Katastrofa samolotu linii EgyptAir: Znaleziono szczątki...

    Katastrofa samolotu linii EgyptAir: Znaleziono szczątki maszyny. To był zamach terrorystyczny?

    Aleksandra Gersz (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Airbus a320 lini Egyptair
    1/2
    przejdź do galerii

    Airbus a320 lini Egyptair ©Thomas Ranner

    Greckie władze potwierdziły w czwartek po południu wcześniejsze doniesienia mediów - na powierzchni morza około 370 kilometrów na wschód od Krety prawdopodobnie znaleziono szczątki zaginionego Airbusa A320 linii AirEgypt. Egipskie i francuskie władze podejrzewają, że doszło do zamachu.

    RUPTLY/x-news


    Władze utrzymują, że pływające na powierzchni morza szczątki, w tym dwie kamizelki ratunkowe prawdopodobnie pochodzą z zaginionego w czwartek samolotu linii EgyptAir.


    Egipski samolot, Airbus A320, wyleciał z Paryża w środę o godzinie 23:09 (czasu egipskiego) i zgodnie z planem miał wylądować na lotnisku w Kairze, stolicy Egiptu, o 3:15 w czwartek. Jak poinformowała firma lotnicza EgyptAir, maszyna zniknęła z radarów o 2:30 w egipskiej przestrzeni powietrznej, we wschodniej części Morza Śródziemnego, pomiędzy Kretą a Cyprem. Znajdowała się wtedy na wysokości 11 300 metrów.

    Przedstawiciel linii Egypt Air poinformował, że wśród pasażerów było 30 obywateli Egiptu, 15 Francuzów, dwóch Irakijczyków, a także osoby pochodzące z Kanady, Wielkiej Brytanii, Belgii, Kuwejtu, Arabii Saudyjskiej, Algierii, Sudanu, Czadu i Portugalii. W samolocie nie było Polaków. Łącznie na pokładzie było 66 osób - 56 pasażerów, siedmiu członków załogi i troje pracowników ochrony. Jak podały linie EgyptAir, wśród pasażerów było również troje dzieci.



    Samolotu szukają ekipy ratownicze z Egiptu i Francji, a w operacji pomagają również Grecy, a także brytyjskie okręty wojenne, które przeszukują teren Morza Śródziemnego, m.in. niedaleko greckiej wyspy Karpatos. Po południu greckie media informowały o znalezieniu szczątków, jednak tych informacji nie potwierdzono. Egypt Air zapewniło, że za sterami maszyny siedzieli doświadczeni piloci. Na lotnisku w Kairze od czwartku na informacje o samolocie czekają rodziny pasażerów i członków załogi. W czwartek przyjechał tam także premier Egiptu Szarif Isma’il. Mimo że wszystko wskazuje na to, że samolot się rozbił, nie można jednak jeszcze oficjalnie tego stwierdzić.

    W czwartek przed południem egipskie ministerstwo ds. lotnictwa cywilnego oraz premier Szarif Isma’il powiedzieli, że jest za wcześnie, żeby powiedzieć, że maszyna się rozbiła. Wcześniej jednak rzecznik egipskiej cywilnej agencji lotniczej Ihab Raslan powiedział stacji SkyNews Arabia, że „Airbus A320 najprawdopodobniej runął do morza”. Informację te potwierdziły również agencje AP i dpa. Z kolei MSZ Egiptu mówiło w oświadczeniu o „spadaniu” samolotu. W czwartek po południu grecki minister obrony ogłosił, że Airbus A320 leciał na południowy wschód od greckich wysp Karpatos i Kassos nad Morzem Śródziemnym, kiedy „skręcił 90 stopni w lewo, a następnie 360 stopni w prawo”. Zanim maszyna zniknęła z radarów, zniżyła się na wysokość 6 700 m. Potem samolot przepadł.

    O katastrofie mówił również prezydent Francji Francois Hollande, który zaznaczył, że wszystko wskazuje na to, że maszyna się rozbiła. - Informacje, które zgromadzili ministrowie, członkowie rządu oraz oczywiście władze Egiptu niestety potwierdzają, że samolot runął - stwierdził francuski lider, który zwołał w czwartek nadzwyczajne posiedzenie.

    Nieznane są przyczyny ewentualnej katastrofy. Egipskie ministerstwo ds. lotnictwa cywilnego na razie stwierdziło, że nie były one natury technicznej. Z kolei premier Francji Manue Valls stwierdził, że „niczego nie można wykluczyć”, nawiązując m.in. do spekulacji, że za zniknięcie maszyny mogą odpowiadać terroryści, w tym odłam Państwa Islamskiego, która działa w Egipcie. Także ministerstwo stwierdziło, że nie można wykluczyć ataku terrorystycznego. W podobnym tonie brzmiała Rosja. - Najprawdopodobniej to był atak terrorystyczny, którego rezultatem była śmierć 66 obywateli wielu krajów - mówił szef Federalnej Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, cytowany przez agencję Interfax.
    1 »

    Komentarze (8)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    .

    . (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    skrecil 360 stopni w prawo... no brawo ;)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Polecam Max'a Kolonko i jego informacje

    Mixer (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Polecam Max'a i jego informacje/opinie na temat katastrofy. Dym w łazience, ciepło w oknie w okolicach co-polita, przestały działać systemy kierowania samolotem, dlatego may-day nie został wysłany....rozwiń całość

    Polecam Max'a i jego informacje/opinie na temat katastrofy. Dym w łazience, ciepło w oknie w okolicach co-polita, przestały działać systemy kierowania samolotem, dlatego may-day nie został wysłany.
    video: https://www.youtube.com/watch?v=Q6si7fpiWZIzwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ALBO BOMBA

    777 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    LUB USTERKA ?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    hehe

    tebor (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 9

    Smierc kilkudziesieciu muzulmanów to żadna tragedia . !

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    hm..?

    isop (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 6

    Już wiadomo że się rozbil, coć nie ma ani kawalka? Dziwne, dziwne.. teraz myślę o katastrofie Smoleńskiej.. też dziwne, tamten prozbijany na kawałeczki nawet a od razu niemal uznano, że to była...rozwiń całość

    Już wiadomo że się rozbil, coć nie ma ani kawalka? Dziwne, dziwne.. teraz myślę o katastrofie Smoleńskiej.. też dziwne, tamten prozbijany na kawałeczki nawet a od razu niemal uznano, że to była zwyczajna katastrofa.. hm.. Innej fizyki mnie ( i wielu innch ) uczono widać.
    Nie jestem zwolennikiem PiSU, ani zadnej innej partii- ale to musiła być zamach.
    Co zaś teraz się wydarzyło? Droga redacjo, proponuję zaczekać na wyniki poszukiwać, bo zalatuje tanią sensacją.
    Pozdrawiam.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Debile

    Debile (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 4

    Jak możecie mówić że się robił skoro go nie znaleziono. Nie znamy jeszcze przyczyny braku samolotu na radarach. Może go zestrzelono może się robił może ufo go powało. Dopóki go nie znajdą nie...rozwiń całość

    Jak możecie mówić że się robił skoro go nie znaleziono. Nie znamy jeszcze przyczyny braku samolotu na radarach. Może go zestrzelono może się robił może ufo go powało. Dopóki go nie znajdą nie można ocenić! zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Tym razem bym stawiał na ślady trotylu

    . (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 6

    Albo innego C4.
    Inaczej trudno zniknąć z radaru.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    albo rakiety

    qwerty (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 9

    i to ruskiej

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo