Jan A. P. Kaczmarek: Odwaga i światło na Transatlantyku [ROZMOWA]

Kamil Babacz
Jan A. P. Kaczmarek zaprezentował plakat tegorocznej edycji festiwalu Transatlantyk
Jan A. P. Kaczmarek zaprezentował plakat tegorocznej edycji festiwalu Transatlantyk Paweł Miecznik
Jan A. P. Kaczmarek zaprezentował w piątek nowy plakat zbliżającego się Transatlantyku i opowiedział o nim dziennikarzom. Łączący estetykę socrealizmu i postmodernizmu plakat zaprojektował Rosław Szaybo, współtwórca Polskiej Szkoły Plakatu.

Jak Pan zareagował, gdy zobaczył Pan po raz pierwszy plakat kolejnej edycji festiwalu?

Jan A. P. Kaczmarek: Kiedy Rosław po długich rozmowach ze mną pokazał mi projekt, byłem bardzo zaskoczony, bo to nowa estetyka. Trochę jest w tym rosyjskiego futuryzmu, socrealizmu i w ogóle takiej epoki, w której ludzie się niczego nie bali albo tak się wydawało. To mnie ruszyło, bo żyjemy w czasach permanentnego braku odwagi i kompromisu, a także chaosu, w którym nie jest łatwo znaleźć własną drogę. Jak nie ma w człowieku odwagi i światła, może łatwo zabłądzić w braku wewnętrznej harmonii. I o tym jest ten plakat. Zachęca, inspiruje i mówi - bądźmy odważni i stańmy gdzieś wysoko - może na dziobie statku, na górze, a może nawet we własnej kuchni - i niech bije z nas światło odwagi.

To był strzał, czy było kilka propozycji?

Jan A. P. Kaczmarek: To był strzał, od razu. Stary mistrz strzela dokładnie.

Zaczynacie właściwie tworzyć własną galerię plakatu.

Jan A. P. Kaczmarek: To prawda - mamy taką ambicję i jednocześnie jest to w pewnej kontrze do tendencji. Zaprzyjaźnione festiwale, np. Berliński Festiwal Filmowy, chronicznie unikają plakatu jako formy artystycznej. My chcemy, by plakat mówił.

Dlaczego w 25-lecie polskiej wolności wracacie do estetyki socrealizmu?

Jan A. P. Kaczmarek: W życiu jest tak, że czasami się planuje coś starannie i nie wychodzi, a czasami coś się wydarza spontanicznie. Ten plakat jest po części spontaniczną reakcją artysty Rosława Szaybo na nasz festiwal, ale też świat w którym żyjemy i na naszą wolnościową rocznicę. Trudno nie mieć w tym roku refleksji, że 25 lat żyjemy w nowej rzeczywistości. Wszystko jedno, jak ją oceniamy - to jest wolność. Co z nią zrobiliśmy, do jakiego stopnia zbudowaliśmy udane państwo - to pytania, na które każdy z nas sobie odpowiada. Niemniej żyjemy w radykalnie innym systemie - moim zdaniem trudniejszym niż socjalizm, gdzie ludzie mieli do wyboru 2-3 możliwości. My żyjemy w kompletnym chaosie nieskończonej ilości możliwości, co dla młodych ludzi bywa nie do zniesienia. Oczywiście częściowo żartuję, bo pięknie jest wybierać, ale w tym nasza rola - mamy ambicję bycia przyjacielem-przewodnikiem - kimś, kto przywozi myśli ze świata, daje informacje, które mają być źródłem własnych decyzji.
Czy wrócą cykle, do których przyzwyczaili się już widzowie Transatlantyku?

Jan A. P. Kaczmarek: Cykli jest piętnaście, w tym nasze klasyczne, takie jak Panorama, czyli przegląd najlepszych filmów z całego świata, gdzie znowu pokażemy Państwu filmy, które wygrywały najlepsze festiwale. Będziemy gościć też twórców niektórych filmów. Potężną częścią programu będą dokumenty. Dbamy o to, żeby były najnowsze i najbardziej istotne, jeśli chodzi o dotykanie tego, co nas boli, fascynuje, inspiruje. Więcej o programie i gwiazdach powiemy pod koniec tego miesiąca.

Wiara, prawa kobiet i Charles Chaplin na Transatlantyku 2014

Transatlantyk Festival Poznań 2014 potrwa od 8 do 14 sierpnia. W ubiegłorocznej edycji festiwalu wzięło udział 70 tysięcy widzów. Znane już widzom sekcje filmowe - Panorama, Sundance, Oscary 2014, Docs, Eko, Konfrontacje, Transatlantyk dla Dzieci oraz Kino Łóżkowe i Mobilne Kino Skody - w tym roku dopełni propozycja dla dojrzałych widzów, czyli Kino Trzeciego Wieku. Duże emocje zapowiadają też pozostałe sekcje - Kino Kulinarne, Retrospektywa, Kino Klasy B i Inne Szaleństwa, Transatlantyk Sport oraz Sezon.

Nie zabraknie pełnych rozmachu gal otwierających i zamykających festiwal oraz prestiżowych konkursów kompozytorskich. Odbędą się liczne panele dyskusyjne z gośćmi ze świata kultury, polityki i biznesu oraz szereg masterclasses, poprowadzonych przez wybitnych twórców. Poznań odwiedzą Michael Price (autor muzyki do serialu "Sherlock Holmes"), Peter Golub (dyrektor muzyczny Instytutu Sundance i doktor kompozycji na Yale School of Music) oraz Bruce Broughton (m.in. "Młody Sherlock Holmes / Piramida Strachu").
W Panoramie - najpopularniejszej sekcji festiwalu - zobaczymy m.in. lauretów festiwali w Berlinie i Wenecji oraz film nominowany do Oscara 2014 w kategorii Najlepszy film nieanglojęzyczny.

- Moim osobistym faworytem jest film "Droga krzyżowa". O ile zdajemy sobie sprawę, że nasz festiwal odbierany jest jako lewicujący, o tyle "Droga krzyżowa", objawienie tegorocznego festiwalu w Berlinie, jest próbą chrześcijańskiego podejścia do zagadnienia życia w świętości w bardzo trudnym, mocno ateistycznym świecie współczesnym. W przepiękny, zrównoważony sposób próbuje podejść do bardzo ciężkiego tematu - mówi Katarzyna Czerniak, programerka festiwalu. - Są też filmy feminizujące, poruszające kwestie transgenderowe i praw kobiet na całym świecie. W tym roku poruszymy wiele bardzo poważnych tematów, także podczas licznych dyskusji. Liczymy na to, że i w tym roku poznańska publiczność pokaże, że jest zaangażowana w to, co aktualnie dzieje się na świecie.

W tym roku zobaczymy m.in. retrospektywę twórczości Charlesa Chaplina. Charlesa, bo Charlie to postać, a Charles - reżyser. I to przeobrażeniom w twórczości reżysera poświęcony będzie ten cykl.

- Chaplin był przeciwny wszelkim nowinkom filmowym - jego zdaniem najlepiej by było, gdyby zawsze było tylko czarno-białe kino nieme. Celowo i z premedytacją pokazujemy siedem ostatnich filmów Chaplina - mówi Jacek Sobczyński, programer. - Chcemy pokazać, w jaki sposób powoli przekonywał się do nowinek technicznych, by finalnie, na koniec swojego życia zrealizować "Hrabinę z Hong Kongu" - swój pierwszy nie dość że panoramiczny film, to jeszcze z gwiazdorską obsadą. Pokazał nim, że może dobrze współżyć z nowinkami. To film bardzo rzadko pokazywany w Polsce, więc tym większą będziemy przyjemność pokazać go w Poznaniu.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Leon

Sprawdź w lustro, a zobaczysz żydowską prowokację Boga. Nieźle mu wyszła. Niektórym wszystko z jednym się kojarzy.

p
posen

wszystko sponsoruje rysio, który potem śmie pokazywać się w pierwszych ławach katedry

p
posen

poświata bije jak pedalska tęcza, a ręce zupełnie jak ukrzyżowany nie otwarty...

Dodaj ogłoszenie