Jak to się dziecko w świat wybiera

Kamilla Placko-Wozińska
Przyjeżdżaj - baba kategorycznie zażądała. - Świat mi się wali. Dziecko mnie opuszcza. - To się nawet dobrze składa, bo mi też się wali - przyjaciółka odparła. - Wmówić mi próbują, że na światłach wóz zostawiłam i dlatego nie odpalił, bo akumulator po naładowaniu działa...

Nasłuchała się nieźle, ale i dobra strona incydentu owego była. Przy okazji odbioru auta z warsztatu mąż jej trzy pary butów pod siedzeniami odnalazł, co dawno myślała, że zaginionymi na zawsze są. Też się o bałagan w samochodzie nasłuchała, ale warto było. Chętnie więc w baby kierunku ruszyła, celem wymiany żalów własnych i radości drobnych. Ale jak się wali, to się wali, policja, co z radarem stała przyjaciółkę zatrzymała. Niesłusznie całkiem, bo owa prędkości nie przekroczyła. Trójkąt i apteczkę okazać kazali. Z dumą to uczyniła, bo dnia poprzedniego, gdy wóz nie odpalał, dowiedziała się, gdzie ów trójkąt schowany ma. Jak bagażnik otworzyła, to siatka z butami się objawiła.

- O, z zakupów wracamy - policjant zagaił.

- Nie, znalazłam te buty - koleżanka wyjaśniła. - A właściwie to mąż znalazł.

- Ciekawe gdzie też buty się znajduje? - podejrzliwa nuta w głosie się pojawiła, więc historię całą opowiedzieć trzeba policji było, a czas leciał, a baba cierpiała.

- Panowie, czy ja coś zrobiłam? Wykroczenie albo przestępstwo jakieś? - niecierpliwie przyjaciółka spytała w końcu.

- Pani nam to powie - odpowiedź nic nie mówiąca padła.
- Wiem! Straży miejskiej mandatu nie zapłaciłam jeszcze - koleżanka radośnie sobie przypomniała i zaraz dodała: - Ale chyba nie jesteście w zmowie?

Jak już do baby dotarła, to gryzła się, że głupio mówiła, to za blondynkę ją pewnie wzięli.

- Przecież jesteś - baba dodała.
- Ale z tych mądrych blondynek, a tego na pierwszy rzut oka nie widać - na baby blond łypnęła.

Pożaliła się baba przyjaciółce na los swój smutny. Pociecha do Niemiec jedzie w piłkę grać i pracować. I to na rok co najmniej. Jak takie dziecko sobie poradzi? Kto jej ugotuje? Kto posprząta? Kto pocieszy, jak smutne po meczu przegranym na ten przykład będzie?

- Da sobie radę, przecież ona dawno już sama mieszka - przyjaciółka pocieszała.

- Ale przychodzi często, bałagan robi - baba westchnęła łezkę dyskretnie ocierając. I patetycznie dodała: - A teraz co? Starość tylko w domu zostanie…

- Nie tylko - dziad z pokoju drugiego wykrzyknął, co znaczyło, że podsłuchuje jak zwykle. - Ja tu też mieszkał będę.

Dziad też się wyjazdem pociechy zamartwia, ale w sposób inny całkiem, że praca magisterska obronioną jeszcze nie jest. Zaraz więc jak dziecko pobałaganić wpadło, przyatakował:

- Bez magistra nie pojedziesz! - oświadczył, a pociecha ramionami wzruszyła tylko. Przyjaciółka za to się odezwała tak, że aż babę w fotel wbiło.

- Nie bądź głupia, jedź bez! - dziad oczy zszokowany wybałuszył, a baba podejrzeń nabrała, że ona lepszą być chce, bo córka jej, młodsza od dziecka pracę swoją oddała właśnie. Cisza złowroga nastała. Niezręczna taka.

- No, co tak patrzycie? - przyjaciółka przerwała ją w końcu. - Dobrze dziecku radzę. Po co tam ciągać faceta będzie…

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mela

Nie magister lecz chęć szczera....

k
kuń

Pani Baba jest brunetką incognito :)

m
martyna

no to może zdjęcie Dziada jak był dzieckiem?

m
mork

górą!!!!! czy będą nagrody?

K
Kamilla Placko-Wozińska

Martyna i Mork maja rację :) Panie Kuniu, ja przecież tylko udaję blondynkę :)

t
tex

jestem jednak za blondynką z numerem 9, mam nadzieję, że Baba poda prawidłową odpowiedź i że częściej zdjecia zaserwuje

i
ino sie spisz

babo z tem poplakiwaniem, dziecko se pogra, pooglada kawalek swiata - i to ma byc powod do placzu?....moze do dziada przyjedzie inny dziad i bedzia nam w grupie razniej...popotrzymy se na mecze w foodbola oplotkujemy inne "bachory"... a niech dziad nie smuci z magistrami! No zeby znecac sie nad wlasnym dzieckiem co to w swait chce ruszyc? A po co dziecku magister do zwiedzania swiat i cieszenia sie z zycia? Magister nie zajac - dziecko sie objawi za rok to i magister sie pojawi

p
przejazdem

żal nie skorzystać

m
mork

że po babie jest, to i przebojowe takie - szampana zabrało! babo co tydzień dawaj jakieś zdjęcia!!! może i dziad na jakimś się zaplącze :)

k
kuń

kuń to jednak myśli że dziecko po pani Babie musi być blondynką przecie

m
mork

zdecydowanie martyna ma rację, dziecko szampana dzierży, podobne. ciekawe do kogo dziad podobny

m
martyna

Babo, że Dziecko to do Ciebie podobne jak kropla.
- na pierwszym planie z atrybutem zwycięstwa w ręce :)
- z poczuciem humoru :)
- no i ładne bardzo.
Trzymam kciuki !

Dodaj ogłoszenie