoły jak tyn zez Gundek.

J
Ja

Nic mnie nie obchodzi to stowarzyszenie. Kolejna grupa przemądrzałych samozwańczych autorytetów, którzy ciągle mówią a nic nie robią.

a
antek

My-Poznaniacy są w Poznaniu niezbędni. Myślą o mieszkańcach, podczas gdy urzędnicy tylko o deweloperach.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3