Kobyla Góra: Odebrali dziecko matce. Zobacz film

Marcin Wiśniewski
Oburzeni mieszkańcy nie szczędzili policjantom wyzwisk
Oburzeni mieszkańcy nie szczędzili policjantom wyzwisk Marcin Wisniewski
Sąd Okręgowy w Kaliszu powiadomił, że dziecko zostało odebrane matce w prawidłowy sposób. Sprawa dotyczy siłowego odebrania, do którego doszło zimą w Kobylej Górze. O przeprowadzenie lustracji wnioskowali minister sprawiedliwości oraz Rzecznik Praw Dziecka.

Przed domem Mokrackich w Kobylej Górze w dniu, w którym miało nastąpić wykonanie postawienia sądu o odebraniu matce dziesięcioletniego Olka, zebrał się tłum ludzi. Doszło do przepychanek. - Gestapo, gestapo - krzyczeli mieszkańcy wsi pod adresem policjantów i kuratorek.

O odebraniu dziecka Iwonie Mokrackiej zdecydował Sąd Okręgowy w Poznaniu. - W uzasadnieniu postanowienia wzięto pod uwagę opinię biegłej - wyjaśnia Jarema Sowiński, rzecznik Sądu Okręgowego w Poznaniu. - Wynika z niej, że dalszy rozwój emocjonalny dziecka wymaga, by było ono z ojcem. Jednocześnie obojgu rodzicom ograniczono prawa rodzicielskie. Chłopiec będzie z ojcem, ale pod stałym dozorem kuratorskim odnośnie sprawowania władzy rodzicielskiej.

Chłopiec ostatnich kilka lat spędził z matką. W Kobylej Górze chodził do przedszkola i szkoły. Tutaj poszedł do Pierwszej Komunii Świętej. Za matką murem stanęła liczna grupa mieszkańców wsi. Mówią, że ojciec nie interesował się dzieckiem. Wszyscy zjawili się 26 stycznia przed domem kobiety, mając nadzieję, że jednak uda się wyperswadować urzędnikom odstąpienie od przejęcia dziecka.

Ojciec Olka twierdzi tymczasem, że od 6 lat ma problemy z kontaktem ze swoim dzieckim, że matka chłopca nie stosuje się do żadnych zaleceń psychologów ani sędziów. Dzień przed wykonaniem wyroku matka chłopca zjawiła się u Dariusza Wojtczaka, prezesa Sądu Rejonowego w Ostrzeszowie. Próbowała namówić go do odstąpienia od czynności. Decyzję zmienić mógł jednak tylko sąd z Poznania.

Feralnego dnia, przeczuwając kłopoty, przed domem Iwony Mokrackiej zjawiło się kilkunastu policjantów, prokurator, była też miejscowa lekarka, pracownik socjalny i oczywiście kuratorki sądowe.

- Skandal - krzyczał Czesław Wesołowski, jeden z mieszkańców wsi. - Przyjechali po tego biednego chłopca jak po groźnego bandytę. Wy go stąd nie wyprowadzicie, nie pozwolimy!

Na nic zdały się próby przekonania chłopca, aby potulnie poszedł do auta z obcymi osobami. - Nie, nie! Ja chcę być z mamą - słychać było wydobywający się z domu krzyk.

Sytuacja stawała się coraz bardziej nerwowa. Funkcjonariusze wypatrywali mających nadjechać posiłków. Obawiali się, że ludzie mogą przygotować blokadę. Robert Froń, zastępca naczelnika Wydziału Prewencji KPP w Ostrzeszowie, próbował uspokajać wzburzony tłum. Policjanci stworzyli zwarty szpaler. Wrzeszczące i zanoszące się od płaczu dziecko, zawinięte w koc pracownik PCPR-u zaniósł do radiowozu.

- Zostawcie mnie! - krzyczał dziesięcioletni Olek. - Chcę do mamy! A tłum blokował policyjne auto. Doszło do szarpaniny i przepychanek z funkcjonariuszami.

Nic do zarzucenia nie mają sobie pracownicy Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie z Ostrzeszowa. - Jest nam przykro - przyznaje Bożena Powązka, dyrektorka ostrzeszowskiego PCPR. - Rodzice powinni zrobić wszystko, by jakoś dojść do porozumienia, by cała sprawa była jak najmniej bolesna dla dziecka.

Tutaj mamy jednak do czynienia z sytuacją odwrotną. Samochód z dzieckiem w końcu ruszył, matka próbowała jeszcze położyć się na jego masce, jednak została odepchnięta przez funkcjonariuszy. Auto z olbrzymią prędkością pomknęło do Ostrzeszowa. Tam z komendy dziecko odebrał ojciec. W asyście dwóch radiowozów auto z 10-latkiem ruszyło w kierunku Ostrowa Wielkopolskiego.

- Olek wie, jak bardzo go kocham - mówi zrozpaczona Iwona Mokracka. - Zrobię wszystko, żeby go odzyskać.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

M
Mira

A ty co Pewnie kochanica jej byłego męża jakim prawem osmielasz się Tak oczerniać panią Iwonę kim ty jesteś ?? Obys doświadczyła takiego samego cierpienia Jakiego ona doznała Życzę ci tego z całego serca

M
Majka

Historia prawdziwa: W 2003r matka wyjeżdża do KG uprowadzając ze sobą dziecko .Równocześnie zrywa wszystkie swoje dotychczasowe kontakty: z mężem,jego rodziną,znajomymi.Samodzielnie (nie pytając o zdanie męża)zapisuje syna do przedszkola.Od tego czasu nie konsultuje z ojcem dziecka żadnych decyzji dotyczących malca.Więcej,utrudnia , wręcz uniemożliwia kontakty ojca z dzieckiem.Wynikiem tego jest wniosek ojca złożony w Sądzie Rej.w O-wie o uregulowanie kontaktów z synem.Odbywa się pierwsze bad, w RODK w Ostrowie.Biegli wskazują na konieczność kontaktów dziecka z ojcem,ale ze względu na wiek dziecka(4 latka) pierwsze spotkania mają się odbywać w obecności matki(okres przejściowy) a następnie samodzielnie.Na rozprawie sądowej matka się z tych ustaleń wycofuje.Do porozumienia nie dochodzi.W 2005r ojciec decyduje się na złożenie wniosku rozwodowego.Sąd Okręgowy w P-niu na jednej z pierwszych rozpraw bezpośrednią opiekunką dziecka ustanawia matkę,ojcu gwarantuje systematyczne kontakty z dzieckiem w 1-szy i 3-ci weekend miesiąca od godz.18.00 w piątek do 17.00 w niedzielę,1 miesiąc wakacji letnich ,1 tydzień ferii zimowych i naprzemiennie święta.Matka nie respektuje tych postanowień,nie dopuszcza do ani jednego wyjazdu syna do domu ojca,dziecko nie spędza z ojcem ani jednego dnia wakacji i ferii,ani jednych świąt.Czasami na krótko może popatrzeć na dziecko.Matka składa kolejne odwołania do Sądu Apelacyjnego,który postanowienia Sądu Okręgowego utrzymuje w mocy.Na wniosek matki zlecone są kolejne badania w RODK.Odbywają się one w Lesznie w ponad rocznym odstępie czasu i wykazują u dziecka postępujące zaburzenia emocjonalne ,wywołane postawą matki.W jednym z tych badań stwierdzono,że w razie braku zmiany postępowania matki należy opiekę nad synem powierzyć ojcu,który w odróżnieniu od matki potrafi oddzielić problemy małżeńskie od potrzeb dziecka .Jest rok 2007,a matka nadal nie respektuje postanowień Sądu.W styczniu 2008r.Sąd Okręgowy w P-niu postanawia zmienić swoją pierwotną decyzję i przekazać opiekę nad dzieckiem ojcu.Matka zaskarża ją w Sądzie Apelacyjnym.Ten utrzymuje ją w mocy,ale sugeruje przekazanie dziecka ojcu po zakończeniu roku szkolnego.Ojciec postanawia się do tego dostosować.Nie muszę dodawać,że przez ten czas matka nadal zabraniała ojcu kontaktów z synem(zarówno osobistych jak i telefonicznych)W pierwszych dniach wakacji odmówiła przekazania syna ojcu.Zlekceważyła też kolejny termin nadany sądownie.Wobec braku możliwości porozumienia się z żoną ojciec wnioskuje do Sądu o przyznanie mu pomocy kuratorskiej.Jesienią 2008r odbywają się 3 próby odbioru kuratorskiego(2 udaremnione przez agresywnie zachowujących się znajomych matki,1 z powodu niewpuszczenia ojca i kuratorów do domu)W 2009r na wniosek matki odbywa się kolejne badanie biegłego psychologa w P-niu.Ten wskazuje na dalszy postęp zaburzeń rozwoju emocjonalnego u dziecka pod wpływem działań matki ,mającej na celu całkowite zawłaszczenie dziecka.Kolejne mediacje z matką w sprawie dobrowolnego przekazania opieki nad synem ojcu kończą się niczym.W styczniu 2010rSąd podejmuje decyzję o następnym odbiorze kuratorskim,który odbywa się 26.01. 2010r.I tym razem matka dobrze się do niego przygotowała.Była w posiadaniu zmanipulowanego dziecka, mającej jej bronić grupy ludzi,kamerzysty,dyktafonu.Kuratorzy ,którzy tą sprawą zajmowali się już 4 raz,też przygotowali się lepiej,przede wszystkim zadbali o większe bezpieczeństwo biorących w odbiorze osób,co okazało się niezbędne.Kilkuminutowy filmik szeroko pokazywany w mediach,mający wg.zwolenników matki ukazać niekompetencje i brutalność wymiaru sprawiedliwości i ojca,jest efektem irracjonalnych,pozbawionych dobrej woli ,szkodliwych dla dziecka działań matki(i to już od początku trwania tej sprawy).

b
bubu

Skoro sąd wydał taki wyrok musiał mieć ku temu powody. Bardzo rzadko zdarza się w tym kraju, aby to ojciec miał prawo do wychowywania dzieci. Niewątpliwie postawa matki miała w tym swój udział. Policja natomiast jest od tego aby wykonywać wyroki sądów. Koniec. Kropka. Dość już traktowania ojców jako jedynie płatników alimentów.

G
Gawronski-rafzen

To tylko zmyłka aby nie pokazać prawdziwego problemu handlu dziećmi w Polsce przez struktury kryminalne sądów rodzinnych.

b
babcia

JAK KOCHASZ SYNA TO POWINNAŚ MU POZWOLIC NA KONTAKTY Z OJCEM, TO TY JESTES WINNA TEGO CYRKU.

N
Niniol

Sąd przyznał prawa do dziecka ojcu, no koniec świata.

d
duduś

sądy rodzinne w polsce to masakra pełna dyskryminacja facetów,rozprawy jak procesy z lat 50 tych.

Z
Zibi

Rodzice muszą mieć na uwadze dobro dziecka, a nie tylko swoje ambicje. Ojciec ma prawo widzieć swoje dziecko ! Matka nie może mu tego zabraniać. Jeżeli matka źle zajmowała się dzieckiem to dobrze,że dziecko trafiło do ojca. Jeżeli matka dobrze opiekowała się dzieckiem to miejsce dziecka jest przy matce. Nie może być tak że dzieckiem zajmuje się tylko matka. Ojciec musi też wychowywać swoje dziecko ! Pytanie jest podstawowe gdzie są zasady etyczne w tej sprawie, gdzie jest prawdziwa miłość do dziecka pozbawiona egoizmu ?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3