Kiedy uczniowie wrócą do szkół? Koniec nauki zdalnej po feriach zimowych 2021? Premier Mateusz Morawiecki odpowiada [DATA]

Justyna Dopierała
Justyna Dopierała

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Kiedy nastąpi koniec nauki zdalnej i uczniowie wrócą do szkół? Początkowo szkoły miały być zamknięte do końca listopada 2020 roku, ale potem termin przedłużono do świąt Bożego Narodzenia. Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki zapowiedział, że uczniowie odbędą jeszcze przerwę świąteczną, a potem wspólne ferie dla całego kraju (dotąd poszczególne województwa odbywały je w innych terminach). A to oznacza, że nauka zdalna potrwa co najmniej do 17 stycznia. Swoje zdanie na temat końca nauki zdalnej mają też dyrektorzy szkół. Ich zdaniem najwcześniej można mówić o powrocie uczniów do szkół w lutym, może w marcu 2021 roku. I to niekoniecznie we wszystkich województwach. Na razie zapadły decyzje o zmianach w maturze i egzaminie ósmoklasisty. W poniedziałek, 7 grudnia minister zdrowia zapowiedział, że najprawdopodobniej najpierw do szkół wróci część uczniów ze szkół podstawowych. AKTUALIZACJA 12 GRUDNIA: W sobotę, premier Morawiecki zapowiedział, że jest szansa powrotu części uczniów do szkół od 18 stycznia. Albo w trybie stacjonarnym, albo hybrydowym.

Aktualizacja 12 grudnia

O powrocie uczniów do szkół w sobotę, 12 grudnia na antenie RMF FM mówił premier Mateusz Morawiecki.

- Chcę powiedzieć, że jest szansa, że jeżeli będziemy do świąt i po świętach przestrzegali tych obostrzeń, to przynajmniej część klas po feriach, czyli po 18 stycznia, będzie mogła wrócić - albo w trybie stacjonarnym albo w trybie hybrydowym. W zależności od tego, czy będziemy w strefie żółtej, czy w strefie czerwonej - zapowiedział Morawiecki.

Aktualizacja 11 grudnia
Rzecznik Ministerstwa Zdrowia pytany o powrót uczniów do szkół wskazał, że stacjonarne lekcje będą najpierw przywracane w najmłodszych klasach szkół podstawowych.

- Jeżeli będziemy zachowywać się odpowiedzialnie, tak jak do tej pory, to 18 stycznia dzieci klas I-III szkoły podstawowej będą mieć lekcje stacjonarne - powiedział w czasie piątkowego briefingu Wojciech Andrusiewicz, rzecznik Ministerstwa Zdrowia.

Aktualizacja 7 grudnia 2020
O możliwy powrót uczniów do szkół po feriach pytany był w RMF FM Adam Niedzielski, minister zdrowia. Szef resortu zaznaczył, że najprawdopodobniej od 18 stycznia na stacjonarne lekcje zaczną wracać najpierw najmłodsi uczniowie.

- Jeżeli chodzi o to, co się będzie działo po feriach, to analizujemy różne scenariusze. Ale generalnie zakładamy, że raczej będziemy puszczali dzieci do szkół, zaczynając od klas I-III. Który z wariantów, czy to będzie szerzej, czy węziej, tzn. częściowo nauka rotacyjna, hybrydowa dla tych klas, o tym jeszcze rozmawiamy z ministrem Przemysławem Czarnkiem – powiedział minister zdrowia na antenie RMF FM, w poniedziałek 7 grudnia.

Czytaj również: Matura ustna i egzamin ósmoklasisty 2021 powinny zostać odwołane? CKE zapowiada, że egzaminy się odbędą. Co na to nauczyciele z Poznania?

Minister dopytywany o to, kiedy dzieci z klas I-III mogłyby wrócić do szkoły, powiedziała, że 18 stycznia to jest najbardziej prawdopodobny scenariusz.

Niedzielski podkreślił, że szanse na powrót dzieci do szkół w styczniu wynoszą 90 proc. Zaznaczył jednak, że wszystko zależy od rozwoju pandemii.

Zobacz też: Ferie zimowe 2021 będą w innym terminie? Jest o to apel do rządu. Uczniowie klas I-III szkół podstawowych wrócą do ławek jeszcze w grudniu?

Nauka zdalna trwa od połowy października. Początkowo objęto nią jedynie szkoły średnie. Jednak ze względu na na wciąż rosnącą liczbę zakażeń w kraju, podjęto decyzję o skierowaniu na naukę zdalną również klas IV-VIII, a następnie klas I-III szkół podstawowych. Zgodnie z zapowiedzią premiera Mateusza Morawieckiego taki stan rzeczy ma trwać do końca listopada.

