Kolejorz pewnie pokonał Lechię Gdańsk 3:0, a i tak to był najniższy wymiar kary. Lech Poznań wygrzebuje się ze strefy spadkowej

Bartosz Kijeski
Bartosz Kijeski
Lech Poznań pewnie pokonał na wyjeździe Lechię Gdańsk 3:0 i wygrzebuje się ze strefy spadkowej PKO EkstraklasyZobacz zdjęcia z meczu --->
Lech Poznań pewnie pokonał na wyjeździe Lechię Gdańsk 3:0 i wygrzebuje się ze strefy spadkowej PKO EkstraklasyZobacz zdjęcia z meczu --->Przemek Świderski
Lech Poznań powoli przebudza się z twardego snu. Kolejorz bez większego wysiłku pokonał na wyjeździe Lechię Gdańsk 3:0 (2:0) w ramach zaległej 6. kolejki PKO Ekstraklasy. Przeciwnik na boisku praktycznie nie istniał, a Lech w łatwy sposób dochodził do sytuacji bramkowych. Wynik dla poznaniaków powinien zdecydowanie wyższy, dlatego też gospodarze powinni podziękować niebiesko-białym za najniższy wymiar kary.

Mecz z Lechią Gdańsk był doskonałym momentem dla niebiesko-białych, aby rozpocząć serię zwycięskich meczów. Po pokonaniu Piasta (1:0), przyszedł czas zmierzyć się z zespołem będącym w kryzysie. Gdańszczanie przed tym spotkaniem zanotowali serię trzech porażek z rzędu. Dodatkowo piłkarze Tomasza Kaczmarka mogli się "pochwalić" najgorszą defensywą w lidze - 12 straconych bramek.

- Obecnie czujemy się bardzo dobrze. Jeśli wygrywasz, każdy jest w dobrej formie i każdy jest gotowy do gry. Dla mnie jako szkoleniowca to coś wyjątkowego. W ostatnim meczu kontrolowaliśmy przebieg gry. Byliśmy pewni siebie przy piłce oraz kreowaliśmy szanse. Jedyne co jest negatywne z tego spotkania to fakt, że wygraliśmy tylko 1:0. Powinniśmy strzelić więcej goli. Utrzymaliśmy natomiast czyste konto i zainkasowaliśmy trzy punkty i to jest najważniejsze

- powiedział przed meczem na antenie Canal+ Sport trener Lecha, John van den Brom.

Wiele wskazuje na to, że powodów do radości szkoleniowiec poznaniaków może mieć więcej. Problemy związane z urazami lechici mają już praktycznie za sobą. Kontuzjowany w zespole jest Mikael Ishak, który niebawem powinien być dostępny dla holenderskiego trenera. Na ławce rezerwowych podczas spotkania z Lechią pojawił się także nowy nabytek Kolejorza, Mateusz Żukowski.

Mecz rozpoczął się nieco chaotycznie. Kibice obserwowali dużo niedokładności z jednej oraz drugiej strony. Kolejorz dobrze wyglądał w odbiorze w środku pola, ale nic poza tym nie potrafił zdziałać. Dopiero z upływem minut lechici coraz śmielej podchodzili pod bramkę Dusana Kuciaka. Po blisko kwadransie gry Lech doszedł dwa razy do sytuacji na zdobycie bramki. Pierw dobrą okazję miał Filip Marchwiński, ale wychowanek Kolejorza nie trafił czysto w piłkę. Chwile później dobrym dośrodkowaniem popisał się Joel Pereira, lecz Michałowi Skórasiowi zabrakło centymetrów, aby skierować futbolówkę w światło bramki.

Kolejorz w tym sezonie ma ogromne problemy z egzekwowaniem stałych fragmentów gry, jednak w dzisiejszym meczu wykonał to idealnie. Rzut rożny z prawej strony krótko wykonał Douglas, podając do Pereiry. Portugalczyk dostrzegł niepilnowanego przed polem karnym Kwekweskiriego, a ten doskonałym technicznym strzałem z 20 metrów nie dał szans słowackiemu bramkarzowi gospodarzy. Dla Gruzina było to pierwsze od 19 grudnia 2021 w meczu przeciwko Górnikowi Zabrze.

