Kobieta ze szczeniakiem zaatakowana na Cytadeli. "Uderzył mnie z całej siły w twarz, straciłam przytomność". Sprawę bada policja

Norbert Kowalski
Norbert Kowalski
Wiele osób przychodzi na Cytadelę wyprowadzać lub pobawić się ze swoimi psami. W niedzielę kobieta ze szczeniakiem została zaatakowana przez mężczyznę
Wiele osób przychodzi na Cytadelę wyprowadzać lub pobawić się ze swoimi psami. W niedzielę kobieta ze szczeniakiem została zaatakowana przez mężczyznę Robert Wozniak
Kobieta ze szczeniakiem została zaatakowana w niedzielę po południu w parku Cytadela w Poznaniu. Do zdarzenia doszło po tym, jak właścicielka broniła swojego psa przed atakiem innego czworonoga. Kiedy zwróciła uwagę właścicielowi zwierzęcia, ten ją uderzył. Na miejsce została wezwana policja, która bada już całą sprawę. W poniedziałek wieczorem zaatakowana kobieta złożyła bowiem oficjalne zawiadomienie.

- W poniedziałek po południu pani zgłosiła się na komisariat na Starym Mieście, gdzie złożyła zawiadomienie o uszkodzeniu ciała. Pokrzywdzona otrzymała od policjantów skierowanie do Zakładu Medycyny Sądowej. Biegli muszą określić charakter oraz wielkość jej obrażeń. Policjanci prowadzą czynności i zbierają materiał dowodowy, który następnie przekażą prokuraturze - mówi Marta Mróz z biura prasowego poznańskiej policji.

Trwa głosowanie...

Czy czujesz się bezpiecznie na Cytadeli?

Jednocześnie dodaje, że policja prowadzi także drugie postępowanie wobec mężczyzny pod kątem wykroczenia dotyczącego nieodpowiedniej opieki nad zwierzętami.

Kuriozalne przestępstwa: Złodziej zasnął w mieszkaniu, które...

Kobieta zaatakowana na Cytadeli w Poznaniu

W niedzielę po południu w mediach społecznościowych pojawił się post opisujący zdarzenie, do którego doszło na poznańskiej Cytadeli.

Czy ktoś rozpoznaje faceta za zdjęcia? Właściciel 2 psów typu stafford/pitbull/amstaf w towarzystwie młodej kobiety. Dzisiaj (W niedzielę - dod. red.) około godziny 13.50 w parku Cytadela w okolicy dzwonu (duże polany, na których zazwyczaj biegają psy) jeden z psów rzucił się na moją 5-miesięczną cavalierke. Był spuszczony ze smyczy i bez kagańca. O mało jej nie zagryzł

- opisuje pokrzywdzona kobieta.

I dodaje: - Na szczęście udało mi się szybko zareagować i odciągnęłam tego psa od mojego szczeniaka. Oczywiście nakrzyczałam na właściciela, że spuszcza ze smyczy agresywnego psa i za to mi się oberwało. Uderzył mnie z całej siły w twarz, upadłam na ziemie, chwilowo straciłam przytomność. Facet uciekł.

Świadkowie zdarzenia zrobili kilka fotografii mężczyzny, zaś zaatakowana kobieta zadzwoniła na policję.

Zobacz też:

Najgroźniejsi przestępcy w Polsce. Tak wyglądają poszukiwani...

W niedzielę około godziny 14 otrzymaliśmy zgłoszenie od kobiety, która oświadczyła, że została pobita. Policjanci pojechali na miejsce zdarzenia. Wraz z kobietą opatrolowali teren Cytadeli oraz okolic. Niestety, sprawcy nie udało się wtedy odnaleźć i zatrzymać. Funkcjonariusze sporządzili sporządzili notatkę z przebiegu interwencji

- informuje Marta Mróz z biura prasowego poznańskiej policji.

Sprawdź też:

Zobacz też:

Najgłośniejsze sprawy kryminalne w Wielkopolsce. Nie tylko ś...

Świnie na wolności, rozbite piwo, czekolada na autostradzie ...

Nieoznakowane radiowozy policji ścigają piratów drogowych w ...

Zwierzęta też potrafią się śmiać

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Coregatabs

Bandzior powinien być zatrzymany do czasu zgłoszenia sprawy do sądu. Tak, profilaktycznie.

Dodaj ogłoszenie