Jutro do poznańskiego CBŚ wpłynie opinia w sprawie soli [NOWE]

Łukasz Cieśla
Instytut z Puław nie dopatrzył się znacznego przekroczenia norm w badanych próbkach
Instytut z Puław nie dopatrzył się znacznego przekroczenia norm w badanych próbkach archiwum
Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach, który na zlecenie poznańskich śledczych zbadał próbki soli przemysłowej, zakończył swoje badania. Jakie są wyniki?

Według nieoficjalnych informacji, instytut z Puław nie dopatrzył się znacznego przekroczenia norm w badanych próbkach. Jednak władze instytutu nie chcą tego komentować.

CZYTAJ TEŻ:
Sanepid: Sól przemysłowa nie jest szkodliwa
Afera solna sztucznie wywołana?
Wojewódzki Inspektor Sanitarny: Sól przemysłowa to odpad
Zabezpieczono 500 ton podejrzanej soli

- Nie mogę w mediach w żaden sposób odnieść się do wyników naszych badań - mówi "Głosowi Wielkopolskiemu" Krzysztof Niemczuk, dyrektor PIW w Puławach. - Opinia powstaje na zlecenie CBŚ w Poznaniu i zostałem zobowiązany przez tą instytucję do zachowania klauzuli poufności. Mogę powiedzieć, że zakończyliśmy już część analityczną i dziś piszemy ekspertyzę. Jutro rano pocztą kurierską zostanie ona wysłana do Poznania.

Dziś wyniki swoich badań przedstawił za to wielkopolski sanepid. Stwierdził, że badane próbki soli przemysłowej nie przekraczają norm, poza nieznacznym przekroczeniem zawartości siarczanów w jednej próbce.

- To jednak nie jest groźne zdrowia - zaznacza Andrzej Trybusz, szef wielkopolskiego sanepidu.

Na wyniki badań z Puław czeka poznańska prokuratura. Jeśli ta ekspertyza również wykaże, że sól przemysłowa była nieszkodliwa, śledczy nie będą stawiać podejrzanym zarzutów narażanie zdrowia i życia konsumentów. Ale z innych zarzutów się nie wycofają.

- Pięciu podejrzanych usłyszało zarzut wynikający z ustawy o bezpieczeństwie żywienia. Chodzi o wprowadzenie do obrotu spożywczego niedozwolonego produktu, jakim jest sól przemysłowa - mówi Magdalena Mazur-Prus, rzecznik poznańskiej Prokuratury Okręgowej.

Śledczy rozważają czy podejrzanym postawić dodatkowo zarzuty oszustwa. Bo sprzedawali swoim klientów sól przemysłową, ale zapewniali ich, że to sól spożywcza.

Trzy podejrzane firmy kupowały tzw. sól wypadową w zakładach chemicznych Anwil we Włocławku. Był to odpad poprodukcyjny przeznaczono np. do posypywania dróg zimą. Trzy firmy sól osuszały i dalej sprzedawały jako produkt spożywczy. Sprawę ujawniła telewizja TVN.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bez jaj ,kpina czy drwina

brawo wkrótce się okaże że z tej soli można robić solanki do kąpieli zdrowotnych i popijać jak wody zdrojowe a nieudolny zarząd Anwilu sprzedawał te dobrodziejstwa jako odpad poprodukcyjny co za nie gospodarność i brak podejścia biznesowego i dbałości o środowisko naturalne zamiast przebadać skład wyrzucali tak cenny produkt na ulice

Dodaj ogłoszenie