Czytaj więcej: Nauka zdalna: rewolucyjne zmiany w maturze i egzaminie 8-klasisty

Zobacz wideo: Protest uczniów w szkole. Czy szkoły są gotowe na powrót do nauczania zdalnego?

Kiedy koniec nauki zdalnej? Różne scenariusze dla szkół

Minister edukacji i nauki przewiduje jednak różne warianty w sprawie powrotu uczniów do szkół. Kilka dni temu zapowiedział, że możliwe jest kontynuowanie nauki zdalnej jeszcze w 2021 roku.

Trwa głosowanie...

Do kiedy szkoły powinny być zamknięte?

- Przy pesymistycznym wariancie nauka zdalna może potrwać nawet do stycznia lub dłużej. Modlę się o szybki powrót uczniów do szkół, ale nie mogę założyć tylko optymistycznego scenariusza - mówił Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną".

Koniec nauki zdalnej w listopadzie 2020?

Natomiast 12 listopada Przemysław Czarnek pytany o to, jak długo potrwa nauka zdalna, przyznał, że być może z końcem listopada uczniowie zaczną stopniowo wracać do szkół. Jak wiemy - tak się nie stało.

Sprawdź też:

- Póki co, mamy decyzję do 29 listopada. Mamy nauczanie zdalne od I klasy szkoły podstawowej wzwyż. Liczymy, że przez te trzy tygodnie blisko będziemy mieli sytuacje opanowaną w tym sensie, że ta krzywa zachorowań zostanie wypłaszczona, że nie będzie zwiększonej liczby dziennych zarażeń, bo to wszystko jest z sobą powiązane. Jeśli uda się to zrobić w ciągu tych kilkunastu dni, dzięki zaangażowaniu wszystkich Polaków, nauczycieli, uczniów, rodziców, przestrzeganiu wszystkich obostrzeń i rygorów, które są wprowadzane, nie po to by kogoś blokować, ale by ratować życie i zdrowie, to jestem przekonany, że mamy szansę po 29 listopada przynajmniej stopniowo wracać do szkół - powiedział na antenie Radia Wnet.

Sprawdź też:

Którzy uczniowie wrócą do szkół najwcześniej?

Niedawno na antenie Polskiego Radia Czarnek dodał, że w pierwszej kolejności, jeśli tylko będzie to możliwe, do szkół wrócą najstarsze roczniki szkół ponadpodstawowych i podstawowych, a także roczniki najmłodsze z I-III klas szkoły podstawowej.

Dyrektorzy szkół: koniec nauki zdalnej i powrót uczniów nie wcześniej niż po świętach Bożego Narodzenia

- Nie sądzę, żebyśmy przed świętami Bożego Narodzenia wrócili do szkół. Powoli przyzwyczajamy się do nauki zdalnej, choć nie jest ona dobrym rozwiązaniem, zwłaszcza dla uczniów klas 1-3. Im bardzo często muszą pomagać rodzice. I tu duży ukłon w ich stronę, przede wszystkim za cierpliwość. Gdyby okazało się, że liczba zachorowań będzie spadać, i do szkół w grudniu będą mogli wrócić uczniowie, to wydaje mi się, że konieczny będzie podział. Albo wrócą uczniowie z klas najmłodszych, albo najstarsi - by mogli przygotować się do egzaminów - mówi portalowi gloswielkopolski.pl Sławomir Eliks, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 91 w Poznaniu.

Nauka zdalna zakończy się w po feriach 2021 roku?

Jerzy Małecki, dyrektor Zespołu Szkół Łączności: - Kiedy wrócimy? W przyszłym roku, nie wcześniej. I jeśli już to najwcześniej w lutym, może marcu. Od początku mówiliśmy, że powrót we wrześniu nie jest dobrym pomysłem. Nikt nie słuchał. I mamy tego efekty. Wcześniejszego powrotu do normalnej nauki sobie nie wyobrażam, może w niektórych województwach, ale w całym kraju od razu, na pewno nie.

Zobacz też:

Najśmieszniejsze nazwy wsi w Polsce. Patrząc na te znaki, ni...

Zarobki nauczycieli 2020: Tyle wynoszą ich pensje po podwyżk...

Czytaj także

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marcin Piekaż
16 listopada, 14:24, Gość:

W klasie ósmej obecnie jest bardzo ciężko, z kolei w młodszych klasach zadają na potęgę. Uważam że na razie powinny wrócić klasy ósme i maturalne bo przygotowanie do egzaminów obecnie jest na bardzo niskim poziomie i nie ma się co dziwić. Ciężko jest kogoś uczyć i się uczyć gdy cały dzień i noc trzeba siedzieć przed monitorem komputera, ciężko jest coś wytłumaczyć lub o coś zapytać mówiąc do głupiego monitora. Młodzież martwi się jak i czy w ogóle napiszą egzaminy. To jest po prostu absurd.

Najwcześniej to wrócą najmłodsze dzieckaki - dlaczego?

Bo na starsze nikt na zwolnienia nie chodzi i nie trzeba płacić!

G
Gość
16 listopada, 08:20, Zbigniew Rusek:

Uważam, że powinien być jeden warunek, by mogły być otwarte szkoły. Mianowicie uczeń powinien móc uczęszczać jedynie po przedstawieniu zaświadczenia od lekarza, że nie jest chory zakaźnie, a nie na 'gębę" głupich i przemądrzałych rodziców. Nadmierne wietrzenie nie jest wskazane, gdyż z przeciągów bywają zapalenia ucha a teraz dostęp do laryngologa jest poważnie utrudniony. Najważniejszy warunek - zaświadczenie lekarskie (on także powinno dotyczyć nauczycieli).

"Nadmierne wietrzenie nie jest wskazane, gdyż z przeciągów bywają zapalenia ucha" . cyt"Vivat skromność »patryoty«! Hoc ha! Hopsa! Byle zdrowo, Zdrowa dusza — zdrowe ciało! Niechaj śmierdzi, jak śmierdziało, Byle tylko narodowo!"

P
Pj
16 listopada, 8:20, Zbigniew Rusek:

Uważam, że powinien być jeden warunek, by mogły być otwarte szkoły. Mianowicie uczeń powinien móc uczęszczać jedynie po przedstawieniu zaświadczenia od lekarza, że nie jest chory zakaźnie, a nie na 'gębę" głupich i przemądrzałych rodziców. Nadmierne wietrzenie nie jest wskazane, gdyż z przeciągów bywają zapalenia ucha a teraz dostęp do laryngologa jest poważnie utrudniony. Najważniejszy warunek - zaświadczenie lekarskie (on także powinno dotyczyć nauczycieli).

To może pokaż swoje zaświadczenie? Czy siedzisz w gumowej bańce cały dzień? Przecież wychodzisz. Do pracy czy do sklepu. Przemadrzałku

G
Gość

Czarnek to widzę .

g
gosc
15 listopada, 22:56, liv:

Spokojnie Nauczyciele i uczniowie wrócą do szkół prawdopodobnie po święcie 3 króli,przecież zapracowani pedagodzy muszą wypocząć W końcu mają tak mało wolnego w ciągu roku Nieprawdaż?

Zostań nauczycielem, kariera czeka

G
Gość

W klasie ósmej obecnie jest bardzo ciężko, z kolei w młodszych klasach zadają na potęgę. Uważam że na razie powinny wrócić klasy ósme i maturalne bo przygotowanie do egzaminów obecnie jest na bardzo niskim poziomie i nie ma się co dziwić. Ciężko jest kogoś uczyć i się uczyć gdy cały dzień i noc trzeba siedzieć przed monitorem komputera, ciężko jest coś wytłumaczyć lub o coś zapytać mówiąc do głupiego monitora. Młodzież martwi się jak i czy w ogóle napiszą egzaminy. To jest po prostu absurd.

p
poppers

Na dzień dzisiejszy mamy pozamykanych w Poznaniu ponad 100 placówek PRZEDSZKOLNYCH.

Bez centralizacji, bez odgórnych decyzji. Po prostu, dzieciaki sieją BEZOBJAWOWO, mając w zanadrzu ponad 100 krotnie silniejszego wirusa w przegrodach nosowych niż osoby dorosłe. To może być przyczyną coraz poważnijszego przebiegu i śmierci w tej pandemii.

Nie, absolutnie dzieciaki powinny zostać w izolacji SKUTECZNEJ. Są jak centrum dystrybucji......

Z
Zbigniew Rusek

Uważam, że powinien być jeden warunek, by mogły być otwarte szkoły. Mianowicie uczeń powinien móc uczęszczać jedynie po przedstawieniu zaświadczenia od lekarza, że nie jest chory zakaźnie, a nie na 'gębę" głupich i przemądrzałych rodziców. Nadmierne wietrzenie nie jest wskazane, gdyż z przeciągów bywają zapalenia ucha a teraz dostęp do laryngologa jest poważnie utrudniony. Najważniejszy warunek - zaświadczenie lekarskie (on także powinno dotyczyć nauczycieli).

G
Gość

ja pier.....w środku szalejącej epidemii?!

Dodaj ogłoszenie