Kłusownicy atakują jeziora. Gospodarstwo ponosi straty. Za nielegalne zakładanie sieci grożą srogie kary!Straż rybacka wyłowiła z Jeziora Maciejak w Skokach nielegalnie zastawione sieci. Złapało się w nie aż 250 kilogramów ryb. Niestety, podobne przypadki, choć rzadko, zdarzały się już poprzednio. - Zakładanie sieci we wszystkich naszych jeziorach jest nielegalne i grozi surowymi karami.

Jeśli kłusownik zostanie złapany, grozi mu kara pozbawienia wolności, zabranie mienia, a także wypłata tzw. „nawiązki”, czyli kary finansowej. Może ona wynosić nawet 20-krotność wartości zaplątanych w sieci ryb - wyjaśnia właściciel Gospodarstwa Rybackiego Skoki Robert Kowalewski.

Wyłowione 250 kilogramów ryb to równowartość około 3 tysięcy złotych. Oznacza to, że kłusownicy mogą zapłacić nawet 60 tys. złotych odszkodowania.



250 kilogramów ryb znaleziono w wyłowionej w Jeziorze Maciejak nielegalnie założonej sieci
 

- Przypadki kłusowników zgłaszają nam zarówno przedstawiciele straży rybackiej, ale także wędkarze. Odszkodowania, które udaje się nam pozyskać, przeznaczamy na cele społeczne - podkreśla dalej Kowalewski. Jak się okazuje, wyłowionych w sieci ryb nie można już wrzucić z powrotem do jeziora.

- Są one pokaleczone. Kłusownicy używają sieci, na których są zamontowane specjalne kolce. Większość ryb nie może już żyć w wodzie - wyjaśnia właściciel gospodarstwa rybackiego. Zarządcy jezior apelują do wędkarzy, by zwracali uwagę na to, czy ktoś nie zarzuca sieci. - Tylko wspólnymi siłami możemy ukrócić proceder nielegalnego połowu raz na zawsze - podsumowuje pan Robert.