Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Jaka przyszłość czeka gimnazja?

Anna Jarmuż
Jaka przyszłość czeka gimnazja?
Jaka przyszłość czeka gimnazja? Adrian Wykrota
Dyrektorzy gimnazjów oraz członkowie wielkopolskiej „Solidarości” spotkali się w sobotę z posłem PiS Tadeuszem Dziubą. Rozmawiali o pomyśle powrotu do ośmioklasowej szkoły podstawowej.

Likwidacja gimnazjów i powrót do ośmioklasowej szkoły podstawowej dla wielu nauczycieli oznacza utratę pracy. Reforma oświaty to też ogromne koszty. Trzeba będzie wydać pieniądze na nowy sprzęt, podręczniki, zmianę podstawy programowej... O tym wszystkim dyrektorzy gimnazjów z Poznania i powiatu oraz członkowie wielkopolskiej Solidarności mówili w sobotę, podczas spotkania z posłem PiS - Tadeuszem Dziubą.

Zmarnowane pieniądze?
- Od 2008 roku wydaliśmy na szkołę ponad milion złotych, z czego 50 procent na remonty i poprawę infrastruktury - mówił podczas spotkania Paweł Grześkowiak, dyrektor Gimnazjum nr 23 w Poznaniu. Jak zaznacza, wyposażenie szkoły jest dostosowane do wieku gimnazjalnego.

Nauczyciele z poznańskiego Gimnazjum nr 58 wyliczyli, że na same remonty wydali do tej pory ponad 256 tys. zł, a na wyposażenie ponad 173 tys. zł. - Przez lata korzystaliśmy z pomocy Unii Europejskiej. Wysokość dofinansowania, jakie otrzymaliśmy to prawie 200 tys. zł - mówiła Elżbieta Marciniak, dyrektorka poznańskiego Gimnazjum nr 58.

Z kolei Anita Plumińska-Mieloch, dyrektorka Gimnazjum nr 1 w Luboniu, zauważa, że wyposażenie jednej sali lekcyjnej - w same tylko meble - to koszt 8 tys. zł. Natomiast kwota, jaką rząd wydał na darmowe podręczniki dla gimnazjalistów to ok. 220 mln zł.

Pojawia się też pytanie, co z budynkami, w których dziś uczą się gimnazjaliści.

- W samym Poznaniu są 44 gimnazja, część mieści się w zespołach, ale ponad 20 to samodzielne szkoły - wylicza Wiesław Banaś, dyrektor Gimnazjum nr 50.

Koszty reformy to też odprawy dla zwolnionych nauczycieli. - Usłyszeliśmy od pani minister, że żaden nauczyciel nie straci pracy. To niemożliwe. Nigdy nie było tak, że po reformie wszyscy zwolnieni znaleźli zatrudnienie - uważa Marek Szczeszak, dyrektor Gimnazjum nr 63. Zwłaszcza, że wielu nauczycieli w podstawówkach pracuje dziś na niepełnych etatach. Dyrekcja tych szkół w pierwszej kolejności da pracę swoim nauczycielom, niż zatrudni nowych.

Nauczyciele zwracają też uwagę, że dzisiejsze gimnazja to szkoły bezpieczne (z badan wynika, że do agresji dochodzi tam rzadziej niż w szkołach podstawowych). Uczniowie angażują się w wiele projektów edukacyjnych - także patriotycznych - i osiągają wysokie wyniki w nauce.

- Potrafimy pracować z młodzieżą w tym wieku, radzimy sobie z ich problemami - mówi Paweł Grześkowiak. - Ustabilizowanie sytuacji po reformie zajmie kolejne 10 lat.

Decyzja nie zapadła
Jak tłumaczy Tadeusz Dziuba, głównym argumentem, który przemawia za likwidacją gimnazjów jest poprawa efektywności nauczania. Jego zdaniem obecnie programy nauczania są „poszatkowane”. Informacje, jaką młodzi ludzie zdobywają w podstawówce, gimnazjum i szkole ponadgimnazjalnej powtarza się po części na kolejnych etapach nauki. Czas, który dzieci i młodzież mają poświęcić na zdobywanie wiedzy jest w części marnowany.

Jednocześnie poseł PiS podkreśla, że decyzja w sprawie przyszłości szkół jeszcze nie zapadła. - W programie PiS oraz rządu zawarta została deklaracja, że gimnazja zostaną zlikwidowane i nastąpi powrót do dwustopniowego szkolnictwa powszechnego - wyjaśnia Tadeusz Dziuba. - Nie oznacza to jednak, że dyskusja, która rozpocznie się w styczniu, będzie pozorowana. Wprost przeciwnie. Z pomocą zainteresowanych stron, czyli nauczycieli, ich związków zawodowych, środowisk fachowych i rodziców, przeprowadzona zostanie analiza sytuacji. To na jej podstawie podjęta zostanie ostateczna decyzja - wyjaśnia poseł PiS.

Tadeusz Dziuba zadeklarował też, że spróbuje zorganizować wielkopolskim nauczycielom spotkanie z minister edukacji Anną Zalewską.

- Myślę, że po tym spotkaniu pojawiła się pewna nadzieja - stwierdza Izabela Lorenz, przewodnicząca Pracowników Oświaty i Wychowania Regionu Wielkopolska NSZZ „Solidarność”. - Dowiedzieliśmy się, że żadne decyzje jeszcze nie zapadły. Ma zostać przeprowadzona rzetelna debata, na co bardzo liczymy. Mamy konkretne argumenty. Najważniejszy to ten, że można wprowadzać zmiany w oświacie, nie rujnując ustroju. Da się wszystko poprawić bez likwidacji gimnazjów i ogromnych kosztów. Pieniądze przeznaczone na likwidację szkół można zainwestować w to, by cały system oświaty działał lepiej.

Przeciw likwidacji

Protestują uczniowie i nauczyciele

  • Jeszcze w listopadzie Związek Nauczycielstwa Polskiego, powołał koalicję pod hasłem „Razem dla gimnazjów”. Związkowcy zachęcają dyrektorów szkół, by zbierali podpisy pod petycją przeciwko reformie. Pierwsze listy protestacyjne trafiły do MEN w połowie grudnia.
  • Przeciwko likwidacji gimnazjów protestują też uczniowie. Na początku grudnia na ulicę wyszła młodzież z poznańskiego Gimnazjum nr 58. Zbierali podpisy pod protestem. W sty- czniu uczniowie chcą zorganizować dyskusję wspólnie z Centrum Edukacji Obywatelskiej.
  • Dyskusja na temat gimnazjów trwa też w sieci. Na portalach społecznościowych, jak grzyby po deszczu, wyrastają strony typu „Nie dla liwidacji gimnazjów” lub „Tak dla likwidacji gimnazjów”.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski