MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kiedy tramwaj dojedzie na os. Kopernika w Poznaniu? Przebieg trasy wciąż wzbudza kontrowersje

Paweł Antuchowski
Paweł Antuchowski
Przebieg trasy tramwajowej na os. Kopernika otrzymał już decyzję środowiskową. Nie wiadomo jednak kiedy rozpocznie się jej budowa.
Przebieg trasy tramwajowej na os. Kopernika otrzymał już decyzję środowiskową. Nie wiadomo jednak kiedy rozpocznie się jej budowa. ZTM Poznań
O nowej trasie tramwajowej, łączącej osiedle Kopernika i Raszyn z centrum miasta mówi się od 2006 roku. Od ponad dwóch lat projekt posiada decyzję środowiskową, jednak planowany przebieg linii wciąż budzi kontrowersje wśród mieszkańców. Na razie nieznany jest aktualny koszt oraz termin zakończenia budowy.

Spis treści

Nowa trasa będzie miała 3,3 kilometra, 6 przystanków oraz pętlę tramwajowo-autobusową. Jej początek został zaplanowany na skrzyżowaniu ulic Hetmańskiej i Arciszewskiego, które zostanie przebudowane. Powstanie tam węzeł rozjazdowy oraz ciąg tramwajowo-autobusowy.

Na wysokości ulicy Zamkniętej trasa przetnie wschodnią jezdnię ulicy Arciszewskiego, aby dalej, ulicami Pogodną i Rembertowską, dotrzeć do ulicy Promienistej i wzdłuż jej południowo-wschodniej strony dotrzeć do nowej pętli tramwajowo-autobusowej, która zostanie wybudowana w miejscu obecnej pętli autobusowej przy skrzyżowaniu z ul. Jawornicką.

Czytaj także: Kiosk w centrum Poznania upada. Mieszkańcy ruszyli z pomocą

Trasa tramwajowa wciąż wzbudza kontrowersje

Do naszej redakcji dotarło pismo, skierowane przez mieszkańców osiedla Raszyn do władz miasta w związku z planowaną budową linii tramwajowej na os. Kopernika, przez ulice Arciszewskiego, Zamkniętą, Pogodną i Promienistą. Ich wątpliwości budzą przede wszystkim konsultacje społeczne nad projektem, które zostały przeprowadzone w 2016 roku. Jak twierdzą autorzy listu, w związku ze sprzedażą części działek miejskich przy ul. Pogodnej, doszło do modyfikacji przebiegu trasy, która to nie była ponownie konsultowana.

Ich obawy budzi przede wszystkim kondycja wieżowców przy ulicy Raszyńskiej, którym ewentualne roboty budowlane mogłyby zagrażać.

– Nie wiemy, (…) czy tramwaj, nawet z wyciszonym podłożem nie będzie stanowił zagrożenia budowlanego dla wieżowca nr 90. Wieżowiec już teraz jest klamrowany

– czytamy w piśmie, którego autorzy wskazują na niską jakość realizacji budowy ponad 60-letniego budynku.

Kolejny zarzut dotyczy planowanej pod budowę tramwaju ingerencji w zieleń. W ramach realizacji może dojść do wycinki także ponad 80-letnich drzew. – Według naszych szacunków do wycinki byłoby ponad 200 drzew – podkreślają.

Kolejne obawy dotyczą większego hałasu, zmniejszenia poziomu bezpieczeństwa czy utraty wartości zlokalizowanych tam mieszkań.

– Większość stałych mieszkańców bardziej ceni sobie ciszę, spokój, obecność dużej ilości drzew, niż dodatkowy środek komunikacji

– podsumowują autorzy, podkreślając, że Raszyn posiada dobre połączenia autobusowe. Ich zdaniem łatwiejsze i tańsze byłoby doprowadzenie tramwaju na os. Kopernika od strony ulicy Grunwaldzkiej.

Większość mieszkańców chce tramwaju?

Wyniki przeprowadzonych badań ankietowych, w ramach konsultacji społecznych z 2016 roku, mówią, że za budową nowej trasy tramwajowej jest 73 proc. ankietowanych. Przeciwnym takiemu rozwiązaniu było 22 proc. odpowiadających. Na 1295 ankiet, 871 osób mieszkało wtedy w rejonie południowego Grunwaldu, między innymi na os. Kopernika i Raszyn.

618 osób wyraziło swoje niezadowolenie obsługą komunikacyjną rejonu osiedla Kopernika. Prawie 3/4 ankietowanych uznało pomysł budowy nowej trasy za racjonalny, a 2/3 zadeklarowało, że po uruchomieniu regularnych kursów, przesiądą się oni z samochodów do tramwajów.

– Promuję potrzebę budowy tego tramwaju od 2006 roku w debacie publicznej. Gdy dwa lata później był on wpisywany do Studium Miasta Poznania, wskazywałem w uwagach, że przyjęto wadliwą trasę między Pogodną i cmentarzem, zamiast prowadzić go jedną jezdnią ul. Promienistej, dalej pasem zieleni ulic Promienistej i Ściegiennego do Arciszewskiego

– komentuje planowaną trasę Włodzimierz Nowak, społecznik ze Stowarzyszenia Urbanator, obecnie Przewodniczący Zarządu Osiedla Grunwald Południe.

Lepsza trasa od ul. Jawornickiej?