Mistrz Polski w pełni kontrolował to spotkanie. Kolejorz długo rozgrywał piłkę, szukając dziur w defensywie. Tak jak dobrze to wszystko wyglądało w środku pola, to tego już nie można powiedzieć o skrzydłach czy ofensywie Lecha. Pomimo że na boisku przebywał Filip Marchwiński, to kompletnie pomocnika Lecha nie było go widać. Identycznie można stwierdzić o jego imienniku, Filipie Szymczaku.

Poznaniacy tuż przed przerwą podwyższyli stan rywalizacji na 2:0 i druga połowa przy tak fatalnie grającej Lechii zapowiadała się jedynie na formalność. Stratę piłki tuż przed polem karnym Kolejorza wykorzystał Skóraś, który zainicjował kontratak. Skrzydłowy poznaniaków zagrał piłkę do Krostoffera Velde, a Norweg nie miał żadnych problemów, aby umieścić piłkę w siatce.

W przerwie boisko opuścił Antonio Milić. Chorwat w 35. minucie został ostro potraktowany przez Basseoku Diabate, lecz zdołał dograć pierwszą część gry do końca.

W 50. minucie Kolejorz mógł definitywnie "zamknąć" to spotkanie. Strzałem ze skraju pola karnego popisał się Velde, lecz piłka trafiła jedynie w słupek. Futbolówka jeszcze znalazła się w zasięgu Marchwińskiego, który źle dołożył nogę, a piłka minimalnie minęła bramkę.

Po godzinie gry gospodarze byli już na kolanach. Świetną akcją popisał się Skóraś z Marchwińskim. Ten drugi popisał się doskonałym, prostopadłym podaniem do kolegi, który bez żadnych problemów posłał piłkę nad Kuciakiem, a Lechia mogła prosić tylko Kolejorza o jak najmniejszy wymiar kary.

Kolejne minuty to była już spokojna gra poznaniaków. Niekiedy można było odnieść wrażenie, że piłkarze Johna van den Broma spotkali się w środowy wieczór z rezerwami, a nie pierwszą ekipą lechistów. Niebiesko-biali mieli mnóstwo wolnej przestrzeni, z łatwością dochodzili do sytuacji bramkowej, jednak więcej bramek już nie oglądaliśmy.

Kolejorz wygrywa swój drugi mecz z rzędu i po ostatnim zwycięstwie z Piastem potwierdza ponownie, że wkracza na właściwe tory. Lech Poznań z 7 punktami opuszcza strefę spadkową PKO Ekstraklasy. W najbliższą niedzielę mistrzowie Polski podejmą na własnym obiekcie 7. w tabeli Widzew Łódź, który po szalonym meczu sensacyjne odpadł w środę z Pucharu Polski przegrywając po rzutach karnych z KKS-em Kalisz (5:5; 4:3 po rz.k).

Kolejorz jest w coraz lepszej formie. W środowy wieczór rozbił Lechię w Gdańsku 3:0 (2:0) po golach Kwekweskiriego, Velde i Skórasia. To był dobry występ podopiecznych trenera Johna van den Broma. Zobacz, jak oceniliśmy lechitów --->

Lechia Gdańsk - Lech Poznań 0:3 (0:2). Kolejorz znów demoluj...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Samsung

Samsung QE50Q67A

3 198,00 zł2 199,00 zł-31%
miejsce #2

Samsung

Samsung UE32T4302

1 319,00 zł958,00 zł-27%
miejsce #3

Xiaomi

Xiaomi Mi LED TV P1 32"

1 199,00 zł889,00 zł-26%
miejsce #4

Philips

PHILIPS 65PUS7556

2 472,00 zł1 899,00 zł-23%
miejsce #5

Xiaomi

Xiaomi Mi LED TV P1 43"

1 918,00 zł1 488,00 zł-22%
miejsce #6

Samsung

Samsung QE65Q64TA

2 990,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Ostatnie przygotowania przed meczem z Arabią Saudyjską - stand-up

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie