sportowy24
    Już dość ofiar i wypadków w żużlu...

    Już dość ofiar i wypadków w żużlu...

    Tomasz Sikorski

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    W ostatnich sezonach liczba groźnych wypadków wzrosła. Nie zawsze ich przyczyną jest brawura

    W ostatnich sezonach liczba groźnych wypadków wzrosła. Nie zawsze ich przyczyną jest brawura ©Dawid Stube

    - Ile musi się jeszcze wydarzyć, żeby w żużlu dokonano właściwych zmian. Są ofiary, kontuzje, a mało kto zwraca na to uwagę - żali się Tomasz Gollob.
    W ostatnich sezonach liczba groźnych wypadków wzrosła. Nie zawsze ich przyczyną jest brawura

    W ostatnich sezonach liczba groźnych wypadków wzrosła. Nie zawsze ich przyczyną jest brawura ©Dawid Stube

    Były mistrz świata i najbardziej utytułowany polski żużlowiec w historii tej dyscypliny sportu, nie ma wątpliwości, co jest największym złem obecnego speedwaya. Daje temu wyraz w swoim ostatnim felietonie, jaki opublikowano na łamach „Przeglądu Sportowego”.

    - Od sześciu lat mówię, że zatkane tłumiki są złe, że tytan to... (tutaj trzeba byłoby użyć mocnego słowa), że pędzimy w kierunku Formuły 1. Po drodze mamy ofiary, bo żużlowcy giną na torze, bo przytrafiają się paskudne kontuzje. Ja też jestem ofiarą tych zmian - pisze Tomasz Gollob.

    Jego zdaniem zarówno Kacper Woryna, jak i Krystian Rempała w tym feralnym, drugim wyścigu meczu w Rybniku nie popełnili błędu. - Obaj byli Bogu ducha winni. To co się stało to wina tłumika i tylnego koła. Kacper złapał przyczepność i nagle przyspieszył w stronę Krystiana. Nie mógł nic zrobić - uważa były kapitan naszej reprezentacji. A on, jak mało kto, zna się na rzeczy. W podobnym tonie, i to także od wielu już lat, wypowiada się Krzysztof Cegielski, były znakomity zawodnik, a obecnie ekspert i komentator telewizyjny.

    Krzysztof Cegielski - Za te wypadki odpowiedzialne są władze światowego żużla:

    Źródło: TVN24

    - Wypadki w żużlu będą się zdarzać, ale ten sport może i powinien być bezpieczniejszy. Tory już są coraz bezpieczniejsze, pojawiły się dmuchane bandy... Problemem są jednak motocykle, które po tym jak wprowadzono nowy typ tłumika stały się trudne w prowadzeniu. W takiej sytuacji nawet najmniejsza nierówność na torze powoduje, że zawodnicy mają problemy z płynną jazdą. W przeszłości nie było z tym kłopotów, ponieważ żużlowcy mieli znacznie większą kontrolę nad maszyną - uważa Cegielski.

    CZYTAJ TAKŻE: Śmierć Krystiana Rempały. Będzie śledztwo

    Jego zdaniem, co podkreślał kilka dni temu przed kamerami tvn, karambol w Rybniku to konsekwencja zmian w budowie motocykla. - Za to, że dochodzi do tylu wypadków odpowiedzialne są władze światowego żużla, które swego czasu połasiły się na dotacje z Unii Europejskiej z tytułu ograniczenia głośności motocykli. To nie był dobry pomysł i od lat już nawołujemy, żeby powrócono do starych, sprawdzonych konstrukcji. Nasz głos cały czas pozostaje jednak bez echa - mówi były zawodnik.
    1 »

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kasiora

    Mamona (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Niestety, dopiero jak dochodzi do tragedii, odzywają się głosy rozsądku, żalu i wściekłości .
    Żużel, to ciekawa,emocjonująca dyscyplina sportu, jednak od lat jest w szponach zwykłych finansowych...rozwiń całość

    Niestety, dopiero jak dochodzi do tragedii, odzywają się głosy rozsądku, żalu i wściekłości .
    Żużel, to ciekawa,emocjonująca dyscyplina sportu, jednak od lat jest w szponach zwykłych finansowych pazerniaków. Jedyne co się dla jej włodarzy liczy to kasa za wszelką cenę , nawet po trupach. Aby daleko nie szukać. To wszystko co się dzieje ze sportowym Golajem, to jeden wielki, brzydko zalatujący skandal. Ten tz. tor na Golaju, nie nadaje się do rozgrywania profesjonalnych zawodów żużlowych. Mimo tego, na siłę stara się tam coś kombinować z rozgrywaniem żużlopodobnych zawodów! Wcześniej organizowanych okolicznościowych imprezach, tor, co jest ewenementem, już po 4 wyścigach wyglądał gorzej od innych torów po 8 wyścigach. I co najgorsze, niemal w każdym biegu miały miejsce upadki. A nawet przerywanie zawodów. Obecnie ten tor, podobno po poprawkach, dalej jest jedynie namiastką toru żużlowego. Wystarczą lekkie opady deszczu, a jedynie zawody jakie tam rozgrywać to motocross albo szaleć quadami ! Czy naprawdę musimy czekać, aż na Golaju dojdzie do tragedii, aby KTOSIE odpowiedzialni za bezpieczeństwo, otwarli oczy ? zwiń

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl