Karmelici chcą sprzedać ogród deweloperowi. Nie wszystkim się to podoba

Karolina Koziolek
Karmelici chcą sprzedać część ogrodu deweloperowi
Karmelici chcą sprzedać część ogrodu deweloperowi Adrian Wykrota
Udostępnij:
Karmelici ze Wzgórza św. Wojciecha planują sprzedać część ogrodu klasztornego. Jest inwestor, który chce postawić tam osiedle mieszkaniowe. Sprawą dyskusyjną jest droga dojazdowa do posesji, ma podzielić tamtejszy plac zabaw.

Nie wszystkim się pomysł podoba. Mieszkańcy zwracają uwagę na prestiżowy charakter Wzgórza św. Wojciecha.

– Dziwię się też, że zakon kontemplacyjny chce mieć pod oknami osiedle deweloperskie – mówi Elżbieta Spychała, która mieszka na Wzgórzu św. Wojciecha przy ul. Działowej. – Przykre jest również to, że w centrum miasta pozwala się na wycinkę ostatnich skrawków zieleni – dodaje.

Resztę artykułu przeczytasz TUTAJ:

Karmelici chcą sprzedać ogród deweloperowi

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja
Wielki z ciebie idiota.
c
czytelnik
Po co bije się pianę znowu temat zastępczy, przecież miasto wydaje warunki zabudowy i pozwolenie na budowę. Działka bez drogi nie może być przeznaczona pod zabudowę mieszkaniową, chyba że dotyczy wpływowego dewelopera.
1-2
1-2

szukaj na fb: k.z ns.zz so.lidarn.osc org.ani.stów (z do-PiS-kiem: 2; 3; 4; 5; 6; 7; 8; 9 i 10 z OPUSZCZONYMI KROPKAMI między literami).

Resztę obejmije PiS – lamowska CENZURA!

1-2
z
zjady?
"Ludzie to hipokryci! Gdyby to o ich działkę chodziło, to prawie każdy by z takiej okazji skorzystał. " - proszę nie przyrównywać ludzi, którzy własnymi rękoma pracują na swe dobra do tych, którzy tego nie robią

"Nikomu do tego co zakon, osoba prawna czy fizyczna robi ze swoją własnością, nie żyjemy w komunie, żeby każdy wciskał swoje trzy grosze do tego co robią inni. " - dziękuję za potwierdzenie, że w KK pojęcie "wspólnota" (inaczej komuna) czy "wspólnota wspólnot" jest jedynie fikcją mającą wywołać wśród wiernych jakieś emocje, lecz nie przekłada się na stan faktyczny

"Jak KK zbiera na mszach pieniądze, albo jak dostaje od państwa, to jest dla wszystkich be, jak kasę chce pozyskać ze sprzedaży mienia, też jest źle." - bo dostaje te pieniądze na tacę lub od państwa na cele religijne, a nie na inne. Więc jak dostanie działkę za 1zł, to nie robi machlojki w postaci podziału i sprzedaży na mieszkaniówkę czy handel po kilka mln, ok?

"Weźcie ludzie się ogarnijcie i skończcie z komunistyczną mentalnością!" - widzę, że jakieś kompleksy leczymy? a może argumenty się skończyły?

"Czyjeś decyzje mogą nam się podobać lub nie, ale właściciel ma prawo samodzielnie decydować, co zrobi ze swoją własnością jeżeli decyzje mieszczą się w granicach i tak już opresyjnych przepisów!" - właściciel powiadasz? A myślałem, że KK to poważna instytucja, a tu patrz - zwykły prywaciarz.
z
zaaa
Jest jeszcze coś takiego jak plan zabudowania przestrzeni i na szczęście nic tam nie wybudują. A to, że ktoś ma marzenia o zarobku to tylko marzenia.
p
p
Ludzie to hipokryci! Gdyby to o ich działkę chodziło, to prawie każdy by z takiej okazji skorzystał. Nikomu do tego co zakon, osoba prawna czy fizyczna robi ze swoją własnością, nie żyjemy w komunie, żeby każdy wciskał swoje trzy grosze do tego co robią inni. Jak KK zbiera na mszach pieniądze, albo jak dostaje od państwa, to jest dla wszystkich be, jak kasę chce pozyskać ze sprzedaży mienia, też jest źle. Weźcie ludzie się ogarnijcie i skończcie z komunistyczną mentalnością! Czyjeś decyzje mogą nam się podobać lub nie, ale właściciel ma prawo samodzielnie decydować, co zrobi ze swoją własnością jeżeli decyzje mieszczą się w granicach i tak już opresyjnych przepisów!
e
ewa
karmelici bosi wcale nie są tacy bosi.
f
f
konserwatorowi nic do tego kto jest właścicielem działki i komu ją sprzeda oraz ile mamony za to przygarnie. Bardziej by się zainteresował jakiś dochodzeniowo-śledczy, czy czasami w dawnych czasach nie dostali za friko lub ze składek biednych ludzi, a teraz opylą za grubą kasę dla siebie.
P
Pelagia
Może by tak zacząć od uwarunkowań i zapytać o to MKZ? A później bić pianę dalej.
N
Narsisi
W dostatku lepiej się kątem-pluje :)
a
ale
wody Babilonu odpływają, a pieniądz nie lubi leżeć. No chyba, że odsprzedaż działki deweloperowi to działalność charytatywna?

"A wie pan jak likwidujemy? (...) a biedniejsi tną i przerabiają na mniejsze" (TEY)
Dodaj ogłoszenie