Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Katastrofa kolejowa w Poznaniu. Czy ktoś pamięta ten wypadek? [ZDJĘCIA ARCHIWALNE]

Zbyszek Snusz
Zbyszek Snusz
Wypadek kolejowy - Poznań-Antoninek z archiwum Remigusza Banasia
W latach 80. w Poznaniu rozbił się międzynarodowy pociąg. Dotarliśmy do unikatowych zdjęć z Antoninka. Czy pamiętacie ten wypadek? Pierwszy raz prezentowane zdjęcia pochodzą z archiwum Remigiusza Banasia.

Informacji o tym wypadku nie znajdziemy w internecie. Nie ma go na liście polskich katastrof kolejowych na stronie Wikipedii. Liczymy na Waszą pomoc! Może Wy pomożecie nam w rozwikłaniu tej zagadki?

Pewne jest, że w Antoninku doszło do wypadku międzynarodowego pociągu relacji Berlin - Warszawa Wschodnia. Na zdjęciach widać wykolejone i zniszczone wagony - m.in. wagon Mitropy, czyli firmy zajmującej się eksploatacją wagonów restauracyjnych i sypialnych (w NRD Mitropa była odpowiednikiem polskiego Warsu).

Pomożecie? Czekamy na Wasze komentarze pod artykułem. Możecie też pisać na adres: z.snusz@glos.com.

ZOBACZ TEŻ: Największe polskie katastrofy kolejowe [ZDJĘCIA]

Oglądaj nasze studio wyborcze. Start w niedzielę o g. 21:45

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

M
Michallo

Moja ciocia do dzisiaj mieszka w tym domu na parterze. W nocy, w trakcie wypadku razem z rodzicami byłem na weselu w Trzemesznie, ale dwóch moich młodszych braci spało w tym budynku. Wspomniana w jednym z komentarzy pielęgniarka - moja ciocia - rzeczywiście pomagała poszkodowanym. Przez długi czas po wypadku dziadek wykorzystywał różne pozostawione elementy pociągu w warsztacie. Pamiętam szok po zobaczeniu sceny wypadku i rodzaj czołgu nam platformie kolejowej wykorzystywany do wyciągania zniszczonych wagonów

j
j-s.

Jeśli to był pociąg międzynarodowy to mógł mieć 70 z przodu.

a
as

Pracowałem wtedy na PKP w sąsiednim Swarzędzu, więc niejako byłem obok tego zdarzenia. Maszynista towarowego od Nowej Wsi zasugerował się zielonym światłem dla Beroliny (z jego punktu widzenia oba semafory były w jednej linii) i pojechał. Uderzenie na szczęście było boczne. Mój kolega miał wtedy służbę, jako dyżurny ruchu w P- ń Antoninek, rozmawiałem z nim o tym.
To było nad ranem, chyba coś po 6-tej. Gdy usłyszał huk i efekt zderzenia, zażądał co najmniej 10 karetek pogotowia - przyjechało 16. Prawdą jest, że nikt nie zginął, ale słyszałem o 18 osobach rannych. Znamienne jest to, że wypadek nastąpił parę miesięcy po wprowadzeniu przez decydentów przepisu o jednoosobowej obsłudze pociągów towarowych...

?????

Ja pamiętam pierwszy wypadek kolejowy po tygodniu otwarcia lini elektrycznej to była sobota czerwiec lata 60 dokładnie nie pamiętam ale na drugi dzień było otwarcie targi i tu cisza chyba panuje jeszcze tabu Wypadek był na wysokości boiska AZS.Był to pociąg osobowy.

n
noxxirch

Nie pamiętam jaki to był dokładnie dzień i rok (kojarzy mi się 1983, ale mogę się mylić), ale na pewno była to niedziela i było dość ciepło. Jak każde wtedy grzeczne dziecko zasuwałem rowerem do kościoła w Antoninku i zobaczyłem te wagony - dla takiego dzieciaka szok. W gazetach pisali, że nikt nie zginął i było tylko 7 osób rannych. Ludzie mówili, że jeden z maszynistów lokomotywy EP05 wyskoczył, a drugi uciekł do przedziału maszynowego, obydwaj się uratowali. Przyczyną katastrofy było zignorowanie sygnału "stój" na semaforze przez maszynistę pociągu towarowego jadącego od Franowa. Pociąg towarowy przewoził chlorek potasu - taka różowa sól, podobno wykorzystywana jako nawóz. Zawartość wagonów wysypała się na tory i okoliczni mieszkańcy wozili to całymi taczkami do siebie. Lokomotywa EP05 i Mitropa potem stały tam jeszcze długo i nikt ich nie pilnował, zdążyliśmy je z kumplami dokładnie zwiedzić. Czoła lokomotywy i wagonu były zgniecione, zaś środek wagonu był zdemolowany, ale cały. Środkowa część lokomotywy nie miała uszkodzeń. Zniszczone kabiny były przykryte plandekami, jedna z kabin miała otwarte prawe drzwi...
Jeszcze jedno - w momencie zderzenia, z dużego budynku przy torach (widać na zdjęciach) spadł cały tynk - czyli huk musiał być potężny.

G
Gość

Ten numer pociągu jest nieprawidłowy. Pierwsze dwie cyfry wskazywały n-ry DOKP z której i do której pociąg jechał. Jeżeli pociąg o numerze parzystym to z Poznania do Warszawy a więc mógł to być 71108. (7-Poznań, 1-Warszawa)
Pracowałem wówczas na kolei. Jeśli dobrze pamiętam, to pociąg relacji Berlin - Warszawa Wsch. (Berolina) zderzył się z pociągiem towarowym jadącym z Poznania Franowa do Poznania Głównego. Natomiast nieprawdą jest, że w tym czasie zatajano takie wypadki.

M
Miki75

I bardzo dobrre kołacze nazwa. Ten pociąg z Berlina tak się właśnie nazywał.

M
Miki75

Jechałem tym pociągiem razem z moją Mamą. Wysiadłem w Poznaniu. Później dowiedziałem się, że pociąg się rozwalił w Antoninku. Ale słabo to pamiętam. Coś jednak było wtedy podawane ale to już tak dawno, że słabo pamiętam.

K
Kleo75

Mój Tata pracował na kolei jako dyżurny ruchu/zawiadowca stacji. Urodziłem się w 75 roku pamiętam jako dziecko że przyjechali sokiści i chyba milicja. Mój Tata miał wtedy wolne, był potrzebny na miejscu przy jakiś oględzinach... zapytał czy nie chcę jechać z nim. Oczywiście że chciałem... pamiętam jechaliśmy na sygnale... i nie było to bardzo daleko... mieszkaliśmy na Jeżycach. Widok był makabryczny... to co na zdjęciach tylko w kolorze... jeżeli pamięć mnie nie myli lokomotywa była pomarańczowa (ekspres) a pociąg był na pewno relacji Berlin... i nie wiem ale kołacze mi w głowie nazwa Berolina... wiele lat szukałem informacji na ten temat... wiedziałem ze byłem na miejscu katastrofy pociągu do Berlina i było to w wielkopolsce... ale tak jak napisaliście oficjalne nic nie pasowało!!! Dziś przez przypadek tu trafiłem i szooook! Jeżeli dobrze pamiętam a miałem wtedy chyba z 5-7 lat pociągi najechały na siebie chyba w ekspresie maszynista zdążył wypchnąć młodego pomocnika z lokomotywy sam niestety zginął. Nie mam kontaktu z Ojcem ale może mógłbym podać namiary na niego... może gal2008@o2.pl

T
Tobol

rozmawiałem kiedyś z dyżurnym ruchu z franowa, mówił że kiedyś w sylwestra się wykoleił międzynarodowy z berlina do moskwy czy cuś, ale to mi nie wygląda na zimę...

dom stoi do dziś. widać też rozjazdy i jeden tor - krótką bocznicę. współrzędne: 52.4048, 17.0436

I
Ircyś

To było przy granicy Poznania koło domu pielęgniarki z pogotowia, przy ul. Za Cybiną (widać go na zdjęciu). Trochę złomu po wagonach miała w ogrodzie. Jako pierwsza udzielała pomocy pasażerom. Dużo o tym pisali.

do sprawdzenia: 15.11.1984, lokomotywa EP05-14, nr jednego z pociągów: 70108
to jedyne info, jakie o Antoninku znalazłem z lat 80

nie opisał w którym to było roku?
To nie lata '50, że utajniano wypadki. Na pewno coś jest w gazetach, chyba że pociąg był pusty, to mogło przejść bokiem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3