Jak dyrektor Zakładu Poprawczego trafił do firmy, w której pomaga ludziom zmieniać swoje życie?

Artykuł sponsorowany LION GROUP
Był rok 2016. Poznałem wtedy właścicieli firmy, którzy zgłosili się do mnie właśnie z projektem polegającym na ZMIANIE ŻYCIA. Projektem, który na pierwszy rzut oka mógł wydać się kontrowersyjny - Panowie chcieli zaprosić wybranych Wychowanków na zajęcia sportów walki.

Sporty walki dla osób, które znalazły się na zakręcie życiowym i posiadały "bogatą kartotekę"?

To prawda. Jeśli analizowałoby się ten temat tylko w taki sposób, to można byłoby dojść do wniosku, że pomysł był szalony. Nie takie były jednak jego założenia. Wychowankowie absolutnie nie mieli doskonalić się w "walce", chyba, że weźmiemy pod uwagę termin "walki o zmianę w życiu".

Na czym polegał więc projekt?

Na metamorfozie Wychowanków. Tak jak każda metamorfoza w Lion Group. Poziom trudności tej metamorfozy był jednak zdecydowanie większy. Standardowi klienci Lion Group (pracujemy z ludźmi w każdym wieku, od małych dzieci, przez dorosłych, po seniorów) to osoby, które posiadają dom, rodzinę, często majętne. Posiadają oczywiście swoje deficyty, ale oczywiście inne, niż Wychowankowie Zakładu Poprawczego. Tym osobom brakuje często zdrowie i je przywracamy (przez treningi i dietę). Chłopcom z zakładu nie można było obiecać zmiany wprost. Trzeba było zainteresować ich dziedziną dla nich atrakcyjną.

I sporty walki takie są?

Oczywiście. Wystarczy spojrzeć jakie plakaty wiszą w pokojach Wychowanków. Są tam albo emblematy drużyn piłkarskich (patrz grupy kibiców/chuliganów) albo obrazy gwiazd organizacji MMA. Siła fizyczna - to im imponuje.

Na czym polegał sam projekt?

Był swego rodzaju terapią wstrząsową. Na początku chłopcy mieli zrozumieć, że sporty walki to filozofia życiowa. Oni w życiu konfrontowali się na ogół z jednostkami słabszymi. Łatwo im było okraść, pobić osobę od nich słabszą. W sporcie konfrontacja pomiędzy zawodnikami bazuje na wzajemnym szacunku. Przeciwnika pokonuje się w uczciwej walce. Nie chce zrobić mu się krzywdy, ale pokazać swoją wyższość. Sporty walki to również szereg wyrzeczeń. Wymagają higienicznego trybu życia (snu, dobrego jedzenia, wielu jednostek aktywności fizycznej, po której nie ma się już siły i ochoty na inne konfrontacje). Chłopcy po tym, jak zostali skonfrontowani z osobami, które trenują od lat, szybko nabrali szacunku i zobaczyli, że przed nimi długa droga, jeśli faktycznie chcieliby stać się "kimś" w tym sporcie. Nie mówiąc o tym, że nie wytrzymywali kondycyjnie zwykłej jednostki treningowej (już po rozgrzewce widać było po nich, że jest ciężko).

Czy mieli doskonalić się tylko w tej dziedzinie? Czy miał to być ich sposób na życie?

Absolutnie. Należy pamiętać, że na treningi trafili w wieku około wczesnej dorosłości (18-19 lat). W tym wieku ich rówieśnicy mogą legitymować się już wieloma sukcesami w sporcie. Oczywiście świat sportu nie raz widział sytuację, że ktoś, kto rozpoczął treningi również w późnym etapie życia również dochodził często do niemałych sukcesów, ale Wychowankowie mieli alternatywę. Razem z zajęciami na macie szła w parze nauka zawodu kucharza. Na staż zaprosił ich uczestnik programu Adam Adamczak - obecny na liście 300 najlepszych szefów kuchni na świecie w roku 2017 i jeden z najlepszych szefów kuchni w naszym kraju. Treningi miały być tylko uzupełnieniem do prawdziwej zmiany. W przyszłości mieli oni pracować i uczęszczać na zajęcia, aby sport był dla nich motywacją do lepszego życia. Program był zresztą napisany bardzo logicznie. Nie można było łamać regulaminu. Za każde wykroczenie dyscyplinarne w placówce (lub poza nią) Uczestnik był dyskwalifikowany. Początkowe zajęcia sportów walki były oparte zresztą na nauce podstaw. Nie było sparingów, konfrontacji z przeciwnikiem. Słowem - jeśli krytycy formułowali wnioski, że ktoś uczył osoby, które miały problemy z prawem "walki" (a takie głosy krytyki również się pojawiały), to warto, aby dotarli do założeń i poznali cały projekt.

