Jak w czasach koronawirusa radzą sobie biegacze? Czy wysiłek fizyczny ogranicza odporność? Na te pytania odpowiada Przemysław Walewski

Radosław Patroniak
Radosław Patroniak
Przemysław Walewski to wielokrotny uczestnik imprez biegowych dla amatorów, z których często wracał z medali MP, ME i MŚ Fot. Archiwum Przemysława Walewskiego
Pandemia koronowirusa wygasiła nie tylko rozgrywki w sporcie zawodowym, ale też bardzo mocno wpłynęła na sportowców amatorów. Największą grupę wśród tych ostatnich bez wątpienia stanowią biegacze amatorzy. Nie dość, że w najbliższych dwóch miesiącach odwołano już wszystkie największe biegi w Polsce, to ograniczenia zaczynają dotykać również treningów. Niektórzy obawiają się, że poprzez zintensyfikowany wysiłek fizyczny stracą odporność i będą bardziej narażeni na chorobę. Czy słusznie? Na to i inne pytania odpowiada znany poznański biegacz i organizator imprez biegowych, Przemysław Walewski.--

- Zacznijmy od tego, że umiarkowany wysiłek fizyczny nie powinien mieć wpływu na odporność naszego organizmu. Dlatego wyczynowi sportowcy, czyli tacy mający wiele jednostek treningowych w ciągu tygodnia i czasami więcej niż jedną w ciągu dnia, muszą się liczyć z większą podatnością na bakterie, a co za tym idzie na chorobę. Natomiast typowy biegacz amator nie musi wprowadzać zmian w harmonogramie swoich treningów, bo jego wysiłek nie jest maksymalny i nie doprowadzi na pewno do spadku odporności - przekonywał Walewski.

Nie ma on jednak wątpliwości, że biegacze powinni jednak zmienić sposób trenowania. - Trzeba biegać głównie po parkach i w lesie. Ulice czy place dużych miast nie są dobrym miejscem na budowanie formy. No i najważniejsze nie możemy już trenować w dużych grupach. Musimy robić to indywidualnie lub ewentualnie w gronie najbliższych. Sam często przeprowadzałem zajęcia grupowe, ale w obecnej sytuacji wszystkie terminy od razu odwołałem. Muszę też przyznać, że dało się odczuć wśród biegaczy swego rodzaju niepewność. Mój wpis na Facebooku o tym, żeby nie rezygnować z treningów przyjęto więc z wielką ulgą - dodał zwycięzca pierwszej edycji biegu Lotto Poznański Czerwiec '56.

Czytaj też: Za trzy lata ekstraliga w piłce nożnej kobiet w Poznaniu? Wojciech Weiss mówi, że nie ma nic przeciwko temu

On sam w sobotę wybrał się na Maltę inaczej niż zwykle, czyli autem. - Zazwyczaj na trening dobiegam 2 km, a tym razem zastosowałem dodatkowe środki ostrożności. Postanowiłem wsiąść do samochodu i przebrać się dopiero na miejscu. Myślę, że to było rozsądne rozwiązanie i polecam jej innym osobom - podkreślił Walewski.

Według niego przedstawiciele innych dyscyplin są w gorszej i lepszej sytuacji. - Kolarze mogą się przesiąść na rowery w domu, tak samo jak judocy, zapaśniczy czy tenisiści stołowi mogą uprawiać swoją ukochaną dyscyplinę w warunkach domowych. Gorzej mają pływacy czy triathloniści, bo przecież baseny są zamknięte, a gdyby były otwarte i tak by były pewnie omijane szerokim łukiem - zauważył poznański biegacz.

Jego zdaniem w trudnych czasach pandemii koronawirusa nawet biegacze amatorzy mogą sobie poradzić z treningiem bez wychodzenia z domu. - Wspólnie z żoną puściliśmy sobie z komputera 30-minutowy program z udziałem znanej trenerki personalnej. Ćwiczenia ogólnorozwojowe nie zastąpią tradycyjnego treningu, ale mogą być na pewno dobrym jego uzupełnieniem - stwierdził Walewski.

Na koniec zapytaliśmy go o nastroje wśród biegaczy związane z tym, co dla nich najważniejsze, czyli imprezami, w których mogą rywalizować z innymi i sprawdzać swoją formę biegową. - Kiedy dowiedziałem się, że w Tokio nie pobiegnie 30 tys. ludzi, tylko garstka zawodników z elity, to poczułem niesmak. Bieganie jest przecież dla wszystkich, a nie dla wybranych. Kolejne informacje o odwołanych biegach nie zrobiły już na mnie takiego wrażenia, ale dziwiłem się, jeśli organizatorzy podawali nowy termin imprezy w ciągu najbliższych 2-3 miesięcy. Nawet jeśli sytuacja unormuje się w maju czy czerwcu, to i tak większość zawodników nie będzie jeszcze przygotowana do biegania długich dystansów, czyli maratonów i półmaratonów. Dlatego bardzo pozytywne oceniłem posunięcie organizatorów MP w maratonie w Dębnie Lubuskim. Oni postanowili przenieść bieg na październik. To bardzo biegowy miesiąc, ale z drugiej strony dopiero właśnie za pół roku zawodnicy będą mieli szansę dojść do wysokiej formy po obecnych perturbacjach z treningami - zakończył poznański trener i biegacz.

Sport przeniósł się do internetu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3