Jarosław Lange: "Solidarność" chce referendum w sprawie wieku emerytalnego

Mateusz Pilarczyk
Jarosław Lange, przewodniczący wielkopolskiej "Solidarności"
Jarosław Lange, przewodniczący wielkopolskiej "Solidarności"
Z Jarosławem Lange, przewodniczącym wielkopolskiej Solidarności, rozmawia Mateusz Pilarczyk

Solidarność złożyła wczoraj wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie podwyższenia wieku emerytalnego. Czy "S" wierzy, że rząd zmieni swoje plany?
Na to liczymy. Warto zwrócić uwagę, że wniosek jest poparty przez 1,5 mln ludzi. Pytanie, czy rząd i parlament reprezentujący społeczeństwo są głusi na głos takiej liczby obywateli? Dla nas jest oczywiste, że marszałek powinna zadecydować o rozstrzygnięciu wniosku na posiedzeniu Sejmu. Jeżeli zdarzy się inaczej, to jest to czytelny sygnał, że demokracja w Polsce jest tylko fasadowa.

CZYTAJ TEŻ:
SOLIDARNOŚĆ WNIOSKUJE O REFERENDUM WS. WIEKU EMERYTALNEGO
"SOLIDARNOŚĆ" CHCE REFERENDUM WS. EMERYTUR

Co jeśli koalicja nie przegłosuje wniosku? Czekają nas protesty związkowców?
Piłka jest po stronie parlamentu i PO. Czekamy 30 dni. W zależności od tego, co się stanie, będą podejmowane kolejne kroki. Dziś nie chcemy mówić, jakie.

Pytanie w propozycji referendum jest tak postawione, że mało kto opowie się za podwyższeniem wieku emerytalnego. To celowy zabieg?

To jest istota problemu. Czy chcemy zrównania i podniesienia wieku emerytalnego. Jeśli społeczeństwo nie będzie chciało takiego rozwiązania, to problem dorzucania w przyszłości pieniędzy do ZUS trzeba będzie rozwiązać w inny sposób.

Może rozwiązaniem problemu jest propozycja, którą przedstawia OPZZ, czyli przechodzenie na emeryturę po przepracowaniu 35 lat przez kobiety i 40 przez mężczyzn?
W tym wymiarze jest to sensowne. Jesteśmy za takim rozwiązaniem.

Już teraz w Wielkopolsce osoby w wieku 50+ stanowią prawie 20 proc. wszystkich bezrobotnych. Osoby do 25. roku życia to z kolei 24 proc. z ponad 145 tys. bezrobotnych w regionie...
Podam przykład. Wiadomo, że tym, którzy nie mogą się odnaleźć się na rynku pracy należy pomóc. Co robi rząd? Zamraża pieniądze z Funduszu Pracy, które mogłyby pomóc rozwiązać ten problem. To jest zabieg fiskalny, żeby ratować budżet.

Uważa Pan, że w kryzysie podnoszenie płacy minimalnej do 50 proc. średniej krajowej jest możliwe?
Myślę, że tak. Miałem okazję być w Sejmie na pierwszym czytaniu obywatelskiego projektu złożonego w tej sprawie przez Solidarność. Zakłada on, że ten wzrost będzie stopniowy. Ma on być też uzależniony od wzrostu gospodarczego.

[b]Chcesz skontaktować się z autorem informacji? m.pilarczyk@glos.com

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stefan

głupi baranie nie obrażaj Tuska bo to jest człowiek z solidarności,zapomniałeś debilu jak Wałęsę nosiłeś na plechach i darłeś ryj ,,my chcemy Lecha"

p
pamietający

zrealizowania przez solidaruchów haseł przy pomocy których położyli na łopatki komunę 1/ mamy równe żołądki 2/solidarność zarejestrujecie bułki z szynka jeść będziecie.

Dodaj ogłoszenie