Czy program się udał?

Wszystko zależy od oceny Uczestników. Z jednej strony żaden z chłopaków (2 osoby Uczestniczyły w programie) nie ukończył go. Podczas tych miesięcy mogli pracować na prawdę z interesującymi osobami. Mogli brać udział w zajęciach z gwiazdami MMA. Projekt 2 aktywnie wspierał jeden z najlepszych raperów w Polsce. Jeśli jednak z programu nie wyciągnęli oni wniosków, tylko uznali go za fajną przygodę, to wtedy możemy mówić o porażce (red. dokument WALKA O ZMIANĘ jest obecny na kanałach YT).

Coś jednak pozostało? Zostałeś bowiem członkiem kadry Lion Group i zrezygnowałeś ze stanowiska Dyrektora Zakładu Poprawczego.

Jedni nazwą to przypadkiem, inni przeznaczeniem. Okazało się, że właściciele firmy od początku szukali (bez powodzenia) trenera, który zajmie się metamorfozami dla dzieci.

Dlaczego? Czy odchudzanie dzieci jest trudniejsze niż odchudzanie dorosłych?

Trudno powiedzieć. Na pewno jest to inny, bardziej złożony proces. Wieloetapowy i zbudowany na sieci połączeń. Pracuje się nie tylko na linii trener-podopieczny, ale do metamorfozy włączony jest również rodzic.

Ile takich treningów w tygodniu wypada?

Standardem są 2 zajęcia w tygodniu. Dziecko bowiem na ogół jest jeszcze aktywne podczas szkolnych zajęć wf.

No właśnie - jak duża różnica występuje pomiędzy Waszymi zajęciami, a standardową lekcją wychowania fizycznego?

Ciężko to w ogóle w porównać. U nas dziecko pracuje sam na sam z trenerem. Ma wsparcie dietetyka. Wszystko opiera się o analizę przypadku i indywidualną opiekę fachowców. Na drugim biegunie leżą lekcje wf, którym w odróżnieniu od innych przedmiotów poświęca się mniej uwagi.

Dlaczego? Czy wf jest mniej ważnym przedmiotem szkolnym?

Uważam, że tak jest. Widać to nawet po podejściu rodziców. Jeśli dziecko miałoby dostać słabą ocenę z wf, to organizuje mu się zwolnienie. Jeśli ma problemy z matematyką, to wykupuje mu się korepetycje. Subtelna różnica.

To może problem leży w nauczycielach WF-u?

Nie można generalizować. Są nauczyciele ambitni, którzy mają pomysł na dobre prowadzenie przedmiotu. Nie należy jednak zapomnieć o tym, że często stykają się z brakami w infrastrukturze (lekcje wf prowadzone są na przykład na szkolnym korytarzu). Problemów jest na prawdę dużo, a nikt tak na prawdę nie podejmuje skutecznej walki z tym, aby sytuację naprawić i aby statystyki dotyczące otyłości i nadwagi i u dzieci, nie były aż tak przerażające.

Można więc powiedzieć, że macie skuteczną formę walki ze zwolnieniami z wf'u?

Lepiej zapobiegać, niż leczyć. Należy pamiętać, że brak formy fizycznej i nadwaga to problemy zdrowotne. Pracujemy również z osobami dorosłymi. Proszę mi wierzyć, że stan naszego społeczeństwa nie jest dobry. Ludzie koncentrują się na pracy i rozrywce. Często zapominają o zdrowiu.

Czy praca ta daje satysfakcję?

Może się wydawać, że to tylko trening i dieta. Proste narzędzia. Kiedy jednak widzi się, że można dzięki nim uratować komuś życie, jest to powód do dumy. Czuje się wtedy, że ten zawód to misja społeczna. Tak go traktujemy.

Czego Wam więc życzyć?

Energii do pracy. Firma stale się rozwija, a zaczynała w zasadzie od zera w roku 2014. Robimy wszystko, aby było o nas głośno nie tylko w Poznaniu.

Dziękuję za rozmowę. Trzymamy więc kciuki.

Dziękuję.

Wideo

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3