Juergen Klopp: Szczerze mówiąc, byliśmy genialni

    Juergen Klopp: Szczerze mówiąc, byliśmy genialni

    Tomasz Biliński

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Szczerze mówiąc, byliśmy genialni. Pokazaliśmy na co nas stać - podsumował pierwszy meczu ćwierćfinału Ligi Europy trener Liverpoolu Juergen Klopp. "The Reds" zremisowali 1:1 na wyjeździe z Borussią Dortmund, były klubem niemieckiego szkoleniowca.
    Liverpool w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Europy zremisował w Dortmundzie z Borussią 1:1. Goście objęli prowadzenie w 36. min za sprawą gola strzelonego przez Divocka Origiego. Wyrównał w 48. min Mats Hummels. Rewanż 14 kwietnia na Anfield Road.

    - Szanse na awans wciąż rozkładają się 50 na 50. Jasne, dla zespołu, który gra na wyjeździe o wiele lepiej jest zremisować 1:1 niż 0:0. Dzięki temu mamy minimalną przewagę.
    Ale Borussia jest bardzo silną drużyną. Nie przejmuje się, na jakim stadionie gra, najważniejsze dla niej to osiągnąć cel - podsumował Juergen Klopp, trener Liverpoolu, a w przeszłości Borussii Dortmund.

    Niemal równo rok temu niemiecki szkoleniowiec ogłosił, że po poprzednim sezonie odejdzie z Borussii. Miał zrobić sobie dłuższą przerwę od pracy. Długo jednak nie wytrzymał. W październiku zastąpił na Anfield Brendana Rodgersa. W każdym razie jego pierwsza wizyta na stadionie, na którym świętował m.in. zdobycie mistrzostwa Niemiec była śledzona z wielką uwagą. Fani BVB wielokrotnie skandowali jego nazwisko, poświęcili mu kilka transparentów (same pozytywne), otrzymał także wiele upominków.

    - To wszystko było niezwykłe i cieszę się, że mogłem tu być i podziękować tym ludziom za gorące przyjęcie. Zdecydowanie to zupełnie inna sytuacja niż na innych stadionach, gdzie gramy swoje mecze. Tam tak wspaniale nie jest - stwierdził Klopp, który w czwartkowym spotkaniu zaskoczył m.in. tym, że zostawił na ławce Daniela Sturridge'a, a w pierwszym składzie wystawił Origiego.

    20-letni Belg strzelił gola, a przy bramkowej sytuacji nie przeszkodziła mu obecność Łukasza Piszczka.

    - Divock spisał się bardzo dobrze. To ważne, bo nie jest w rytmie meczowym, głównie przez kontuzje. Dlaczego zagrał? Trzeba spróbować wyobrazić sobie, gdzie można znaleźć pewne korzyści, coś, czym można zaskoczyć przeciwnika. Czymś takim było postawienie na Origiego. Ze Sturridge'em wszystko w porządku, jest teraz wypoczęty, by zagrać w weekend w ligowym meczu ze Stoke City - wyjaśniał Klopp.

    - Było wiele momentów gry, które naprawdę mi się podobały. Szczerze mówiąc, byliśmy genialni. Pokazaliśmy, na co nas stać. Dobrze byliśmy zorganizowani, zwłaszcza w środku pola. Po zdobytej bramce zaatakowaliśmy, bo wiedzieliśmy, że obrona Borussii wtedy popełnia jeszcze więcej błędów. Nie udało się jednak tego wykorzystać. Duża w tym zasługa Romana Weidenfellera, który bronił rewelacyjnie - podsumował niemiecki trener.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Wisła Kraków Live 8 17 5 2 1 17-7
    2 Lechia Gdańsk Live 8 17 5 2 1 13-8
    3 Jagiellonia Białystok Live 8 16 5 1 2 13-7
    4 Piast Gliwice Live 8 16 5 1 2 13-9
    5 Zagłębie Lubin Live 8 15 5 0 3 13-9
    6 Legia Warszawa Live 8 14 4 2 2 10-10
    7 Lech Poznań Live 8 13 4 1 3 13-10
    8 Korona Kielce Live 8 12 3 3 2 10-10
    9 Miedź Legnica Live 8 11 3 2 3 11-12
    10 Górnik Zabrze Live 8 8 1 5 2 8-11
    11 Wisła Płock Live 8 7 1 4 3 12-13
    12 Arka Gdynia Live 8 7 1 4 3 7-9
    13 Zagłębie Sosnowiec Live 8 6 1 3 4 12-16
    14 Śląsk Wrocław Live 8 6 1 3 4 8-13
    15 Pogoń Szczecin Live 8 4 0 4 4 5-12
    16 Cracovia Live 8 3 0 3 5 4-13