Taką koncepcję, która pierwotnie miała stanowić alternatywę dla obecnie proponowanej trasy, społecznicy zaproponowali w 2015 roku. Linia ta prowadzić miała do osiedla Kopernika od ronda Skubiszewskiego, przez ul. Jawornicką. Pomysł ten ostatecznie nie zyskał aprobaty Zarządu Transportu Miejskiego.

Jak czytamy w opisie projektu budowy trasy tramwajowej, nie ma technicznej możliwości włączenia trasy w ulicę Grunwaldzką. Powołano się przy tym na, między innymi, fakt istnienia wiaduktu na przecięciu ulic Grunwaldzkiej i Jawornickiej, gęstą zabudowę ulicy Babimojskiej oraz... niezgodność ze studium i planami miejscowymi, uchwalanymi przez Radę Miasta Poznania.

Zdaniem Włodzimierza Nowaka, mimo że realizacja trasy w tym wariancie byłaby prawdopodobnie szybsza i tańsza, poziom przygotowania projektowanej trasy tramwajowej jest na tyle zaawansowany, że nie warto go porzucać. – Mam świadomość błędów popełnionych na różnych etapach założeń projektowych, ale widząc jego zaawansowanie, gdzie oczekuje on już tylko na pieniądze niezbędne do rozpoczęcia prac, nie zmieniałbym już przebiegu trasy, gdyż tramwaj jest tu już spóźniony – podkreśla społecznik.

– Ponadto na osiedlach Kopernika, Raszyn i ulicy Górczyńskiej trwa wymiana pokoleniowa, której spodziewano się 20 lat temu. Odchodzą starsi mieszkańcy, a wprowadzają się w ich miejsce nowi. To krytyczny moment, w którym rozstrzyga się, czy osiedlą się tam nowi mieszkańcy, myśląc, że będą stamtąd jeździli po mieście komunikacją miejską, czy samochodami

– dodaje.

Zobacz też: Wielki plac budowy w okolicach Poznania. Nowe ulice, tunele, wiadukty, szkoły, lodowisko i kładka w podpoznańskich gminach

Kiedy tramwaj na os. Kopernika?

Mimo że prace koncepcyjne nad budową nowej linii tramwajowej są bardzo zaawansowane, została nawet wydana w grudniu 2020 roku decyzja środowiskowa, zatwierdzająca ostateczny wariant przebiegu nowej trasy, nie wiadomo jeszcze dokładnie, jaki będzie ostateczny koszt budowy oraz kiedy pierwszy tramwaj mógłby rozpocząć kursy. – Realizacja tego projektu jest uzależniona od uzyskania dofinansowania unijnego oraz możliwości zapewnienia wkładu własnego po stronie budżetu miasta – mówi Mariusz Wiśniewski, wiceprezydent Poznania.

– W pierwszej kolejności chcemy wybudować drugi etap tramwaju na Naramowice, z Wilczaka do Garbar oraz dokończyć budowę tramwaju w ulicy Ratajczaka, gdzie trwa już pierwszy etap budowy. Kolejnym projektem będzie budowa tramwaju na Główną do dworca wschodniego oraz os. Kopernika

– opisuje plany budowy nowych linii tramwajowych.

To właśnie pieniądze mogą odłożyć w czasie realizację nowej linii tramwajowej. Ponadto nie jest ona obecnie najważniejszym priorytetem magistratu. – Trzeba pamiętać, że w nowej perspektywie unijnej to dofinansowanie będzie wynosiło maksymalnie 70 proc., a nie 85 proc. wartości inwestycji, jak to miało miejsce do tej pory. To utrudnia realizacje, zwłaszcza że z powodu zmian podatkowych w ramach Polskiego Ładu straciliśmy 400 mln zł dochodu bieżącego rocznie – podsumowuje Mariusz Wiśniewski.

Jesteś świadkiem ciekawego wydarzenia? Skontaktuj się z nami! Wyślij informację, zdjęcia lub film na adres: [email protected]

Obserwuj nas także na Google News

Ostatni regularny pociąg pasażerski przestał kursować do Czarnkowa już na początku lat dziewięćdziesiątych. Obecnie linia wciąż jeszcze jest przejezdna, pojawiają się na niej okazjonalnie pociągi turystyczne, kursujące maksymalnie 30 km/h. Cały ciąg, liczący 65 km, połączy Czarnków z Rogoźnem i Wągrowcem. W ten sposób możliwe będzie, po odbudowaniu łącznicy w miejscowości Goraj, prowadzenie bezpośrednich pociągów do Poznania.  Niezelektryfikowaną linią pociągi będą mogły kursować z prędkością do 120 km/h. Według deklaracji Roberta Pilarczyka ze stycznia 2022 roku, po remoncie będzie ją obsługiwało 10 par pociągów na dobę. Nie jest jeszcze jasne, w jakiej relacji będą one kursowały. Rozważany jest wariant, w którym pociągi jeżące z Poznania do Wągrowca kursowałyby w wydłużonej relacji przez Rogoźno do Czarnkowa.  Problemem jednak jest często występujące przepełnienie składów kursujących na linii, która obecnie znajduje się na granicy swojej przepustowości. Druga możliwość zakłada uruchomienie pociągów na krótszej trasie przez Rogoźno i Oborniki, gdzie także ze względu na ograniczoną przepustowość pasażerowie musieliby się przesiadać, aby dojechać do stolicy Wielkopolski.

Do tych miast w Wielkopolsce pociągi wrócą po latach! Umowy ...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Policja radzi jak zaplanować podróż

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski