Jerzy Hausner: Jako premier Mateusz Morawiecki nie...

    Jerzy Hausner: Jako premier Mateusz Morawiecki nie zrealizuje swojego planu

    Agaton Koziński

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    prof. Jerzy Hausner,  ekonomista, polityk. Były poseł, minister w rządach Leszka Millera i Marka Belki, były członek Rady Polityki Pieniężnej.

    prof. Jerzy Hausner, ekonomista, polityk. Były poseł, minister w rządach Leszka Millera i Marka Belki, były członek Rady Polityki Pieniężnej. ©Piotr Smolinski

    - Jeśli Mateusz Morawiecki zostanie premierem utonie w innych zajęciach, bowiem zmieni się zakres jego odpowiedzialności - mówi prof. Jerzy Hausner w rozmowie z Agatonem Kozińskim.
    prof. Jerzy Hausner,  ekonomista, polityk. Były poseł, minister w rządach Leszka Millera i Marka Belki, były członek Rady Polityki Pieniężnej.

    prof. Jerzy Hausner, ekonomista, polityk. Były poseł, minister w rządach Leszka Millera i Marka Belki, były członek Rady Polityki Pieniężnej. ©Piotr Smolinski

    Wyobraża Pan sobie Mateusza Morawieckiego jako premiera?
    Potrafię. I co z tego? Warto raczej zapytać o coś innego: czy Mateusz Morawiecki powinien chcieć zostać szefem rządu.

    To nie jest naturalne, że chce awansować?
    W tym nic złego nie ma. Ale ważna jest sekwencja zdarzeń, która do tego awansu prowadzi. Na razie wicepremier przedstawił zarys planu gospodarczego - ale właściwie jeszcze nic nie zrobił, by go zrealizować.
    Jeśli go dopnie i przeprowadzi, choćby w części, i w konsekwencji tego zostanie premierem, pochwalę to. Ale jeśli wehikułem wynoszącym go na tę pozycję ma być sam fakt, że coś ogłosił, to będzie to tylko marnowanie szansy i potencjału.

    Marnowanie? W jakim sensie?
    W takim, że Mateusz Morawiecki nie zrealizuje własnego planu. Jako premier zacznie mieć tyle najróżniejszych obowiązków, że nie będzie mieć czasu zajmować się tym, na czym powinno zależeć mu najbardziej - czyli „planem Morawieckiego”.

    Czy rzeczywiście? Jako premier będzie miał w ręku wszystkie narzędzia niezbędne do jego realizacji. Teraz jednak często mu ich brakuje.
    Pozór. Jako premier utonie w innych zajęciach, bowiem zmieni się zakres jego odpowiedzialności. Zakres odpowiedzialności premiera jest nieporównywalnie większa niż ministra. Będzie musiał przekazać kwestie gospodarcze komuś innemu, a wtedy jego plan zostanie osierocony.

    Chyba, że jako wykonawcę wybrałby osobę myślącą podobnie do niego i wiernie trzymającą się idei planu Morawieckiego.
    Powiedzmy, że wyglądałoby to tak jak wtedy, gdy premier Leszek Miller nadzorował proces wprowadzania Polski do Unii Europejskiej. Temu podporządkował wszystko inne, pilnował głównie tej sprawy.

    I miał do pomocy Danutę Hübner, która pilnowała wszystkich szczegółów, na które Miller - jako premier - zwracać nie mógł uwagi. Morawiecki nie mógłby powtórzyć tego schematu?
    Miller w duecie z Hübner pełnił rolę tarana. Ale proszę zwrócić uwagę na sporo zasadniczych różnic. Proces wchodzenia do UE w tamtym momencie był dobrze określonym, złożonym, ale jednorodnym przedsięwzięciem. Głównie chodziło o dostosowanie prawno-organizacyjne. Dosyć powszechna była akceptacja społeczna akcesji. Eurooptymizm górował. Wymagało to jeszcze ogromu pracy. Wykonywała ją Danuta Hübner, wspomagana przez Włodzimierza Cimoszewicza, jako ministra spraw zagranicznych. A Leszek Miller torował jej drogę, gdy pojawiały się problemy.

    Wydaje mi się, że Morawiecki mógłby sobie znaleźć osobę pełniącą taką rolę jak Hübner i ten model powtórzyć.
    Jednak nie. Teraz sytuacja jest całkowicie inna. Nie chodzi bowiem o to, by przeprowadzać przez Sejm kolejne regulacje dostosowujące polskie prawo do europejskich standardów. Zmiany prawne to akurat najmniejsza część planu Morawieckiego. W jego przypadku najwięcej energii pójdzie w inną stronę.

