Radni Pleszewa uchwalili miejscowy plan zagospodarowania. A to oznacza, że jest zgoda na budowę 19 wiatraków na terenie gminy! Procedura ustalania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla elektrowni wiatrowych rozpoczęła się już w 2012 roku, jednak dopiero teraz , na ostatniej sesji Rady Miejskiej, gotowy dokument poddano pod głosowanie radnych.

Dla przeciwników wiatraków, których w Pleszewie nie brakuje, mamy dwie wiadomości - dobrą i złą. Dobra to fakt, że spośród 43 zaplanowanych lokalizacji po dyskusjach i wyłożeniu planu do publicznego wyłączono z niego ponad 20 miejsc. Zła jest natomiast  taka, że 19 lokalizacji pozostało w planie i w tych miejscach inwestorzy mogą planować budowę wiatraków.  Najważniejszym skutkiem uchwały jest jednak to, że nie pozwoli ona inwestorom na  stawianie wiatraków w dowolnie wybranych przez siebie miejscach.

Uchwałę radni przyjęli zdecydowaną większością głosów. Od głosu wstrzymali się  jednak Eryk Kowcuń, Grzegorz Grygiel i Karol Szehyński. Na sesji nieobecni byli natomiast Adam Stencel i Dariusz Dryjański.

Gdzie - zgodnie z  miejską uchwałą - mogą  w przyszłości pojawić się wiatraki?  W planie pojawiły się lokalizacje znajdujące się w okolicy miejscowości: Korzkwy, Marszew, Piekarzew, Prokopów, Pacanowice, Lenartowice, Brzezie, Zawidowice, Zielona Łąka, Chorzew, Borucin, Kuczków, Sowina i Bógwidze. Na etapie prac nad powstaniem planu, wykluczono z niego wszystkie lokalizacje na terenie Kowalewa.

Jak podczas sesji poinformował wiceburmistrz Andrzej Jędruszek,  na początku planowano, by lokalizacje wyznaczać w odległości minimum 500 m od zabudowań mieszkalnych. W toku dyskusji, odległość jednak zwiększono. - Zdecydowaliśmy, że najbliższe położenie elektrowni wiatrowej będzie nie mniejsze niż 800 metrów od zabudowy obecnej i tej, co do której wiemy, że jest planowana - tłumaczył Jędruszek. Kierownik Wydziału Architektury i Urbanistyki Jarosław Krawczyk podkreślał z kolei, że przygotowując plan wyznaczano lokalizacje dla pojedynczych wiatraków, chcąc uniknąć powstawania ferm wiatrowych - tak, jak ma to miejsce w gminie Gizałki.

Obawy co do powstania elektrowni wiatrowych zgłaszał radny Karol Szehyński.  Martwi go, że wiatraki, które mogą stanąć w Pleszewie, będą sprzętem używanym, w złym stanie technicznym. Wiceburmistrz Jędruszek nie ukrywał, że nie ma prawnych regulacji ograniczających ustawianie używanych turbin wiatrowych, na budowę potrzebne jest jednak pozwolenie, więc stan techniczny budowli jest sprawdzany.

Na razie nie wiadomo, czy za uchwałą pójdą jednak realne inwestycje. Postawieniem wiatraków interesowało się bowiem dwóch przedsiębiorców, jednak wskazywali własne lokalizacje.

Zmiany w prawie?
Rząd Prawa i Sprawiedliwości zapowiada zmiany ograniczające inwestorom stawianie elektrowni wiatrowych. Planuje się między innymi  ustawową odległość od zabudowań równą dziesięciokrotności wysokości wiatraka.

Zapisy odległościowe mogą radykalnie ograniczyć  liczbę miejsca, gdzie można postawić nowe wiatraki