Jerzy Juszczyński: Zalania podczas ulew to skutek ludzkiej głupoty

KMK
Z Jerzym Juszczyńskim, prezesem Polskiego Klubu Ekologicznego rozmawia Krzysztof M. Kaźmierczak.

Dlaczego zaledwie kilkugodzinne opady deszczu powodują tak dotkliwe skutki?
Jerzy Juszczyński: To efekt ludzkiej głupoty, licznych zaniedbań i błędów związanych z gospodarką wodną.

Są przecież odpływy dla deszczówki i zbiorniki retencyjne...
Jerzy Juszczyński: Odpływów jest za mało i są najczęściej tak zbudowane, by woda jak najszybciej dostała się z nich do zbiorników wodnych.

Czyli żeby szybko zniknęła z ulic. To chyba dobrze?
Jerzy Juszczyński: Niestety, przy intensywnych opadach skutkuje to wylaniem na ulice, bo drożność odpływów jest niewystarczająca. Nie nadążają z odbiorem także zbiorniki, do których ma trafiać deszczówka. Efektem są podtopienia oraz zanieczyszczenia zbiorników wodnych.

Można to rozwiązać inaczej?
Jerzy Juszczyński: Powinno się zadbać o to, by jak najwięcej wody pochłonęła ziemia. Kanały do odbioru deszczówki powinny być więc długie kręte, by woda miała długą drogę i czas na wsiąkanie.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dekarz

Może nie wiesz, ale to nie rząd sypie wały, tylko samorządy lokalne. Tam gdzie są dobrzy i myślący gospodarze, zabezpieczenia są OK. Zapatrzyłeś się na Prezesa, który kursuje po wałach, bo wielu takich jak ty, daje się nabrać na bajery, jakoby to Prezes po wygraniu wyborów osobiście pilnował tego sypania. On ma ciebie i całą resztę za zwykłych wałów, którzy w byle bajdę uwierzą. A ten rasistowski tekst o Cimoszewiczu, to myślący moderator dawno by ci już wywalił. Małość jak widać nie ma granic.

Ł
Łodzianin

To są skutki cywilizacji. Dawniej mieszkający blisko rzeki liczyli się z tym, że rzeka wylewa i już. Część wtedy uciekała, część budowała się na wzniesieniu, reszta trzymała się z daleka.
Wraz z rozwojem cywilizacji przybywało ludzi ...a gruntów jakby nie przybywało.
I zaczęło się zasiedlanie coraz mniej atrakcyjnych terenów, melioracje, itp.
Wiecie, że np. w centrum Warszawy były mokradła? Od nich wzięła nazwę ul. Bagno położona blisko Marszałkowskiej i Królewskiej. Bagno osuszono.

Do tego dochodzi utwardzanie nawierzchni. W polu droga chłonie wodą, chłoną również pola. A w mieście asfalt na ulicy beton na chodniku, woda lejąca się z dachów domów - gdzie to ma wsiąkać? W mini-trawnik? Pod nim też jest beton od kanału ciepłowniczego, czy podobnych konstrukcji.

i
isajew

"by woda miała długą drogę i czas na wsiąkanie", a potem se wsiąka, robi podziemne kanały i sruuuuu, a potem na wp, onecie i demotywatorach są zdjęcia dziur o średnicy 30 metrów, które pochłonęły wszystko co było na powierzchni ziemi. Wsiąkanie jest dobre na terenach bez infrastruktury, tam gdzie jest ryzyko należy ją po prostu jak najszybciej przetransportować do zbiornika-najlepiej uprzednio opróżnionego.

t
takiego wała!!

powódż nam nie grozi !! mamy , wreszcie, wspaniałe zbiorniki retencyjne, nowe wały przeciwpowodziowe
Na terenach zalewowych, nikt nie mieszka, ci, którzy tam mieszkali, dostali domy i ziemię, gdzie indziej.
Niejaki Ryży, ten od zielonej wyspy, wraz z Piterą osobiście sypali, owe wały, przez ostatnie 7 lat!! nawet amerykanie, co rusz, przyjeżdżają
do polski, obejrzeć, owe wały, sami będą takie budować na Mississippi!! Ponadto, jak powszechnie wiadomo,
mamy najwybitniejszego na świecie fachowca do walki z powodzią, niejakie żydziątko-cimoszątko!!

Dodaj ogłoszenie