Jan Grabkowski będzie kandydował na senatora?

Paulina Jęczmionka
Rozważam start do Senatu - przyznaje Jan Grabkowski
Rozważam start do Senatu - przyznaje Jan Grabkowski Archiwum
Jan Grabkowski po 13 latach chce zamienić stanowisko starosty powiatu poznańskiego na senatora. Chętnych do startu jest jednak więcej.

W partyjnych kuluarach ruszyły rozmowy o jesiennych wyborach parlamentarnych. W Platformie Obywatelskiej mówi się już o kolejce do Senatu z okręgu obejmującego powiat poznański. Najczęściej pada ostatnio nazwisko starosty Jana Grabkowskiego.
Miejsce na liście PO do Senatu w powiecie poznańskim zwalnia prof. Marek Ziółkowski, senator od 2005 roku. Od września ma bowiem zostać ambasadorem RP w Maroko.

- W związku z tym zrezygnowałem już z ponownego ubiegania się o mandat senatora - mówi prof. Marek Ziółkowski. - Platforma jest silna w powiecie, więc start z tego okręgu może być atrakcyjny. Słyszałem już o co najmniej kilku nazwiskach osób, które chciałyby się tego podjąć. Nie będę jednak spekulował.

Ale kuluarowe spekulacje już trwają. W kilku źródłach usłyszeliśmy, że o miejsce w wyższej izbie parlamentu chce powalczyć Jan Grabkowski, starosta powiatu poznańskiego. - Wyraził taką chęć po wyborach samorządowych i ją podtrzymuje - mówi nam jeden z polityków PO.

Sam zainteresowany wypowiada się bardziej dyplomatycznie, ale przyznaje, że rozmawiał z Rafałem Grupińskim, szefem wielkopolskiej PO, o swoim ewentualnym starcie. - Rozważam taką możliwość, bo po 25 latach pracy w samorządzie i 13 na stanowisku starosty mam wiedzę i doświadczenie, które mogę w Senacie wykorzystać - mówi Jan Grabkowski. - Żadna decyzja jednak nie zapadła. Nie należy ona tylko do mnie, a również do kolegów i władz partii na różnych szczeblach.
Starosta ma już jednak swoich zwolenników. - Jeśli tylko zechce wystartować, będę go wspierać - zapowiada poseł Waldy Dzikowski. - Ma bogate doświadczenie, zna proces legislacyjny, nie będzie w Senacie anonimowy. Nie ma lepszego kandydata.

Wszystko wskazuje jednak na to, że w związku z pustym miejscem po prof. Ziółkowskim chętnych będzie znacznie więcej. Z naszych informacji wynika, że startować chce również Filip Kaczmarek, były europoseł, szef poznańskiej PO.

- Nie wykluczam ubiegania się o nominację Platformy, to jeden z moich scenariuszy - przyznaje Kaczmarek. - Zależy to jednak od wielu czynników, w tym stanowiska partii. Nie słyszałem o chęci startu Jana Grabkowskiego, ale specjalnie mnie to nie dziwi. Każdy ma takie prawo.

W PO zapowiada się zatem interesująca wewnętrzna rywalizacja. W wyborach do Senatu obowiązują bowiem okręgi jednomandatowe, co oznacza, że każdy komitet może wystawić tylko jednego kandydata. A starosta w rozmowie z nami podkreśla, że jeśli ma wystartować, interesuje go tylko okręg powiatu poznańskiego. Wskazuje, że Filip Kaczmarek jest przewodniczącym PO w mieście, więc to tutaj powinien ubiegać się o miejsce na liście. Ten z kolei odpowiada, że jeśli ktoś ma własne ambicje, nie ogląda się na ambicje innych, więc nie ma zamiaru ustępować staroście. Poza tym w Poznaniu raczej niezagrożony wydaje się ponowny start senator Jadwigi Rotnickiej.

O tym, kto będzie kandydował z powiatu, zdecydują lokalne i regionalne struktury partii, a ostatecznie - jej zarząd krajowy. Poza Janem Grabkowskim i Filipem Kaczmarkiem w kuluarach pojawiło się jeszcze jedno nazwisko - Leszka Wojtasiaka z zarządu województwa.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
WG
Pierdol Pierdol Trollu z niego dobry samorządowiec taki jak ty
p
pod-pis
Masz coś przeciwko to napisz. Obelgi to nie dyskusja.
Ja uważam, że lepszy taki senator niż jakiś niedorobiony zrzut. Ten przynajmniej powąchał zarządzanie, finansowanie, sukcesy i niepowodzenia, a przede wszystkim zna opinie ludzi. Lepszy aktywny działacz samorządowy niż polityk zza biurka jak taki Kaczmarek.
W
WG
gdzie on się pcha z tym ryjem bufon
M
ME
Umówmy się, starosta przez 13 lat jeździł po tych wszystkich podpoznańskich miejscowościach, poznawał ludzi i ich problemy i na pewno z tych wymienionych kandydatów zebrałby najwięcej głosów. W mieście nie miałby szans, ale w powiecie jest popularny w przeciwieństwie do Kaczmarka.
Dodaj ogłoszenie