Kogo denerwuje żebractwo w Poznaniu? Zagłosuj w naszej sondzie!

Joanna Udzik
Mycie szyb samochodowych uchodzi za formę żebractwa
Mycie szyb samochodowych uchodzi za formę żebractwa archiwum
Widok osób proszących o pieniądze to codzienność każdego większego miasta. Czy poznaniakom żebracy przeszkadzają? Jednym bardzo, innym mniej.

- Za dużo ich nie ma, rzadko na nich wpadam na ulicy. Ale w tramwajach żebrzący ludzie bardzo mnie irytują - mówi Magdalena Krzysiek.

- Ludzi proszących o pieniądze w Poznaniu jest bardzo dużo, ostatnio wpadam na nich non stop - przekonuje Hubert Urbański. - Jak nie mają za co żyć, niech siedzą z kartką, a nie zaczepiają innych - komentuje.

Jak więc można walczyć z żebractwem w Poznaniu?
Przepisy mówią, że karać można osoby, które proszą o pieniądze, a są w stanie same się utrzymać, podają fałszywy powód zbierania lub są natarczywe. W okresie maj-czerwiec patrole działające w ramach projektu "Powrót z ulicy", interweniowały w 92 przypadkach żebractwa, w tym w 15 sprawach chodziło o osoby nieletnie. - Był to okres nasilenia, ze względu na Euro - wyjaśnia Joanna Kęcińska z Komendy Miejskiej Policji, koordynator projektu. - Przez ten czas osiem razy wysłaliśmy patrole, które sprawdziły 230 miejsc zagrożonych żebraniem.

Patrol składał się z funkcjonariusza policji i pracownika socjalnego, który sprawdzał czy żebrząca osoba korzystała już z pomocy społecznej i jaka pomoc jest potrzebna. Policjant weryfikował, czy osoba ta była karana. Komplet informacji trafiał do MOPR-u i komisariatu.

- Wtedy dopiero oceniamy, czy jest to wykroczenie - opowiada policjantka. - Większość żebraków to osoby bezdomne, bez środków do życia, niepracujące albo uzależnione od alkoholu. Spraw jednoznacznych, że ktoś wychodzi na ulicę i żebrze oszukańczo, jest bardzo niewiele.

- Możemy interweniować, ale dopiero wówczas, kiedy żebrak jest natarczywy - mówi Przemysław Piwecki z poznańskiej straży miejskiej . - Wtedy straż może go wylegitymować i oddać sprawę do sądu.

Przemysław Piwecki tłumaczy, iż strażnicy miejscy nie mają szans dotrzeć do takich informacji jak zdolność do pracy albo stwierdzić, czy ktoś rzeczywiście ma chore dziecko.
Gdy straż jest bezradna, przekazuje sprawę policji.

Projekt "Powrót z ulicy" do żebractwa zalicza także mycie szyb samochodowych, zbieranie pieniędzy za pilnowanie auta, proś-by o wsparcie z kartkami ("Zbieram na leki"). Popularne jest też odstawianie wózków w supermarketach, a zapłatą za taką usługę ma być moneta, którą się odzyskuje po odwiezieniu.

- Pisaliśmy w tej sprawie do sądów, ponieważ wózki odwoziły osoby, które miały środki do życia. W tych przypadkach sąd nie uznał tego jako żebractwo, tylko rodzaj usługi - opowiada Joanna Kęcińska.

- Na pewno nie powinniśmy dawać pieniędzy osobie proszącej o datki - uważa Lidia Płatek z Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta w Poznaniu. - Nigdy nie wiemy, na jaki cel zostaną przeznaczone. Tłumaczy jednak, że nie należy przechodzić obojętnie. Jeżeli chcemy udzielić pomocy, powinniśmy zainteresować się sytuacją takiej osoby, kupić bułkę lub poinformować, gdzie pomocy szukać.

Gdzie pokierować taką osobę? Można skierować ją do Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, miejsc noclegowych (zimą) oraz jadłodajni w Poznaniu.

- Należy zwrócić szczególną uwagę na sytuację, w której wykorzystywane do żebrania jest dziecko - ostrzega Lidia Płatek. - W tej sytuacji trzeba przekazać informację o incydencie np. straży miejskiej lub skorzystać z darmowej infolinii.
Infolinia, na którą można zgłaszać przypadki żebractwa, dostępna jest w godzinach 7.30-22, pod nr 800 440 450.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Głupoty
Nie masz racji.
A
Anna
Uważam ,że tym problemem powinny się zająć też instytucje do takiej pomocy powołane jak np. Caritas i inne w tym państwowe . Żebrak żebrakowi nierówny. Są sytuacje dramatyczne . Damo działanie policji czy straży miejskiej czyli działanie restrykcyjne nie jest rozwiązaniem. To jest chowanie sprawy pod przysłowiowy dywan.
Spotkałam się już z dramatycznymi sytuacjami ludzi i wiem ,że sami sobie nie poradzą.
Kiedyś kupiłam młodej dziewczynie obiad w barze . Nie chciała pieniędzy była zwyczajnie głodna.Powiedziała mi ,że jej ojciec przepija wszystko. Mam wyrzuty sumienia ,że bardziej nie zainteresowałam się tą sprawą.
456
Proponuje wizytę u terapeuty, celem oswojenia się ze swoim wizerunkiem i to nie tylko jeśli chodzi o gębę, życzę ci abyś musiał kiedyś żebrać na kolanach, wiedział byś wtedy jakie głupoty wypisujesz.
123
jednak dla mnie nieważne co myślą na ten temat inni, zawsze widząc proszących o pieniądze, myślę o tym jak bym się czuł będąc na ich miejscu, więc zawsze coś wrzucę, mając nadzieje że jeśli kiedyś nie daj boże sam miałbym prosić kogoś o pomoc, zostanie mi ona udzielona. Wiadomo że nie wszyscy oni są uczciwi, ale to ich problem...
a
anastazja
mnie denerwują żebracy i złodzieje, którzy siedzą na wiejskiej w warszawie i w URM !! to jest prawdziwa plaga, tusk, gargamel, pawlak i inni, kiedy wreszcie przestaną żebrać i kraść !!
M
Marian Szydlowski
...w kraju katolickim gdzie nie ma zwyczaju korzystania z terapeuty czy analityka, jałmużna jest formą podniesienia swojej niskiej samooceny czy rangi społecznej. Nie mówiąc już o samozadowoleniu jacy jesteśmy fajni..... więcej żebraków, więcej samozadowolenia i o to chodzi..
Dodaj ogłoszenie