Jacek Wąsiński z Pogotowia Leśnego: Posiadanie pumy to zwykły snobizm. Ludziom wydaje się, że mogą mieć wszystko. Nie powinno tak być

Monika Chruścińska-Dragan
Monika Chruścińska-Dragan
Sowa błotna, rzadki gatunek, niestety wszystkie, które trafiają do ośrodka w Mikołowie są w złym stanie. Ta miała pecha i została potrącona przez samochód. Skrzydło zostało trwale uszkodzone. Jedyne co można zrobić to złożyć je tak aby nie przeszkadzało jej w dalszym, życiu. Niestety w wolierze, ale zawsze to lepsze niż śmierć.Zobacz kolejne zdjęcia/plansze. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Mirosław Wąsiński
Niestety nastały takie czasy, że ludzie jak mają pieniądze, to są w stanie kupić sobie wszystko – nawet tygrysy białe czy jaguary – ubolewa Jacek Wąsiński, szef Leśnego Pogotowia w Mikołowie. Jego zdaniem człowiek oswaja dzikie zwierzęta dla własnej próżności. Nam opowiada co o tym sądzi i zastanawia się, co byłoby najlepsze dla pumy Nubii z Ogrodzieńca, którą Kamil Sanek najpierw wychował, a którą potem sąd mu odebrał. Obecnie zwierzę, przypomnijmy, przebywa w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym w Chorzowie. W galerii zdjęcia podopiecznych ośrodka w Mikołowie.

Po co ludziom dzikie zwierzęta w domu? Czy takie zwierzę jak puma można w ogóle udomowić?
Jacek Wąsiński: To jest dobre pytanie. Dla mnie kryje się za tym zwykły snobizm. Ludziom wydaje się, że mogą mieć wszystko. Nie powinno tak być. Zwierzęta takie jak puma są majestatyczne i piękne, a człowiekowi, który je oswoi wydaje się, że ma niesamowity kontakt z tym zwierzęciem.

Tymczasem oswajając, tak naprawdę łamie jego psychikę. W naturalnym środowisku zwierzę nie zachowuje się tak, jak wyuczył je tego człowiek. Do tego dochodzi ryzyko. Tak bliski kontakt z tak dużym drapieżnikiem jak puma, jest niebezpieczny. To zwierzę, jeśli zechce, jest w stanie zabić człowieka. Ze zwierzętami jest jak z ludźmi, puma też jest pumie nierówna – jedna po oswojeniu nigdy się nie postawi, ale inna pomimo wychowania w pewnym momencie pokaże na co ją stać i przestanie pozwalać innym siebie przytulać i głaskać.

Nawet w ogrodach zoologicznych zdarzają się przecież ataki kotów na opiekunów. Nikt mnie nie przekona, że wychowując takie dzikie zwierzę, jest w stanie nad nim panować. Chyba że go spęta, ograniczy mu wolność i będzie bił, żeby ujarzmić.

Panu też jednak zdarza się pracować z dzikimi kotami. Jak pan nad nimi panuje?
Ja je toleruję i szanuję ich pewne zachowania. Mam w ośrodku dwa rysie, do których klatki mogę wejść i je poprzytulać. Te rysie grały w filmach przyrodniczych. Mam je jednak nie dlatego, że chciałem. One mają uszkodzony wzrok, ich matka je odrzuciła i trzeba było je od niej zabrać i odchować.

Jednak one potrafią mi pokazać swoimi pewnymi gestami i zachowaniem, które jako osoba zajmująca się zawodowo zwierzętami nauczyłem się rozpoznawać, że nie mają w danym momencie ochoty na moje przytulanie i głaskanie. Wtedy najlepiej, żebym sobie poszedł. Jeśli zignorowałbym ich przekaz, to mogłoby się to dla mnie źle skończyć. Muszę stosować się do zasad, które one mi narzucają.

To zwierzę pozwala mi być blisko, wtedy kiedy ono tego chce. I na tym polega szacunek. Właściciel pumy na pewno ma bliski kontakt ze zwierzęciem. Być może ten kot już zaakceptował takie życie, bo nie zna wolności i nigdy jej nie pozna. Nubia już urodziła się w niewoli. Ten człowiek jednak jest bardzo pewny siebie i przekonany, że panuje nad zwierzęciem.

Być może potrzebuje kontaktu ze zwierzętami i sprawdziłby się w ośrodkach, gdzie wychowuje się osierocone koty i wypuszcza na wolność. Jednak trzymanie w mieście czy na jego obrzeżach tak dużych drapieżników jest niebezpieczne. Tym bardziej już jeśli ktoś chodzi z kotem na smyczy i zabiera go w miejsca publiczne twierdząc, że nad wszystkim panuje. Taka osoba nie ma prawa w ten sposób narażać innych na utratę zdrowia lub życia. Właściciel Nubii nie powinien był tego robić.

Pisaliśmy

Co teraz byłoby najlepsze dla pumy?
Teraz wszyscy twierdzą, że chcą dla niej dobrze, bo uważają, że ona ma się źle. Tymczasem może się okazać, że rozdzielenie pumy i jej dotychczasowego właściciela nie będzie wcale najlepszym rozwiązaniem. Ona ma już sześć lat, na pewno w pewien sposób się zżyła z właścicielem, pomimo że nie jest to zwierzę stadne. W naturalnym środowisku byłoby jej dobrze w samotności, ale właściciel złamał jej psychikę i zmienił zwyczaje.

Jeśli ten kot to zaakceptował i jest mu z tym dobrze... Oglądając film z próby odebrania Nubii właścicielowi doszedłem do wniosku, że niestety, ale ta próba nie wyglądała profesjonalnie. Nikt podczas niej nie miał na uwadze przede wszystkim dobra zwierzęcia. Oczywiście nie pochwalam właściciela pumy za to, że nie zalegalizował jej posiadania. Zgadzam się z tym, że skoro nie umiał dostosować się do życia społecznego, to powinien jak każdy obywatel naszego kraju ponieść konsekwencje swojego działania. Nie powinien udowadniać, że można trzymać w domu pumę i nie należy się jej bać. Bo to bzdury. Być może dobrym rozwiązaniem byłby powrót pumy do byłego właściciela, ale pod pewnymi warunkami – że on zalegalizuje jej posiadanie, zapewni jej odpowiednie warunki i nie będzie z nią wychodził do przestrzeni publicznej. Wszystko natomiast będzie systematycznie kontrolowane przez uprawnione do tego organy.

Nie przeocz

Ludzie, którzy kibicują zwierzęciu i jego dotychczasowemu właścicielowi, porównują Nubię do psa czy kota, ale to przecież drapieżnik. Jaka jest różnica pomiędzy zwierzęciem udomowionym, a oswojonym?
Pojęcie zwierzęcia udomowionego odnosi się do istot, które służą człowiekowi. Powstały na skutek hodowania przez lata. Udomawia się zwierzę dla zaspokojenia potrzeb – niektóre hoduje się na mięso, inne na mleko, jeszcze inne jako zwierzęta towarzyszące – jak psy czy koty. Oswojone zwierzę to dzikie zwierzę, któremu człowiek dla własnej próżności łamie psychikę, aby mieć z nim bliski kontakt.

W przeciwnym razie może tylko popatrzeć na zwierzę z daleka. A człowieka na widok lwa korci, żeby go wytarmosić za grzywę. Ludziom imponuje ktoś, kto ma ten przywilej. Nie można jednak powiedzieć, że ktoś kto oswaja zwierzę, poznaje jego wszystkie zwyczaje. Bo tak naprawdę usypia w zwierzęciu jego naturalne instynkty. Poznawać zwierzęta można obserwując je w ich naturalnym środowisku, patrząc jak się naturalnie zachowują.

Takie oswajanie zwierząt dla zaspokojenia własnej próżności nikomu nie jest potrzebne. Są jednak sytuacje wyjątkowe, z jakimi mamy do czynienia na przykład w leśnym pogotowiu. Celem naszej pracy w ośrodku jest leczenie i rehabilitacja, które wieńczy wypuszczenie zwierzęcia na wolność. Robimy zatem wszystko, aby zwierząt nie oswajać, tylko aby pozostały dzikie i mogły wrócić do swojego środowiska naturalnego. Zdarza się jednak, że zwierzę zostaje trwale okaleczone i nie będzie już mogło wrócić na wolność. Wtedy muszę zrobić wszystko, aby nie zrobiło mi krzywdy więc je oswajam ze sobą.

Musisz to wiedzieć

Jest mi to potrzebne, abym mógł przy zwierzęciu pracować, dla jego dobra – abym mógł mu podawać leki, posprzątać przy nim etc. Wtedy jest to zasadne. Kupienie sobie prywatnie dzikiego kota i oswajanie go nikomu nie jest potrzebne. Tylko temu człowiekowi, który je kupuje. I jest to snobizm. To nie jest nic pożytecznego. Niech mi nikt nie opowiada, że właściciel pumy dzięki oswajaniu Nubii przybliża koty ludziom. Ja uważam, że w świadomości człowieka każdy gatunek dzikiego kota powinien zostać jako dziki i niezależny, a jednocześnie niebezpieczny w bliskim kontakcie z człowiekiem. Oswajanie nie przynosi także pożytku dla gatunku. Kto chce poznać zwierzę, może zobaczyć i poznać jak ono się zachowuje w swoim naturalnym środowisku i wystarczy.

Do pogotowia leśnego także trafiają zwierzęta egzotyczne? Jakie są ich historie?

Tak, trafiają, a ich historie są bardzo różne. Niestety nastały takie czasy, że ludzie jak mają pieniądze, to są w stanie kupić sobie wszystko – nawet tygrysy białe czy jaguary. W Polsce niestety są już ludzie, którzy trzymają takie zwierzęta. Do pogotowia leśnego trafiają natomiast węże, jaszczurki, lamy, emu, bardzo dużo żółwi. Dużo ich trafia do nas w wakacje. Najbardziej niebezpiecznym zwierzęciem, które do nas trafiło jest heloderma arizońska. Jedyna jadowita jaszczurka na świecie i jedyna, na której jad nie ma surowicy.

Wartość czarnorynkowa jej jest bardzo wysoka, nie wolno w Polsce trzymać tego gada. Ktoś jednak sprowadził ją sobie. W czasach, kiedy granice są otwarte, niestety stosunkowo prosto jest to zrobić. Przykładowo w Czechach można bardzo łatwo kupić dzikie zwierzęta. Ludzie myślą, że jak kupią za granicą legalnie zwierzę, to mogą je sobie przywieść do Polski. Tymczasem obowiązują ich polskie przepisy – ktoś taki musi najpierw zgłosić zamiar nabycia zwierzęcia, podać jego pochodzenie, dostać zgodę, żeby to zwierzę wwieźć do Polski i przetrzymywać je. Zwierzęta, które wymagają rejestracji, powinny być rejestrowane, aby urzędnik miał możliwość sprawdzić warunki, w jakich przebywają, i czy są dobrze zabezpieczone przed dostępem osób postronnych. Ludzie nabywają zwierzęta nielegalnie i nieodpowiedzialnie je przetrzymują.

A co dzieje się z egzotycznymi zwierzętami, które trafiają do ośrodka?
Zostają u nas lub przekazywane są do ogrodów zoologicznych.

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Szykuje się rozpad koalicji?

Wideo

Materiał oryginalny: Jacek Wąsiński z Pogotowia Leśnego: Posiadanie pumy to zwykły snobizm. Ludziom wydaje się, że mogą mieć wszystko. Nie powinno tak być - Dziennik Zachodni

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Eeee

Zgadza się, to my powinniśmy decydować co ludziom wolno a czego nie. W końcu ludzie nie są wolni, przecież panuje demokracja.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3