Jak stare i nowe walczy na Śródce

Karolina Koziolek
Maciej Sadowski: Chcemy Śródki jak z muralu. Łukasz Mikuła: Nie żyjemy w XIII wieku! Zbyszek Snusz
Miejscy planiści zaproponowali nowe rozwiązania dla Śródki. Mieszkańcom się nie podobają. Teraz sprawie przygląda się prezydent.

Prace nam planem miejscowym, mającym uporządkować i naprawić sytuację Śródki, trwają już osiem lat. Wciąż trudno o kompromis między oczekiwaniem mieszkańców a dążeniami miejskich planistów.

Na początku stycznia mieszkańcy przedstawili prezydentowi uwagi wobec planu Miejskiej Pracowni Urbanistycznej. Uważają, że pomysły urbanistów znacznie ingerują w obecną tkankę Śródki.

- To, co zaproponowali projektanci, jest oderwane od śródeckiej rzeczywistości - uważa Jan Pawlak, właściciel kawiarni La ruina i Raj i mieszkaniec Śródki.

Jakie są propozycje MPU? Te, które niepokoją mieszkańców, dotyczą zabudowy południowej części Śródki (przy stacji benzynowej). MPU planuje tam „lokalizację nowej zabudowy o charakterze śródmiejskim, mieszkaniowej, jak i usługowej”. Mieszkańcy jednak uważają, że budynki będą za wysokie (pięć kondygnacji).

- Nie chcemy tam typowego deweloperskiego osiedla. Zabudowa powinna nawiązywać do charakteru dzielnicy. Chcemy Śródki jak z muralu - mówi Marcin Sadowski, właściciel restauracji Hyćka.

POLECAMY TEŻ:

Magiczny Ostrów Tumski i Śródka. Zobacz zimowe zdjęcia Poznania!

Dodaje, że MPU nie uwzględniło ich wcześniejszych postulatów, które zakładały m.in., że nowe budynki będą miały podobna strukturę dachów do tych już istniejących.
- W rezultacie w południowej części powstanie nowoczesne osiedle, jakie można zbudować wszędzie, na Dębcu czy Naramowicach. Tymczasem my podkreślamy, że Śródka jest inna od pozostałych poznańskich dzielnic, zasługuje na szczególne potraktowanie - dodaje Sadowski.

Przewodniczący komisji polityki przestrzennej Łukasz Mikuła uważa, że to, co proponuje MPU, to wersja kompromisowa.

- Mam wrażenie, że mieszkańcy chcieliby odtworzyć Śródkę przedwojenną. To nieracjonalne, by wracać do XIII-wiecznej miejskiej zabudowy - uważa radny.

Kolejne postulaty mieszkańców dotyczą pustych działek po stronie północnej.

- Zależy nam, by „plomby” nie były wyższe niż istniejąca zabudowa - wyjaśnia Gerad Cofta, przewodniczący rady osiedla.

Kilka postulatów dotyczy ruchu samochodowego. Mieszkańcy nie chcą, by dzielnicę traktowano jak tranzyt do dalszych części Poznania.

- Ludzie mają czuć się tu bezpiecznie, a nie obawiać, że w każdej chwili wpadną pod samochód. Stawiamy na powolne życie, życie „slow”. Nowy plan to wyklucza - mówi Jan Pawlak. - Już teraz Śródka potrzebuje ograniczeń w ruchu. Obawiamy się sytuacji, kiedy my mieszkańcy mówimy stanowcze „nie”, a urzędnicy forsują swoje pomysły - dodaje.
Jak tłumaczy Łukasz Mikuła, kompromisów, które zaproponowało MPU, jest więcej. Jednym z nich jest rezygnacja z zabudowy działki przed słynnym muralem. W rezultacie miasto będzie musiało zapłacić właścicielowi parceli odszkodowanie.

Kolejnym elementem „ratowania Śródki” jest uspokojenie ul. Wyszyńskiego, która ma stać się ulicą lokalną, częściowo zamienioną w ścieżkę pieszo-rowerową. Ruch tranzytowy w kierunku Warszawy zostanie przeniesiony na I ramę komunikacyjną, która ma powstać wzdłuż torów kolejowych. To jednak perspektywa 10-15 lat.

Łukasz Olędzki z MPU podkreśla, że planiści starają się wyczuwać oczekiwania mieszkańców, pytają o zdanie ekspertów.

- Sposób zagospodarowania południowej części Śródki, w tym jej układ komunikacyjny i ewentualna zmiana przebiegu ul. Wyszyńskiego, był przedmiotem opracowań konkursowych i opinii Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej, a finalnie architektów prof. Piotra Lorensa oraz Grzegorza Buczka - tłumaczy Łukasz Olędzki z MPU.

Uwagi mieszkańców rozpatruje obecnie prezydent. Następnie dyskusja przeniesie się na posiedzenia Rady Miasta, która ostatecznie decyduje o planach miejscowych.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tadeja

Już toś zezwolił na postawienie na samym widoku szkaradztwa, które do Śródki i do Ostrowa Tumskiego pasuje jak smark na rękawie, dodatkowo zasłaniając w perspektywie katedrę. Za jego rozbiórkę powinien płacić ten, kto zezwolił na budowę...

r
robitex

Paranoje to Ty masz człowieku z móżdżkiem mniejszym od zwierząt w pomieszczeniach gospodarczych z XIII w

G
Gość

Popieram mieszkańców ze Sródki - zobaczmy co developerzy budują w ścisłym staromiejskim centrum - bloki bo po co wydawać pieniądze na lepsze ambitniejsze projekty. Budynki nie różniące się od tych na Piątkowie czy Ratajach. Zobaczcie co chcą postawić po drugiej stronie - na Chwaliszewie? A jak słyszę wypowiedzi radnych miejskich którzy wręcz trzymają stronę takich inwestorów to zaczynam się zastanawiać o ich kieszeniach. A gdzie miejski konserwator zabytków ??

T
Tadeja

Chociaż w jednym zakątku Poznania zachowajmy ten klimat, który tam panował i nadal panuje. Oczywiście, Adamie, nikt ze Śródki nie będzie robił wiochy, bo to nie wiocha! To piękne miasteczko ze specyficznym klimatem, który mamy obowiązek kultywować! Zdewastowaliśmy klimat Chwaliszewa, zachowajmy ostatnią szansę - Śródkę. Uważam, że przede wszystkim powinniśmy odrestaurować starą zabudowę wokół Rynku Śródeckiego, jeszcze w początkach lat 60-tych XX w. tętniącego życiem. Ta restauracja akurat nie kłóciłaby się ze słynnym muralem!!! I rzeczywiście - wynieśmy stamtąd tranzyt, zwłaszcza warszawski. Niech most Mieszka I będzie wjazdem tylko na Śródkę, a most Chrobrego tylko w Chwaliszewo. A tranzyt, faktycznie, wzdłuż torów kolejowych.

a
adam

Cyt>MPU planuje tam „lokalizację nowej zabudowy o charakterze śródmiejskim, mieszkaniowej, jak i usługowej”. Mieszkańcy jednak uważają, że budynki będą za wysokie (pięć kondygnacji).

Oczywiście mieszkańcy mają rację ,budynki powinny być parterowe z miejscem na zwierzęta gospodarcze,tak jak w średniowieczu.

Dodaj ogłoszenie