Chociaż to dopiero praktycznie początek października, to w wielu regionach kraju kończy się już tegoroczna kampania buraczana. Niektórzy rolnicy zbiór buraków rozpoczęli już pod koniec sierpnia. Inni jeszcze czekają, aż buraki nabiorą lepszej polaryzacji, czyli zwiększy się zawartość cukru. W teorii burak najwięcej cukru nabiera jesienią, ale musi być do tego odpowiednia pogoda.

W powiecie kościańskim na polach widać już ogromne kopce buraków, które czekają na wywiezienie. Kampania buraczana rozpoczęła się z początkiem września na dobre. Są rolnicy, którzy praktycznie zakończyli już zbiór, ale są tacy, którzy jeszcze czekają. Piotr Nowak, rolnik z gminy Śmigiel mówi, że z powodu tegorocznej suszy woli jeszcze poczekać, aż buraki będą miały lepszą jakość, od której zależy przecież cena skupu.

- Mieliśmy suszę w naszym powiecie. Pogoda nas nie rozpieszczała. Co prawda, u nas buraki rosną na dobrej glebie i mają odpowiednią masę, ale wolę poczekać, aby buraki miały więcej cukru. Te pierwsze, które zebrałem, były trochę gorszej jakości. Niestety, burak suszy nie lubi. Wiem, że w innych rejonach kraju, gdzie więcej padało, plony buraka są większe. Śledzę rolnicze portale i fora, na których m.in. rolnicy z Dolnego Śląska, gdzie sporo padało, mówią o niezłych plonach. Tam, gdzie były deszcze, zbierają od 60 do 70 ton buraka z hektara - mówi rolnik.

Warto przypomnieć, że aktualna kampania buraczana to także drugi rok, odkąd zniesiono limity produkcji cukru. To oczywiście ma wpływ na cenę.

- Jeszcze w skupie nie byłem, ale po zniesieniu limitów ceny spadły - potwierdza inny rolnik, tym razem z gminy Czempiń. Dodaje także, że w wielu cukrowniach ceny są takie, jak w ubiegłym roku. - To nie nastraja optymizmem.

Mikołaj Kaczmarek z cukrowni w Gostyniu zapewnia, że ceny są dokładnie takie same, jak w ubiegłym roku.

- Za tonę buraka o polaryzacji 16 proc. płacimy 24 euro za tonę. Skupujemy buraki oczywiście od rolników z okolicznych powiatów i widać, że tam, gdzie była większa susza, plony są mniejsze. Na naszych własnych plantacjach zbieramy średnio 55 ton z hektara i polaryzacja wynosi 18 proc., co jest niezłym wynikiem. Lepsze plony i lepszą jakość buraka mają rolnicy z okolic Krobi, Jarocina, czy nasi plantatorzy z powiatu gostyńskiego. Gorszą jakość i mniejsze plony mają rolnicy z Czempinia, Stęszewa i powiatu kościańskiego, gdzie zwyczajnie padało mniej - wyjaśnia Mikołaj Kaczmarek.

Według danych GUS w ubiegłym roku kampania buraczana zakończyła się wynikiem około 14 milionów ton zebranych buraków. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku z powodu suszy plony będą mniejsze.

- W powiecie kościańskim na niektórych plantacjach trwa jeszcze szacowania szkód spowodowanych suszą. Komisje jeszcze chodzą i wiem, że te wyceny wyglądają różnie. Na pewno plony będę niższe, ale sytuacja nie jest tak zła, jak w przypadku zbóż. Buraki jednak lepiej przetrzymały suszę. Później było też trochę deszczu. Sporo rolników jeszcze czeka ze zbiorem - mówi Jan Szczepaniak, kierownik biura powiatowego ODR w Kościanie.

Buraki wysypały się ciężarówki i zablokowały drogę w Grudziądzu - zobacz wideo:

źródło: pomorska.pl/x-news.pl.