Jechałeś bez biletu autobusem lub tramwajem? Możesz trafić na gapowicze.pl!

Redakcja
Kto został złapany na jeździe autobusem czy tramwajem bez biletu, może stać się sławnym dłużnikiem. To dlatego, że jego nazwisko trafi na stronę gapowicze.pl.
Kto został złapany na jeździe autobusem czy tramwajem bez biletu, może stać się sławnym dłużnikiem. To dlatego, że jego nazwisko trafi na stronę gapowicze.pl. Tomasz Hołod
Udostępnij:
Kto został złapany na jeździe autobusem czy tramwajem bez biletu, może stać się sławnym dłużnikiem. To dlatego, że jego nazwisko trafi na stronę gapowicze.pl.

Trzeba odkupić swoje winy, żeby wstydu zaoszczędzić. I to dosłownie! - tak niektórzy komentują to, co można zobaczyć na portalu gapowicze.pl. A można zobaczyć swoje imię i nazwisko. I swoje zadłużenie.

To ogólnopolska - i, jak czytamy na tej stronie ponoć pierwsza na świecie - giełda wierzytelności komunikacyjnych. Możesz na nią trafić, jeśli jechałeś bez biletu tramwajem, autobusem czy pociągiem, złapali cię kontrolerzy, wypisali mandat, ale go nie zapłaciłeś.

Strona działa od 2 tygodni. Miejskie zakłady komunikacyjne czy inna jednostka, która świadczy usługi w gminie w zakresie transportu zbiorowego, też ścigają gapowiczów. Bywa jednak, że skuteczność ściągania należności wynosi zaledwie kilka procent.

Z tego powodu wybrane spółki przewozowe wolą przekazywać kwestie odzyskiwania wierzytelności profesjonalistom. - Dla firmy, organizującej przewóz pasażerów, windykacja długów jest jedynie dodatkowym zadaniem, ponieważ podstawowym jest wspomniany transport. My natomiast specjalizujemy się w odzyskiwaniu należności - mówi Michał Konieczny, prezes firmy Statima z Katowic, prowadzącej portal.

Szef spółki twierdzi, że jego pracownicy są po to, żeby sprawiedliwości stało się zadość. - Chodzi o uczciwość - zaznacza Konieczny. - Zdarza się, że pasażer jedzie bez biletu, ponieważ np. kiosk, w którym chciał go kupić, był zamknięty. Jeżeli jednak dostaje mandat i go nie płaci, to nieuczciwe. Naszym zadaniem jest spowodować, żeby gapowicz naprawił swój błąd.

Tłusty czwartek 2018. Co to jest za święto?

Katowicka spółka oferuje dwa warianty. - Pierwszy jest taki, że w ramach umowy, podpisanej z zakładem przewozowym, odkupujemy od niego dług. To powoduje, że gapowicz nam będzie musiał oddać pieniądze - wyjaśniają w Statimie.

Drugie rozwiązanie nie odnosi się do odkupienia długu, lecz działania w imieniu firmy przewozowej. Windykatorzy z Katowic mają podjąć takie działania, żeby pasażer, którego przyłapano na gorącym uczynku, zapłacił mandat.

Na stronie gapowiczów pojawiły się pierwsze personalia tzw. dłużników komunikacyjnych. Drżeć mogą gapowicze, którzy nie uregulowali należności, a jeździli autobusami miejskimi w Przemyślu (województwo podkarpackie). Miejski Zakład Komunikacji Sp. z o.o. w Przemyślu bowiem przekazał Statimie swoich dłużników. Wchodzisz na stronę i przykładowo widzisz, że pan K.D. (podane jest imię i nazwisko w całości) jest winien 1377,54 zł, a opóźnienie płatności wynosi ponad 2 lata. Można odkupić ten dług za 344 złote.

Czy firma windykacyjna może publikować personalia dłużników w celu sprzedaży ich wierzytelności?

- Tak, gdyż dane te są niezbędne do określenia wierzytelności wystawionej na sprzedaż - informują w biurze Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Na razie z Kujawsko-Pomorskiego nie ma na czarnej liście gapowiczów. - Co nie oznacza, że nie współpracujemy z firmami przewozowymi świadczącymi usługi z tego regionu - dodaje Michał Konieczny. - Z kilkoma podpisaliśmy umowy, ale do tej pory nie przekazały nam informacji o dłużnikach.

Okazuje się, że w układ ze Statimą wszedł Serinus. To spółka zatrudniająca kontrolerów, którzy sprawdzają, czy pasażerowie toruńskich autobusów i tramwajów miejskich kasują bilety. Szef Serinusa najpierw w piątek obiecał, że porozmawia ze mną na temat współpracy z gapowiczami.pl. Prosił o przysłanie pytań mailem. Gdy to zrobiłam, przyszła odpowiedź, ale odmowna. - Informuję, że w związku z tajemnicą handlową nie udzielamy żadnych informacji dotyczących Pani zapytania - napisał Waldemar Ronewicz, prezes spółki Serinus.

Zobacz także: Banknoty, bilon i karty płatnicze odchodzą do lamusa. Dziś za wszystko zapłacimy za pomocą jednej aplikacji mobilnej.

Źródło:
TVN

Wideo

Materiał oryginalny: Jechałeś bez biletu autobusem lub tramwajem? Możesz trafić na gapowicze.pl! - Gazeta Pomorska

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Tak ot sobie? Bezprawnie? Ile jeszcze będzie tych list? Ciągle ktoś będzie nas zastraszał? Dobra zmiana?

B
Bezprawnik

Firmy windykacyjne to podmiot gospodarczy o ograniczonych działaniach prawnych jak każdy inny wykonujący usługi na rzecz ludności-np.piekarz fryzjer taksówkarz kominiarz itd itd.By działać tak jak opisuje to gazeta i móc zamieszczać tego typu wpisy w przestrzeni publicznej firma musi wpierw spełniać określone wymogi prawne-jednym z nich jest sądowy tytuł egzekucyjny-wykonalności.Każde inne pozaprawne działanie będzie naruszeniem dóbr osobistych a autorzy tych wpisów muszą liczyć się wówczas z pozwami z powództwa cywilnego.Rzetelność tego artykułu jest na żenująco niskim poziomie i wprowadza czytelnika w błąd w zakresie rzeczywistych uprawnień takich podmiotów i uprawnień jakie mają do tej "pseudo windykacji" .Każde działania które nie dają firmom możliwości i uprawnień w zakresie windykacji są działaniami bezprawnymi i ściganymi przepisami prawa.Warto sobie poczytać zakres działań "firm windykacyjnych" ich "uprawnienia" i sposób w jaki mogą negocjować.W sieci jest mnóstwo materiałów-polecam gorąco.

Dodaj ogłoszenie