Każdy ma sposób na ogród. Poznanianka przeprowadziła się na wieś

Justyna Lewandowska
Każdy ma swój sposób na ogród. Poznanianka przeprowadziła się na wieś
Każdy ma swój sposób na ogród. Poznanianka przeprowadziła się na wieś 123RF
Janusz Kofta w jednej ze swoich najbardziej znanych piosenek prosił, żebyśmy pamiętali o ogrodach. Szczególnie wiosną, kiedy miło jest spędzać czas na działce, rozkoszując się śpiewem ptaków i ciesząc oko otaczającą nas zielenią. Wiosna to dobry czas na założenie ogródka albo chociaż małego zielnika na balkonie!

Ucieczka z wielkiego miasta na cichą wieś
Joanna Szczepaniak z mężem i córeczką do Modrza, wsi liczącej ok. 700 mieszkańców, przeniosła się z Poznania. I porzucenia miasta nie żałuje. Dziś ma 12 kur, koguta i 2 koty. W przyszłości planuje kupić krowę, kaczki, indyki i kozę. W tym roku po raz pierwszy ma do zagospodarowania działkę, na której, jak mówi, sieje wszystko, co wpadnie jej w ręce.

- Rzodkiewki, sałata lodowa, rukola, roszponka, cykoria, szpinak, jarmuż, buraki, ziemniaki, marchew, pietruszka, cebulka, groszek cukrowy, to wszystko już siedzi w ziemi - mówi Joanna Szczepaniak.

Teraz czeka na zimną Zośkę (15 maja imieniny obchodzi Zofia, po tym dniu nie powinny już pojawiać się przymrozki), żeby móc przenieść na grządki gruntową czerwoną paprykę i arbuza! Tak, tak. W naszym klimacie da się go wyhodować.

- To odmiana arbuza tak zwane sugar baby, która rośnie podobnie jak zwykła dynia. Tylko na samym początku potrzebuje wyższej temperatury do kiełkowania - tłumaczy Joanna. I dodaje, że kocha mieszkać na wsi. - Wiosna jest wręcz magiczna. Kilka dni temu posiałam z Hanią buraki, wczoraj wieczorem ziemia była lekko spękana, a dzisiaj już wystają kiełki - cieszy się była miłośniczka wielkich miast. Na jej działce kwitną już wczesne truskawki, a mała Hania codziennie pyta o to, kiedy będzie mogła posiać z mamą kwiatki.

Podłoże to podstawa, a potem można siać!
Myśląc o ogrodzie i działce, jedni widzą ukwiecone rabatki, inni zielone drzewka owocowe, a jeszcze inni warzywne rozmaitości. Jedno jest pewne - wszystkie wymagają doskonałego podłoża i ciężkiej pracy! Przygotowywanie podłoża pod przydomowy ogródek zaczynamy już jesienią, kiedy to warto skopać ziemię z obornikiem. Po zimie wystarczy takie podłoże spulchnić (przekopać na głębokość łopaty), dzięki czemu dostarczymy glebie niezbędnego powietrza i wody. Następnym krokiem jest porządkowanie. Kiedy już wyrzucimy stare liście, fragmenty gałęzi i inne niepotrzebne, a nagromadzone przez zimę na działce rzeczy, można zabierać się do wyznaczania grządek.

Na początku maja wysiewa się warzywa (np. fasolę), które nie lubią zimna i nie zdążą wzejść przed zimnymi ogrodnikami (od 12 do 14 maja mogą pojawić się spóźnione przymrozki). W maju siejemy też ogórki, które lubią słońce, a nie znoszą wiatru i niskich temperatur. Najlepiej siać je w wigilię imienin Stanisława (7 maja). Posiane wtedy mają ponoć najlepszy smak! Jeśli już zdecydujemy się zrobić to wcześniej, to należy roślinki okryć folią, żeby nie zmarzły.

Maj to także miesiąc sadzenia pomidorów i papryki, które wsadza się do gruntu po zimnych ogrodnikach. Są to warzywa ciepłolubne i, jeśli nie chcemy niemiłych niespodzianek, to lepiej poczekać z posadzeniem ich do połowy miesiąca.

Ziemia w ogrodzie potrzebuje też nawozu. Najlepiej ekologicznego, naturalnego. Warto teraz zebrać rośliny do stworzenia własnych nawozów i oprysków. Pokrzywa doskonale działa na mszyce, skrzyp zakwasza ziemię, a szałwia i rozmaryn pomogą pozbyć się gąsienic. Dzięki samodzielnie stworzonym mieszankom ochronnym mamy pewność, że nasze zbiory będą zupełnie bezpieczne dla nas i dla środowiska.
Kasztany i konwalie już są, czas na szałwię
Mimo że do matury zostało jeszcze kilka dni, to kasztany już kwitną. Nieco wcześniej niż zwykle zakwitły też bzy, nagietki i stokrotki. Gdzieniegdzie zobaczyć (i poczuć!) można także konwalie. Maj to jednak doskonały czas na włożenie do gruntu kwiatów (np. astrów, cynii, turków) z wcześniej przygotowanych rozsad.

Jak tłumaczy Katarzyna Grońska, specjalistka od zakładania ogrodów, rozsada to wyhodowanie młodych roślin po wysianiu ich w inspekcie, szklarni czy na donicy.

- Można oczywiście siać je prosto do grządki, jednak jest to bardziej ryzykowne przedsięwzięcie. Roślinki mogą nie wyrosnąć. Zaletą rozsadu jest fakt, że takie kwiaty kwitną też znacznie szybciej niż te zasiane od razu do gruntu i są często kilkakrotnie tańsze od gotowych sadzonek - tłumaczy K. Grońska.

Wbrew pozorom wcale nie jest to trudne. Przygotowując rozsadę, nie musimy mieć szklarni. Wystarczy skrzynka i zakupiona w sklepie ogrodniczym ziemia do rozsad. Nasze donice możemy postawić na okiennym parapecie (o ile jest tam dużo światła). Jeżeli nie zdążyliśmy przygotować własnych rozsad, warto udać się na targ, tam czekają wyhodowane sadzonki, gotowe do włożenia w ziemię.

- W maju możemy posadzić bulwy mieczyków i dalii. Polecam też szałwię wspaniałą, bardzo ładnie się rozrasta i długo kwitnie. Z nowości ogrodniczych na naszym lokalnym rynku mogę rekomendować liczne odmiany jeżówki purpurowej w kolorach od bieli, przez róż, do pomarańczu i czerwieni - mówi K. Grońska.

Przed zimną Zośką można też zasiać maciejkę (do gruntu lub balkonowych skrzynek), która zakwitnie w czerwcu i aż do września, w letnie wieczory, będzie czarować wszystkich niesamowitym zapachem. Najlepiej wysiewać ją co dwa tygodnie, co przedłuży jej okres kwitnienia. Oprócz maciejki przed 10 maja warto posiać także groszek pachnący i słoneczniki.

Od połowy maja można się zabierać za sianie nasturcji, ozdobnej dyni i wielokwiatowej fasoli. Po zimnych ogrodnikach bez obaw możemy wkładać do gruntu begonie, werbeny, aksamitki oraz cynie i malwy.

Kiedy już wszystko posiejemy i posadzimy, pozostaje tylko dbać o przyszłe zbiory - nawozić, pielić, gracować i podlewać. Niestety, sam deszcz nie wystarczy, chociaż wodę deszczową warto wykorzystać. Najlepszą porą na podlewanie ogrodu jest poranek. Najwięcej wody potrzebują młode, dopiero co zasadzone rośliny oraz te, które rosną w najbardziej nasłonecznionych miejscach. Podlewać powinno się w myśl zasady: więcej, a rzadziej. - Najlepiej podlewać ogród rankiem, bo jeśli rośliny dostaną zbyt dużo wody wieczorem, to mogą rozwinąć się choroby grzybowe - wyjaśnia K. Grońska.

A jeśli nie mam działki?
Na wielu balkonach pojawiają się kolorowe skrzynki i donice. Ci, którzy nie mają działek i ogrodów, zakładają więc na balkonach małe zielniki. Kupno skrzynek i zasianie w nich niewielkich rozmiarów warzyw czy kwiatów, a później opieka nad nimi nie sprawią wielkiego kłopotu.

- Trzeba tylko pamiętać, że rośliny posadzone w donicach mogą wymagać częstszego podlewania, ze względu na szybsze przesuszanie się podłoża - podpowiada K. Grońska. - Na balkonie świetnie hoduje się sałatę, cebulę, rzodkiewkę oraz zioła, jak np. bazylia, mięta, tymianek, oregano. Balkon to też odpowiednie miejsce dla kwiatów. Kilka pelargonii, begonii czy surfinii może zmienić balkon w oazę zieleni. Ważne jest, żeby posadzić rośliny w żyznej, dobrej ziemi. Na tym nie warto oszczędzać. Donice, najlepiej ceramiczne lub drewniane, powinny być odpowiednio duże, żeby kwiaty pięknie rozkwitły.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
e-va

dopóki dziecko jest małe i praca na miejscu.Gdy dziecko dorasta do jazd do szkoły,na zajęcia dodatkowe...nie wyobrażam sobie

p
poetka

janusz... hahahahaha

f
f.

"Janusz Kofta w jednej ze swoich najbardziej znanych piosenek prosił, żebyśmy pamiętali o ogrodach."
Janusz??? A może Tadeusz, co? Eech, pismaki...

Dodaj ogłoszenie