Kalisz: Fotoradary to tylko strachy na kierowców

Mariusz KurzajczykZaktualizowano 
Wbrew narzekaniom kierowców zadaniem fotoradaru nie jest zarabianie pieniędzy, lecz działanie prewencyjne, zmuszające do zmniejszenia prędkości. Zapewne wielu czytając te słowa, żachnie się, iż to nieprawda, jednak fakty są jednoznaczne - większość wiszących przy drogach urządzeń nie zrobiło nikomu zdjęcia, bo ... w środku skrzynek nic nie ma.

Wyjeżdżając z Kalisza do Łodzi mamy zakodowane w pamięci, że tuż przed Opatówkiem wisi złowroga skrzynka. Taka sama jak w Russowie w drodze do Konina czy w Przygodzicach, przez które przejeżdżają ostrowianie szukający ochłody w antonińskim zalewie. Maszty stoją także przy bocznych drogach, na przykład na granicy Warszówki i Pruszkowa. Piszę maszty, bo zawieszone na nich skrzynki są puste. Na pytanie - ile w byłym województwie kaliskim jest zamontowanych na stałe fotoradarów, policjanci odpowiadają wprost: ani jeden.

- Od samego początku idea stawiania masztów dotyczyła prewencji, a nie karania - tłumaczy podinspektor Roman Szeląg, specjalista ds. prewencji Komendy Miejskiej w Kaliszu.

Jego zdaniem słupy z metalowymi skrzynkami spisują się znakomicie. Niemal każdy kierowca widząc ostrzeżenie "fotoradar" zdejmuje nogę z gazu. Żeby ów strach na wróble lepiej spełniał swoją rolę, często zaopatrywany jest w "błyskacz", czyli samą lampę bez aparatu. Taki drobiazg kosztuje kilka tysięcy złotych, a prawdziwy fotoradar to już koszt ponad 100 tys. zł, których w budżecie państwa nie ma.

Lokalnie nie są robione tego typu badania, ale według ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka ostatni wysyp fotoradarów na krajowej "ósemce" pozwolił na zmniejszenie wypadków o 30 procent, więc ministerstwo planuje budowę kolejnych. Maszty chcą stawiać także gminy. Radni z Cekowa Kolonii chcieliby mieć taki w Plewni, gdzie kierowcy permanentnie przekraczają dopuszczalną prędkość. Ostatnio rekordzista jechał 145 km/h.

Dotkliwym batem na piratów drogowych jest mobilny fotoradar. W Wielkopolsce południowej jest tylko jeden, ale codziennie dyżuruje w innym miejscu. Dziś jest na Wrocławskiej w Kaliszu, a jutro może być na obwodnicy Ostrzeszowa. Niewidoczny, pracuje bez wytchnienia i robi zdjęcia z ogromną skutecznością. - Bywa, że w ciągu pół godziny stu kierowcom - zdradza Szeląg.

Podczas dyżuru w powiecie kaliskim w ciągu tygodnia na zdjęciach uwiecznianych jest 1000-1100 kierowców przekraczających prędkość. Równie skuteczny jest wideorejestrator w nieoznakowanym radiowozie, w który zaopatrzona jest każda komenda powiatowa. Niedawno sfilmowano motocyklistę, pędzącego z Opatówka do Koźminka 225 km/h! Był zszokowany, że policyjny wóz jest w stanie go dogonić. A policjanci ostrzegają: Na masztach nie ma na stałe fotoradarów, ale bywają.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3