    W walkę o zdobycie większej władzy politycznej?
    Nie. Zadanie, przed którym staje Morawiecki, jest łatwe i trudne jednocześnie. Wicepremier potrzebuje oczywiście twardych narzędzi do realizacji swych założeń - ale musi także zdobyć zaufanie potrzebne do przeprowadzenia swojej strategii gospodarczej, pokazać, że potrafi się porozumieć ze wszystkimi partnerami, których udział w tym planie jest kluczowy, zwłaszcza przedsiębiorcami i inwestorami. Także władzami samorządowymi. A nie może tu chodzić o takie pozorne porozumienie jak teraz udało się uzgodnić w górnictwie węgla kamiennego.
    1 3 4 »

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (10)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Towarzysze mądrzy raczej nie zawadzają bo i od tych można się wiele nauczyć

    Jednakże, zawadzają ci niemądrzy i typowi partyjni karierowicze (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 7

    W PO mądrych towarzyszy nie ma, więc na komentarze szkoda tinty i czasu. 7-go maszerują i właśnie brak potwierdzą.
    Dotychczas uznawałam, że Tow. Czarzasty ma wiele więcej sprytu, a przede...rozwiń całość

    W PO mądrych towarzyszy nie ma, więc na komentarze szkoda tinty i czasu. 7-go maszerują i właśnie brak potwierdzą.
    Dotychczas uznawałam, że Tow. Czarzasty ma wiele więcej sprytu, a przede wszystkim, szacunku do samegoż siebie. Jednak Jego wczorajsze wołanie do PiS o reformy, a cóż de facto po pół roku rządów i przy ograbionym budżecie, jest przecież nie tylko żenadą. Dlatego od tego dnia widziałabym, w SLD na miejscu CEO, dalej Tow. Millera. Hasło PiS, „Dobra zmiana”, wyraźnie Tow. Millera rajcowało i zadawalało. I stąd, widać, iż ma poczucie humoru, jak i dozę szacunku do konkurencji. I nie Tow. Miller wykoncypował konstrukcję wieloletniej czołobitności wobec POPSL i druzgoczącą spółkę z Palikotem, jak także nie metodyczność kwękania na PiS!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    doprowadzili kiejkuciarze

    Polske do upadku (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 7

    i medrkuja, czy ci redaktorzy poglupieli ze szczescia ? Dobre to do gw, albo tygodnika POwszedniego.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A co z zabijającymi przedsiębiorczość składkami na ZUS?

    drobny (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 2

    Kolejny oderwany od rzeczywistości polityk chowający podstół problem składek ZUS dla przedsiębiorców, naliczanych nie od rzeczywistego dochodu, lecz od wydumanego przez rząd "domiaru". Reformując...rozwiń całość

    Kolejny oderwany od rzeczywistości polityk chowający podstół problem składek ZUS dla przedsiębiorców, naliczanych nie od rzeczywistego dochodu, lecz od wydumanego przez rząd "domiaru". Reformując oskładkowanie drobnych przedsiębiorców, nawet może likwidując obowiązek i przechodząc na składki dobrowolne, po raz drugi mielibyśmy skok gospodarczy lat 90-tych. No ale tzw. państwo woli dołożyć paru tysiącom górników, bo tym łatwiej palić opony w Al. Ujazdowskich.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ty drobny

    pamietasz grube 175 mld. z OFE ? (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 6

    dzieki nim skladek mniejszych nie bedzie do czasu reformy systemu i odebraniu wyzeraczom kikunastotysiecznych emerytur, walczacych zaciekle o demokracje, czuja PiSmo nosem i chca obalyc kolejny...rozwiń całość

    dzieki nim skladek mniejszych nie bedzie do czasu reformy systemu i odebraniu wyzeraczom kikunastotysiecznych emerytur, walczacych zaciekle o demokracje, czuja PiSmo nosem i chca obalyc kolejny rzad komusze warcholy. To przeciez tez byly pezetperowszczyk, sekretarz krakowskiego komitetu PZPR, nie byle jaki zwykly czlonek.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wyborcom PiS nie jest potrzebna wielka podmianka na PiS-wierzchołku

    A jeśli, wtedy na pewno jest wilkom z PO & Co. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

    W ostateczności i ten aspekt można poprowadzić inaczej, bo cóż nie czyni się dla zgody. Otóż, premier wymienić na mężczyznę, bo jednak chyba nie za bardzo pasuje w tym chłopskim zagonie. Notabene,...rozwiń całość

    W ostateczności i ten aspekt można poprowadzić inaczej, bo cóż nie czyni się dla zgody. Otóż, premier wymienić na mężczyznę, bo jednak chyba nie za bardzo pasuje w tym chłopskim zagonie. Notabene, uznaję, że lady sama powinna zrezygnować i samej nie zapędzać się w niepotrzebną ambicjonalność. I przecież nie każda kobieta musi być z gatunku dam, naczelnej lekarz czy w-skiej HGW. Więc zarozumiałych, upartych, zagmatwanych, i rządzalskich bez posłuchu, etc..

    A jak wymienić na mężczyznę, wówczas naprawdę już na bystrzachę i takiego z ikrą. Więc nie już na jakiegoś pantoflarza, nudziarza, ustawicznie zadżumionego i przestraszonego samym sobą. I wg. mojego oka jest dwóch znanych, którzy mają owe konieczne i wodzowskie walory: apodyktyczność, charyzmę, ogólne wyrobienie, pewność siebie, stanowczość, etc. Jeden jest już bezpośrednio PiS-wcem, a drugi tym pośrednim. Jeden jęz. angielski ma douczony, a drugi praktykowany na codzień i od mnóstwa lat. Tak, premier każdego kraju powinien znać co najmniej jeden jęz. z zachodniogermańskich. Jednym mężczyzną, i z wszystkimi walorami, jest akurat mister Kurski-TV. Tak, ten sam, którego mądrzy i doświadczeni cenią, a opluwają sieroty i zazdrośnicy. Kurski-TV wszedł, ni stąd, ni zowąd, w rzeczywistą jaskinię nonsensów i zła. Jednak proszę: nastała telewizja tematycznie interesująca, a co z kabaretu i propagandowni wiadomej myśli. Drugi także jest z wieloma zaletami, a jest nim Max Kolonko-TV, polonijny Polak, znany i lubiany. Innych, a którzy by tekę premiera mogli objąć, nie widzę w PiS ani wśród zaciągu Gowin. Nie znaczy, że są nie mądrzy, ale media i tych szybko zahukają.

    Acha, premierem nie musi być stricto polityk. Bowiem wystarczy do tak łatwej fuchy i ten, który wie jak prowadzić podległy mu team. Czasy inżynierów z partyjnej teczki, nie umiejących suwmiarką zmierzyć, już minęły, a powinny i minąć w PiS!

    Wyjście PiSu na zewnątrz, więc z tego plotkarskiego i skłóconego grajdoła nad Wisłą, natychmiast poprawi jego kondycję. A zatem, ruszyć po premiera w szeroki świat! Inaczej PiS-cy sami zaorają ponownie swój PiS. Są w PiS tacy ministrowie, którzy z premier Szydło pracują nadmiernie. Jednak jest wielu typowo zakompleksionych, którzy zamartwiają się o własną estetykę i twarz pośród znajomków. I właśnie z takimi jednostkami do widzenia! I takich dobrać, którzy nie boją się samych siebie, którzy wiedzą jak ruszyć każdą fabrykę, aby ta produkowała dobra, których wiele i dla każdego rentownych.

    PS. Z sympatią do lewicy czy bez takiej, ale prof. Hauser rację ma! A dlaczego, a jest we wpisie! Poszczególne misterstwo jeszcze nie studio TV-TVN czy lewicowa „Kropka nad i”! Tak, ministrów „wygonić” z mediów do biurek w ministerstwach! Pytanie: Czy byłoby jakimiś przestępstwem osadzenie w ministerstwach PiS z dwóch „lewicowych” ministrów? Ot, zamiast tych z zaciągu Gowin? Nie, takim nie jest, bo niby z jakiej racji! Czyli, PiSe, myśleć... myśleć... myśleć... szerzej myśleć!zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wilki z PO ?

    krak (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 6

    nie osmieszaj tego pieknego gatunku, on sie nie spsil, sa inne na ich okreslenie.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Towarzysz Agaton Koziński znalazł sobie kumpla też towarzysza i razem zaczynają

    formować nowy rząd PiS. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 6

    Już całkiem im odpala.
    Widać niemiecki pracodawca mocno naciska.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    towarzysz?

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    A może jakieś argumenty?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    za dobrze idzie

    i chca POdmianki (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 8

    resortowe i komusze lewactwo myslalo ze tak otumanili i oduraczyli caly narod , ze wladze maja na dozywocie, czego dowodem byly wypowiedzi michnika , a tu kicha. hahahaha.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ty zrealizowales

    skutki oplakane (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

    do dzisiaj

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo