Kanada: Pożary pustoszą prowincję Alberta. Spłonęło 20 proc....

    Kanada: Pożary pustoszą prowincję Alberta. Spłonęło 20 proc. domów w Fort Murray [ZDJĘCIA+VIDEO]

    Aleksandra Gersz (AIP)/RUPTLY/X-News

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Pożar w Kanadzie
    1/8
    przejdź do galerii

    Pożar w Kanadzie ©Jonathan Hayward

    Kanadyjska prowincja Alberta od tygodnia walczy z ogromnymi pożarami lasów. Najbardziej ucierpaiało miasto Fort McMurray, w którym zniszczonych jest 20 procent domów. Życie w nim może wrócić do normalności nawet za kilka lat. To najdroższa katastrofa naturalna w historii Kanady, która będzie także ciosem dla gospodarki tego kraju. ZOBACZ ZDJĘCIA i VIDEO.

    RUPTLY/X-News

    Kanadyjska prowincja Alberta od tygodnia walczy z ogromnymi pożarami lasów. Najbardziej ucierpiało miasto Fort McMurray, w którym zniszczonych jest 20 procent domów. Życie w nim może wrócić do normalności nawet za kilka lat. To najdroższa katastrofa naturalna w historii Kanady, która będzie także ciosem dla gospodarki tego kraju.

    - 20 proc. budynków mieszkalnych zostało spalonych, ale większość domów wciąż stoi, zupełnie nietknięta. Jest więc lepiej, niż myślałem - mówił BBC kanadyjski poseł David Yurdiga. Mimo nuty optymizmu w tych ciężkich dla Kanady chwilach polityk zaznaczył jednak, że w Fort McMurray jest wciąż zbyt niebezpiecznie, aby do miasta mogli powrócić wysiedleni mieszkańcy. W mieście nie ma gazu, prądu, a woda nie nadaje się do picia.

    Łącznie w okolicy ewakuowano ponad 100 tys. ludzi (w tym 25 tys. w samą niedzielę), którzy zostawili większość swojego dobytku i obecnie koczują w tymczasowych obozach, szkołach i budynkach publicznych. Pomagają im organizacje humanitarne z całego kraju, a mieszkańcy innych prowincji organizują zbiórki pieniędzy, odzieży czy żywności. W Edmonton, stolicy prowincja Alberta, przygotowano miejsca w szkołach dla wszystkich dzieci, które w poniedziałek dołączyły do pozostałych uczniów.

    Pożar w północno-wschodniej części Alberty rozpoczął się w niedzielę tydzień temu i wciąż rozprzestrzenia się w okolicy, m.in. z powodu wysuszonej gleby i wysokich temperatur wód. Miejscowe straże pożarne twierdzą, że ogień może zostać w pełni ugaszony nawet dopiero za kilka miesięcy. Ostatecznym końcem pożaru byłyby jednak tylko ulewne i długotrwałe opady deszczu, których jednak na razie nie przewidują meteorolodzy. Istnieje też zagrożenie, że ogień "powędruje" również do sąsiedniej prowincji Saskatchewan. Nawet w sytuacji, kiedy strażakom udałoby się ugasić pożar, normalne życie w Fort McMurray może być możliwe dopiero za kilka lat.

    Służby mają jednak także powód do nadziei. W sobotę i niedzielę ogień rozprzestrzeniał się znacznie wolniej, niż wcześniej przewidywano. Obecnie pożar niszczy zalesione tereny o wielkości 1 610 kilometrów kwadratowych, czyli mniej niż szacowane 1 800 km kw. To zasługa pogody - mżawek i niższej temperatury. - To świetna pogoda dla straży pożarnej. Z małą pomocą Matki Natury i pogody oraz dzięki ciężkiej pracy wszystkich strażaków zdołaliśmy utrzymać większość terenów w Fort McMurray - mówił przedstawiciel jednostki straży pożarnej w Albercie, Chad Morrison. Reuters informuje, że w niedzielę na termometrach odnotowano 17 st. Celsjusza, a w najbliższych dniach ma się jeszcze ochłodzić. Kanadyjski eksperci zapowiadają również na poniedziałek deszcze.
    1 »

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Trochę błedów

    Antoni Marewicz-Poznański (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    Jet trochę błedów wynikających ze słabej znajomości angielskiego i samego tematu przez autora:

    a)" Łącznie w okolicy ewakuowano ponad 100 tys. ludzi (w tym 25 tys. w samą niedzielę)"

    W ostatnią...rozwiń całość

    Jet trochę błedów wynikających ze słabej znajomości angielskiego i samego tematu przez autora:

    a)" Łącznie w okolicy ewakuowano ponad 100 tys. ludzi (w tym 25 tys. w samą niedzielę)"

    W ostatnią nedzielę, wczoraj, 25 tys. ludzi ewakuowano z obozów ewakuacyjnych znajdujących się na północ od miasta Fort McMurray. Tych ludzi ewakuowano na północ w miniony wtorek , kiedy droga na południe w stronę Edmonton została odcięta przez ogień. Teraz zabrano ich z tych prowizorycznych obozów położonych bezpośrednio przy zakładach wydobycia ropy. W minionym tygodniu część tych ludzi była wywożona samolotami do Edmontn i Calgary z półożonego niedaleko lotniska.

    b) "W Edmonton, stolicy prowincja Alberta, przygotowano miejsca w szkołach dla wszystkich dzieci, które w poniedziałek dołączyły do pozostałych uczniów."

    W tym zdaniu chodzi o to, że dzieci z ewakuowanych do Edmonton rodzin mają iść do lokalnych szkół już od dzisiaj.

    c) "w mieście znajdują się trzecie pod względem wielkości na świecie złoża ropy naftowej."

    W samym Fort McMurray nie ma złóż ani rafinerii, czy ośrodków wydobycia ropy.

    Pozostaje pytanie, kim jest autorka Aleksandra Gersz, która z tak słabiutką znajomością języka zajmuje komuś miejsce pracy ?

    zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo