Katastrofa smoleńska. Piotr Łukaszewicz: Uderzenie w brzozę...

    Katastrofa smoleńska. Piotr Łukaszewicz: Uderzenie w brzozę było początkiem tragedii [WYWIAD]

    Agaton Koziński

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Nowa komisja sejmowa powinna wyjaśnić, jaka była praktyka składania oraz uzgadniania zamówień na przeloty lotnicze stosowana w kancelariach prezydenta, premiera, marszałków Sejmu i Senatu - mówi Piotr Łukaszewicz, ekspert lotniczy.
    Piotr Łukaszewicz  - ekspert lotniczy, pułkownik w stanie spoczynku. W czasie służby wojskowej był m.in. szefem oddziału szkolenia dowództwa sił powietrznych.

    Piotr Łukaszewicz - ekspert lotniczy, pułkownik w stanie spoczynku. W czasie służby wojskowej był m.in. szefem oddziału szkolenia dowództwa sił powietrznych. Po zdjęciu munduru został pełnomocnikiem ministra obrony do spraw wdrożenia programu F-16 w Polsce ©Fot. Bartek Syta

    Czegoś jeszcze nie wiemy o katastrofie smoleńskiej?
    Doprecyzujmy jedną rzecz. To, o czym będę mówił, dotyczy wyłącznie przebiegu zdarzenia lotniczego z udziałem TU-154 na lotnisku Smoleńsk Północ 10 kwietnia 2010 r. i wszystkich spraw związanych z czynnościami lotniczymi w czasie planowania i realizacji lotu: planowanie, wyznaczenie załogi, czynności personelu naziemnego, załogi oraz osób trzecich przed i w trakcie lotu, a także okoliczności i przyczyny samej katastrofy.

    NOWA KOMISJA SMOLEŃSKA. KIM SĄ NAUKOWCY, KTÓRZY MAJĄ WYJAŚNIĆ PRZYCZYNY KATASTROFY [ZDJĘCIA] [VIDEO]


    Dlaczego tak Pan zawęża temat? To, co się działo przed i po 10 kwietnia nie ma znaczenia?
    Nie o to chodzi. Po prostu nie chcę się wypowiadać w innych sprawach, takich jak wymiana korespondencji dyplomatycznej, sposób komunikowania się pomiędzy kancelarią prezydencką i rządową, ani żadnymi innymi sprawami, bowiem wykraczają one poza lotnictwo. A ja mam kompetencje tylko w tej ostatniej dziedzinie.

    Rozumiem i przyjmuję warunki wstępne.
    To ja wracam do pierwszego pytania. Ustalenia kompetentnych organów lotniczych, poparte dowodami zgromadzonymi w czasie badania zdarzenia lotniczego przez samą komisję oraz inne organy, wykonujące na jej zlecenie komisji specjalistyczne ekspertyzy jednoznacznie określiły okoliczności oraz przyczyny katastrofy lotniczej w Smoleńsku.

    Wszystkie?
    Tak. Przyczyną katastrofy było zniżenie lotu samolotu poniżej wysokości dopuszczalnej dla miejsca oraz panujących warunków atmosferycznych, a w konsekwencji zderzenie samolotu z przeszkodą terenową (drzewem) i wynikające z niego zderzenie z ziemią, w wyniku którego cała załoga oraz wszyscy pasażerowie samolotu ponieśli śmierć, a samolot uległ całkowitemu zniszczeniu. Komisja ustaliła także jednoznacznie, co przyczyniło się do powstania tej katastrofy.
    Uderzenie w brzozę było początkiem tragedii, punktem bez możliwości powrotu. W jego wyniku samolot utracił sterowność
    Chodzi o błędy w pilotażu?
    Nie tylko. To był cały serial błędów - począwszy od wyznaczenia do wykonania lotu załogi bez wymaganych uprawnień, przez błędy pilotażowe popełnione przez załogę w czasie podejścia do lądowania, nieprawidłowe działanie rosyjskich kontrolerów lotu, a skończywszy na nieprawidłowym posługiwaniu się wyposażeniem kabinowym, w tym przestawienie ciśnienia na wysokościomierzu dowódcy załogi, ignorowanie sygnałów ostrzegających przed zderzeniem z ziemią, generowanych przez system TAWS oraz posługiwanie się w końcowej fazie podejścia radiowysokościomierzem. Także obecność osób trzecich w kabinie załogi w końcowej fazie lotu uznana została za czynnik sprzyjający powstaniu katastrofy.

    ZOBACZ TEŻ | 70. MIESIĘCZNICA SMOLEŃSKA. KACZYŃSKI: O NIEPODLEGŁOŚĆ I SUWERENNOŚĆ TRZEBA CIĄGLE WALCZYĆ [ZDJĘCIA+VIDEO]


    Pan twierdzi, że wiemy wszystko, ale obecny rząd nie podziela tej oceny. „Poprzedniej władzy po prostu nie zależało na wyjaśnieniu przyczyn katastrofy smoleńskiej” - powiedział kilkanaście dni temu Mariusz Błaszczak. Czy rzeczywiście?
    W obszarze mojego zainteresowania, który zdefiniowałem powyżej, wszystko co należało zrobić w celu wyjaśnienia przyczyn katastrofy, zostało wykonane zgodnie z obowiązującymi przepisami, stosowaną praktyką międzynarodową i należytą starannością. Wyniki prac komisji badającej katastrofę, a także ekspertów lotniczych powołanych przez prokuraturę dla dokonania ustaleń dla celów procesowych zostały udokumentowane we właściwy sposób, w stopniu pozwalającym na uznanie ich ustaleń za uzasadnione, a opis okoliczności i przyczyn katastrofy samolotu za nie budzący wątpliwości z perspektywy teorii i praktyki lotniczej. Zostały one także udostępnione opinii publicznej, więc w tym aspekcie opinia ministra Błaszczaka nie ma - moim zdaniem - uzasadnienia.
    1 3 4 »

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (43)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Po opublikowaniu zapisów cz. skrzynek teorie Pana Macierewicza upadają

    GABRIEL (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    Teraz gdy zostały opublikowane przez TVN zapisy czarnych skrzynek zawierające rozmowy do ostatniego momentu przed uderzeniem o ziemię teorie spiskowe Pana Macierewicza można włożyć pomiędzy bajki.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    po przeczytaniu tego wywiadu jedno jest jasne

    Janusz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6

    WSZYSTKIE przyczyny, które doprowadziły do tej katastrofy, są bardzo dobrze znane. Kto mówi, że nie wie, dlaczego doszło do tego wypadku, już nigdy się nie dowie. Geny, które odziedziczył,...rozwiń całość

    WSZYSTKIE przyczyny, które doprowadziły do tej katastrofy, są bardzo dobrze znane. Kto mówi, że nie wie, dlaczego doszło do tego wypadku, już nigdy się nie dowie. Geny, które odziedziczył, pozbawiły go zdolności poznawania rzeczywistości.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    NIE WOLNO SZKALOWAĆ

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 4

    NIE WOLNO SZKALOWAĆ Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i z tego właśnie powodu katastrofa TU-154 M - 101, SAMOLOTU WOJSKOWEGO, PODLEGAJĄCEGO KANCELARII Prezesa Rady Ministrów, jaka miała miejsce...rozwiń całość

    NIE WOLNO SZKALOWAĆ Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i z tego właśnie powodu katastrofa TU-154 M - 101, SAMOLOTU WOJSKOWEGO, PODLEGAJĄCEGO KANCELARII Prezesa Rady Ministrów, jaka miała miejsce w dniu 10 kwietnia 2010 roku, w Smoleńsku oraz przyczyny jej zaistnienia MUSI BYĆ WYJAŚNIONA JEDNOZNACZNIE, na podstawie UDOKUMENTOWANYCH FAKTÓW, BEZ "PRZYPUSZCZEŃ", "DOMYSŁÓW" i bez JAKICHKOLWIEK WĄTPLIWOŚCI!

    DOKŁADNEGO, NIEZAWISŁEGO ZBADANIA tej sprawy mogą dokonać TYLKO MIĘDZYNARODOWI, NIEZAWIŚLI EKSPERCI oraz PROFESJONALNI, MIĘDZYNARODOWI, NIEZAWIŚLI PROKURATORZY, opierając badania na międzynarodowych normach, obowiązujących w przypadku katastrof samolotów wojskowych.

    MUSI BYĆ WYJAŚNIONA TAKŻE SPRAWA: DLACZEGO na pokładzie TU-154 M - 101, BEZ WAŻNEGO CERTYFIKATU ZDATNOŚCI DO LOTU, WRAZ z Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, ZOSTAŁA ZGROMADZONA KADRA POLSKICH GENERAŁÓW, przywódców wielu rodzajów sił zbrojnych Polski!zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    KADRA POLSKICH GENERAŁÓW

    tbgmbx (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    A to akurat było omawiane przez Andrzeja Dudę, pracownika kancelarii prezydenta, przy okazji prac komisji Macierewicza. Duda zeznał, że on, Sasin i Szczygło, a także inni pracownicy kancelarii...rozwiń całość

    A to akurat było omawiane przez Andrzeja Dudę, pracownika kancelarii prezydenta, przy okazji prac komisji Macierewicza. Duda zeznał, że on, Sasin i Szczygło, a także inni pracownicy kancelarii wiedzieli o fakcie zgromadzenia "kadry polskich generałów" w jednym samolocie i nic nie zrobili, żeby temu zapobiec. Szczygło powiedział, wg Dudy, że w czasie lotu musi z generałami odbyć naradę.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ciężkie myśli z ciężkiej podpieranej głowy?

    ? (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 5

    Widział ktoś podstawę wrak? widział ktoś sekcje zwłok? a może czarne skrzynki?,Brak nawet nagrań odlotu! o czym tu mówić oczarodziejce Anodinie? Ona już znikła!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zostawmy pana eksperta w stanie spoczynku

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 4

    Zostawmy pana eksperta w stanie spoczynku, niech sobie odpocznie, to może będzie w stanie wrócić do rzeczywistości i zapoznać się z opiniami niezależnych badaczy katastrof lotniczych.

    Sporo można...rozwiń całość

    Zostawmy pana eksperta w stanie spoczynku, niech sobie odpocznie, to może będzie w stanie wrócić do rzeczywistości i zapoznać się z opiniami niezależnych badaczy katastrof lotniczych.

    Sporo można się od takich dowiedzieć z wywiadu, przeprowadzonego z niezależnym, duńskim prokuratorem, panem Jorgensenem, w Parlamencie Europejskim, a film, w polskim tłumaczeniu, można obejrzeć w internecie.

    Może po obejrzeniu tego filmu nie wszyscy, ale przynajmniej niektórzy, ci trochę mniej zacietrzewieni miłośnicy rozmaitych domysłów, zaczną myśleć samodzielnie. Czy będzie im to na rękę?

    A swoją drogą to zastanawiam się, dlaczego ci "miłośnicy" aż tak nienawidzą Polski, Polaków i POLSKOŚCI w ogóle, że całkowicie odrzucają zdrowy rozsądek, aby tylko nie dostrzec ani najprostszych praw fizyki, ani niedorzeczności raportów, które nawzajem SIĘ podważają, dla WSPÓLNEGO SOBIE celu, jakim było sfałszowanie NAMACALNYCH DOWODÓW MATERIALNYCH na rzecz NIEPRAWDOPODOBNEGO, ale NIEZBĘDNEGO dla sprawców, WŁASNEGO POGUBIENIA SIĘ, w samodzielnie ZMYŚLONYCH, "faktach".zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Tusk niech się nie wtrąca Lech Kaczyński

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 3

    Pismo min. W. Stasiaka, które wyjaśnia kto był organizatorem wylotu do Smoleńska:

    „Warszawa, 5 marca 2010

    Pan Bronisław Komorowski
    Marszałek Sejmu RP

    Z upoważnienia Pana Prezydenta RP pragnę...rozwiń całość

    Pismo min. W. Stasiaka, które wyjaśnia kto był organizatorem wylotu do Smoleńska:

    „Warszawa, 5 marca 2010

    Pan Bronisław Komorowski
    Marszałek Sejmu RP

    Z upoważnienia Pana Prezydenta RP pragnę poinformować, że na uroczystości 70 rocznicy zbrodni katyńskiej w dniu 10.04.2010 w Katyniu Kancelaria Prezydenta RP organizuje przelot samolotu specjalnego. Obok Pana Prezydenta, w skład wchodzą przedstawiciele rodzin katyńskich, wojska, duchowieństwo, osoby zaproszone przez Pana Prezydenta. Liczba miejsc w samolocie jest ograniczona. Odpowiadając jednak na prośbę Pana Marszałka proponuje udostępnienie miejsc w samolocie dla 12 przedstawicieli parlamentu, po trzech z każdego klubu. W związku z koniecznością prowadzenia dalszych prac organizacyjnych proszę o przekazanie listy osób zgłoszonych na uroczystości.
    Władysław Stasiak”

    I jeszcze kilka cytatów:

    "Każdy kto będzie próbował zmienić miejsce lądowania prezydenckiego samolotu zostanie oskarżony o utrudnianie prezydentowi RP sprawowanie władzy."
    Jarosław Kaczyński

    I przyszedł marzec 2010r, I w TVP pojawił się prezydent RP z wystąpieniem.
    Do sprawdzenia w archiwach TVP.

    Oto co powiedział:

    Ja i moja kancelaria przygotujemy wizytę w Smoleńsku. Tusk i rząd mają się do tej wizyty nie wtrącać.
    Lech Kaczyński.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    TU-154 M

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 8

    TU-154 M, z numerem bocznym 101, był WOJSKOWYM SAMOLOTEM, PODLEGAJĄCYM KANCELARII PREMIERA. Czy trzeba coś do tego dodawać?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    PRZELOT DO SMOLEŃSKA

    KPT. REZ. WOLAK (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

    SAMOLOT PODLEGAŁ ORGANIZACYJNIE JEDNOSTCE WOJSKOWEJ CZYLI PUŁKOWI LOTNICZEMU A TEN PODLEGA POD MINISTERSTWO OBRONY NARAODOWEJ . SAMOLOT BYŁ W DYSPOZYCJI PREMIERA TZN. MÓGŁ GO WYKORZYSTYWAĆ DO CELÓW...rozwiń całość

    SAMOLOT PODLEGAŁ ORGANIZACYJNIE JEDNOSTCE WOJSKOWEJ CZYLI PUŁKOWI LOTNICZEMU A TEN PODLEGA POD MINISTERSTWO OBRONY NARAODOWEJ . SAMOLOT BYŁ W DYSPOZYCJI PREMIERA TZN. MÓGŁ GO WYKORZYSTYWAĆ DO CELÓW WYNIKAJACYCH ZE SPRAWOWANIEM URZEDU. PREMIER NIE MIAŁ WYPŁYWU NA STAN TECHNICZNY SAMOLOTU CZY KOMPETENCJE ZALOGI W ROZUMIENIU ODPOWIEDNICH UPRAWNIEN , UMIEJETNOŚCI . ZA TO ODPOWIADA DOWÓDCA PUŁKU LOTNICZEGO. SAMOLOT BYŁ JEDNOSTKA CYWILNĄ TZN. WYKONYWAŁ LOTY NA RZECZ WOJSKA I PREMIERA ALE NIE BYŁ W ROZUMIENIU KONSTRUKCYJCNYM SAMOLOTEM WOJSKOWYM TAK JAK NP. BOMBOWIEC , SAMOLOT SZTURMOWY ZWIADOWCZY. SAMOLOT PRZEWOZIŁ OSOBY W WIĘKSZOŚCI CYWILNE NATOMIAST FAKT ,ŻE PILOCI BYLI ETATOWYMI PILOTAMI WOJSKOWYMI NIE PRZESĄDZAŁ O JEGO PRZEZNACZENIU. W OPARCIU O DANE METEOROLOGICZNE NIE MIAŁ PRAWA WYLECIEĆ Z WARSZAWY. TO WSZYSTKO W WOJSKOWYM SKRÓCIE. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Organizacją lotu zajmowała się kancelaria prezydenta, a nie premiera!!!!

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 7

    O umorzenie postępowania z braku znamion przestępstwa wnioskowała obrona. Takie rozstrzygnięcie w 2014 r. wydała Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga, która prawomocnie umorzyła śledztwo w sprawie....rozwiń całość

    O umorzenie postępowania z braku znamion przestępstwa wnioskowała obrona. Takie rozstrzygnięcie w 2014 r. wydała Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga, która prawomocnie umorzyła śledztwo w sprawie. Oskarżyciele prywatni byli przeciwni umorzeniu. Prokuratura wniosła o umorzenie, podkreślając, że organizacją lotu L. Kaczyńskiego zajmowała się przede wszystkim kancelaria prezydenta, a nie premiera.

    Oskarżeni to: Tomasz Arabski (b. szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i odwołany niedawno ambasador w Hiszpanii), dwoje urzędników Kancelarii Premiera - Monika B. i Mirosław K. oraz dwoje pracowników Ambasady RP w Moskwie - Justyna G. i Grzegorz C. Oskarżycielami prywatnymi są bliscy m.in. Anny Walentynowicz, Bożeny Mamontowicz-Łojek, Janusza Kochanowskiego, Sławomira Skrzypka i Zbigniewa Wassermanna.

    Podstawą aktu oskarżenia jest art. 231 par. 1 Kodeksu karnego, który przewiduje do 3 lat więzienia za niedopełnienie obowiązków funkcjonariusza publicznego.

    - Nie polemizujemy z decyzjami sądu. Proszę pamiętać, że to początek badania, analizy. To nie jest triumf tych polityków, którzy myślą, że ta decyzja o czymkolwiek przesądza. Ona o niczym nie przesądza - mówił dziś w Sejmie poseł PO Mariusz Witczak. Dodał, że "warto badać działania Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego".zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kto Podmienił Ciało

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 4

    ~Kto Podmienił Ciało
    Na pokład samolotu lecącego do Smoleńska, wsiadł człowiek "mały", kłótliwy, przeciętny prezydent, "zaściankowy" i ksenofobiczny, mierny polityk. Autor słów: ***************...rozwiń całość

    ~Kto Podmienił Ciało
    Na pokład samolotu lecącego do Smoleńska, wsiadł człowiek "mały", kłótliwy, przeciętny prezydent, "zaściankowy" i ksenofobiczny, mierny polityk. Autor słów: *************** dziadu", "małpa w czerwonym", "ja panią załatwię", nieznający za to słów refrenu hymnu... Pośmiewisko nie tylko satyryków, ale całej Europy i prezydent z rekordowo niskim poparciem społecznym... W trumnie ze Smoleńska, przywieziono "wybitnego męża stanu","patriotę", "bohatera narodowego", "ojca narodu", największego Polaka", "równego królom"... Ja się pytam: kto podmienił ciało?!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Panie "ekspert", z raportu MAK pkt. 1.4 oraz z zapisu voice recordera wynika, że Tu-154M

    sceptyk (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 12

    miał w ostatniej minucie lotu prędkość poziomą ok. 5 m/s.
    To tyle na temat znajomości aerodynamiki przez Pana i komisję MAK.
    Zero.
    A na temat znajomości mechaniki to niech Pan wytłumaczy mi,...rozwiń całość

    miał w ostatniej minucie lotu prędkość poziomą ok. 5 m/s.
    To tyle na temat znajomości aerodynamiki przez Pana i komisję MAK.
    Zero.
    A na temat znajomości mechaniki to niech Pan wytłumaczy mi, dlaczego ścięty czubek pancernej brzozy pokazywał kierunek lotu feralnego Tu-154M?
    Zgodnie z fizyką ten czubek musiałby być skierowany do tyłu.
    Tyle na temat znajomości fizyki przez Pana.
    Kolejne zero.
    Mam kontynuować?
    Wie Pan jaki jest kąt nachylenia skrzydeł Tu-154M?
    Rachunku wektorów też Pan nie zna bo gdyby Pan znał to by takich głupot nie gadał tylko sobie siły działające na układ skrzydło samolotu - pancerna brzoza potrafił narysować i policzyć.
    Trzecie zero.
    Badał Pan jakąś poważną katastrofę lotniczą większą od paralotni?
    Czwarte zero.
    To z czym Pan tu przychodzi?
    Pana wiedza poziomu dobrego liceum mat-fiz nie sięga więc zamilcz Pan i badaj casus
    ściętej latarni motoszybowcem z papendekla w okolicy Bemowa.
    To jest Pana poziom.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Trochę więcej wiadomości

    Krzesiny (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

    Już nie powtórzę, że chodzi o prędkość SPADANIA 5m/sek, kiedy samolot odwrócony górnym poszyciem o grubości tylko ok. 3 mm!!! uderza w ziemię a płyta podłogowa będąca teraz na górze, ważąca 26 ton,...rozwiń całość

    Już nie powtórzę, że chodzi o prędkość SPADANIA 5m/sek, kiedy samolot odwrócony górnym poszyciem o grubości tylko ok. 3 mm!!! uderza w ziemię a płyta podłogowa będąca teraz na górze, ważąca 26 ton, przejeżdża po wszystkich pasażerach rozrywając poszycie i pasażerów, w trakcie tego oderwane silniki zgodnie z prawem fizyki urywały się i koziołkując rozwalały resztę konstrukcji, stąd tyle rozerwanych fragmentów.

    Zgodnie z zasadą fizyki i przypadku oderwany czubek brzozy mógł uderzyć w pień innej brzozy i odwrócić się tam gdzie chciał ale wciąż był oderwany!

    Mam kontynuować? Wiesz jaki jest kąt SKOSU a nie nachylenia skrzydeł Tu 154, bo ja wiem, 35 stopni. Kąt nie ma żadnego znaczenia od 0 do 35 stopni, siła jest mniejsza ale wciąż niszczy skrzydło, IŁ 62 z Lasu Kabackiego też miał kąt skosu 35 stopni,i co? Ocalała Anna Jantar?

    A czy wiadomo, że: warunki pogodowe w Smoleńsku były b. złe i nie powinni w ogóle wystartować? Papiery są do sprawdzenia!

    że, po późniejszym sprawdzeniu stanu szkoleń załogi, w tym locie tylko mechanik miał uprawnienia, reszta załogi nie miała "prawa jazdy"?

    że, tylko kapitan znał język rosyjski, więc rozmawiał z wieżą, kierował samolotem, obserwował przyrządy i wypatrywał ziemi?

    że, Kapitan miał uprawnienia do lądowania przy widoczności pasa startowego z odległości 1800 m w poziomie i 120 m w pionie, a zeszli do wysokości 20 m,

    gdyby wylądowali, prokurator!

    że, w tle słyszymy "pull up" i "terrain ahead", co oznacza " w górę" i "przed tobą ziemia" a oni nie reagują! Amerykanie sprawdzili działanie TAWS i odpisali, że wszystko OK

    że, załoga przełączyła wysokościomierz baryczny na radiowy, w związku z tym znaleźli się pod poziomem pasa startowego i co to oznacza?

    że, wieża posługując się starym radarem o dokładności poziom pion 300 m, a za drzewami jeszcze więcej (o czym załoga wiedział z informacji o lotnisku) mówiła "na kursie i na ścieżce", a pilot Tu 154 nie kwitował wysokości ani razu, co jest obowiązkiem! Bo właśnie w samolocie jest najdokładniejszy wysokościomierz! Ale ich tego nie nauczono!

    że, ostatni zapis dźwięku z kabiny to : kuuwa maaaa... potem 6 sek lotu i cisza, to gdzie ta bomba wybuchła? Przed ku czy po ku?

    Cześć ich pamięci!zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    @Krzesiny, gość: Prosze przeczytać punkt 1.4 "raportu" MAK "Inne uszkodzenia",

    sceptyk (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    dane czasowe, komunikat Zakładu Energetycznego o zerwaniu linii SN 6kV, zmierzyć odległość linii SN 6kV od miejsca upadku Tupolewa a nastepnie wykonać kilka prostych działań na poziomie 5 klasy...rozwiń całość

    dane czasowe, komunikat Zakładu Energetycznego o zerwaniu linii SN 6kV, zmierzyć odległość linii SN 6kV od miejsca upadku Tupolewa a nastepnie wykonać kilka prostych działań na poziomie 5 klasy szkoły podstawowej: przebyta droga podzielona przez czas potrzebny na jej pokonanie = prędkość (v=s/t).
    Wychodzi 5 m/s składowej POZIOMEJ nieuki.
    Po tych "skomplikowanych " obliczeniach dopiero proszę zabierać głos.
    A co do kąta skosu synku (pewnie w Wikipedi wyczytałeś, nazwa nachylenie jest też poprawna, poczytaj co to jest oblique wing), to istnieje coś takiego jak rachunek wektorowy o którym pewnie nie słyszałeś. Z rachunku wektorowego wynika jakie siły i w jakim kierunku oddziaływały na układ brzoza - samolot. Tobie i temu "ekspertowi" się wydaje, że te siły były zgodne z kierunkiem lotu. Otóż nie.
    Poczytaj albo weź ekierkę i uderz skośną krawędzią w jakiś kwiatek a potem zabieraj głos.
    BTW czubek brzozy nie był oderwany - w "raporcie" MAK jest zdjęcie oznaczone "Rysunek 27" które do dokumentuje.
    A 5m/s spadania w porównaniu do normalnych 2m/s przy lądowaniu nie tłumaczy przeciążenia 100g któremu poddani byli ponoć pasażerowie.
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    5 m/sek...

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

    Nie pozioma, ale pionowa prędkość SPADANIA samolotu wynosiła 5 m/sek!

    Ekspert, Piotr Łukaszewicz, mówi, że pilot LĄDOWAŁ na tym brzozowo-krzewiastym "lądowisku", bo "turyści" chcieli posmakować...rozwiń całość

    Nie pozioma, ale pionowa prędkość SPADANIA samolotu wynosiła 5 m/sek!

    Ekspert, Piotr Łukaszewicz, mówi, że pilot LĄDOWAŁ na tym brzozowo-krzewiastym "lądowisku", bo "turyści" chcieli posmakować wczesnowiosennych grzybów. Czy w kwietniu zdarzają się jakieś grzyby w lasach?

    Czy można się dziwić, że przy takiej prędkości "lądowania" połowa samolotu odwróciła się kołami do góry? A wszystko można zawdzięczać tylko znakomitym humorom załogi po "kielichu", dostarczonym do kokpitu przez... kogo to, panie Łukaszewicz?

    No i "wszystko jest jasne"! I co tu jeszcze wyjaśniać?

    Ja też myślę, że wyjaśniać nie trzeba już nic! Całkowicie WYSTARCZY, że nowo powołana podkomisja POTWIERDZI wszystkie MAK-owo-Millerowskie "odkrycia", wykryte dzięki temu, że każda z tych komisji badała SWÓJ samolot!

    Jedna komisja, w SWOIM samolocie "wykryła" miejsc pasażerskich 90, a druga, w SWOIM, znalazła ich 100 i dlatego zabrakło W NIM miejsca dla pracownika ochrony jednego z generałów, bo pasażerów było aż 88, ale niektórym potrzebne były miejsca LEŻĄCE!

    Gratulacje panie ekspercie Piotrze Łukaszewiczu! Pana "odkryciom" nie dorównuje żadna z dotychczasowych komisji: ani komisja Millera, ani komisja MAK.

    A według pana: ile było miejsc pasażerskich W TYM TRZECIM samolocie, KTÓRY uległ katastrofie?zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wg. obu "raportów" prędkość pozioma wynosiła 5 m/s co jest oczywiście niemozliwe

    sceptyk (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    wykazałem jedynie w ten sposób brak kwalifikacji i czytania ze zrozumieniem pana Łukaszewicza i wyznawców tezy pancernej brzozy.
    Gdyby ci ludzie potrafili zastosować fizykę z pierwszej klasy...rozwiń całość

    wykazałem jedynie w ten sposób brak kwalifikacji i czytania ze zrozumieniem pana Łukaszewicza i wyznawców tezy pancernej brzozy.
    Gdyby ci ludzie potrafili zastosować fizykę z pierwszej klasy dawnego liceum (rozkład wektorów sił) to by dawno stwierdzili, że oba "raporty" są sprzeczne z fizyką i że brzoza złamała się gdy samolot przelatywał i ona się ugięła. Po przekroczeniu punktu elastyczności po prostu się złamała i stąd jej czubek pokazuje z grubsza kierunek lotu (odchylenie ma ze względu na skos skrzydła tutki).
    No ale to proste wytłumaczenie obala z góry przyjętą teze o pancernej brzozie.
    Płk. Benedict obalił te tezę doświadczalnie ścinając samolocikiem z dykty stalowy słup latarni na Bemowie ale i to nie przekonało wyznawców religii pancernej brzozy.
    No skoro co niektórzy wierzą w Potwora Spaghetti to czemu nie w Pancerną Brzoze? zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kolejny tepy jelop kiepski

    kasienka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 8

    jape otwiera, POdpierajac brode wyrazajaca gleboka mysl: "UWAGA!" Ja mysle.. ja na prawde mysle , ja na prawde kurde mysle...
    Gosciu wypad!

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo