sportowy24
    Kamil Stoch: Z nowym trenerem chcemy wyprzedzić resztę...

    Kamil Stoch: Z nowym trenerem chcemy wyprzedzić resztę świata

    .

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Kamil Stoch: Z nowym trenerem chcemy wyprzedzić resztę świata
    1/3
    przejdź do galerii

    ©Andrzej Banaś

    - Zasady są bardzo proste, każdy musi wykonywać zadanie, a jeśli komuś się nie chce, to nikt kogoś takiego nie będzie do niczego zmuszał. Ale miejsca w drużynie dla niego zabraknie - w rozmowie podwójny mistrz olimpijski z Soczi
    Letnie przygotowania ruszyły pełną parą. Za Panem pierwsze skoki.

    Pierwsze koty za płoty. Ostatniej części minionego sezonu nie mogę zaliczyć do udanych, gdzieś te błędy, które pojawiły się zimą, zostały i miałem trochę problemów z techniką, ale jestem bardzo pozytywnie zaskoczony pierwszymi dniami z nowym szkoleniowcem. Jest dużo nowych elementów technicznych, które chce wprowadzić. Pozytywnie patrzę w przyszłość. Mam w sobie dużo dobrej energii.

    Stefan Horngacher wszedł pierwszy raz do waszej szatni, a Pan sobie pomyślał: „Kurczę, to taki sam facet jak dekadę temu?”

    Sport się zmienia, idzie do przodu, wszyscy muszą szukać czegoś nowego - czegoś, czym można wygrać z resztą świata, więc teraz na pewno jest dużo bogatszy o wiedzę, doświadczenia, które nabył na przykład podczas współpracy z kadrą Niemiec. Pod tym względem z całą pewnością się zmienił, natomiast jeśli chodzi o jego zachowanie w stosunku do zawodników, w dalszym ciągu jest takim samym dobrym człowiekiem.

    To bardziej kolega niż trener trzymający przysłowiową niemiecką dyscyplinę?

    I jedno, i drugie. Dyscyplina oczywiście zawsze musi być. W każdej grupie to jakby obowiązkowe. Nie można wszystkim dać wolnej ręki. Zasady są bardzo proste - każdy musi wykonywać zadanie, a jeśli komuś się nie chce, to nikt kogoś takiego nie będzie do niczego zmuszał. Ale miejsca w drużynie dla niego zabraknie. Wszyscy muszą wiedzieć, po co przyjeżdżają na zgrupowania, po co przychodzą na treningi, aczkolwiek trener Horngacher jest bardzo pozytywną osobą, otwartą na dyskusje, rozmowy. Bardzo sobie to cenię.

    Zobacz także. Szczyrk: Polacy skaczą pod okiem Horngachera [ZDJĘCIA]

    Jedenaście lat temu, właśnie pod wodzą Horngachera, zdobył Pan w drużynie srebrny medal mistrzostw świata juniorów.

    Nie tylko ja, ale w ogóle część starszych chłopaków pracowała już z tym szkoleniowcem jako juniorzy.

    W tamtym srebrnym zespole był też Piotr Żyła.

    Myślenie trenera, jego metody są więc nam poniekąd znane, ale skoki ewoluują i - jak mówiłem - cały czas trzeba szukać czegoś nowego, a Stefan Horngacher wychodzi temu naprzeciw. W tej chwili inaczej patrzy jednak na niektóre techniczne rzeczy, dlatego czeka nas trochę pracy.

    Co w waszym treningu w stosunku do ostatnich lat zmieniło się na dzień dobry?

    Trochę koncepcja samego odbicia, zwłaszcza kierunku. Nie chcę za bardzo wchodzić w szczegóły, ale cieszę się, że wprowadzane jest coś nowego. To, co zrobiliśmy do tej pory, nie było jednak wykonywane źle. Zmiana naszego myślenia o odbiciu będzie miała duży wpływ na przyszłe skoki.

    Przez to pewnie zmieni się pozycja dojazdowa.

    Tak, odrobinę. Staram się wrócić do tego, co było dwa czy trzy lata temu. Gdzieś ta moja pozycja dojazdowa uciekła. W ostatnim roku miałem z tym dużo problemów, a przez to kierunek odbicia był bardzo agresywny, traciłem dużo w pierwszej części skoku. Muszę się cofnąć, poszukać pozycji, którą miałem podczas igrzysk czy mistrzostw świata.

    Na tych imprezach zdobywał Pan złote medale.

    I właśnie wtedy miałem najlepszy kierunek, najlepszą moc odbicia, a co za tym idzie, skoki były dalekie. Najważniejsze, żeby w tym momencie przygotowań zbudować dobrą podstawę techniczną. Na tym bazuje cały trening. A przy tym chodzi jeszcze o kwestie motoryczne, żeby zwiększyć siłę mięśni, ich moc, którą musimy przecież wkładać w odbicie.
    1 »

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Sportowy24 na Facebooku

    Galerie

    GOL24 na Facebooku