Kolonie dla dzieci: Co pakują rodzice, a co z tym robią dzieci...

Marcin Idczak
Rodzice często pakują dzieciom za dużo rzeczy na wyjazd na kolonię Marcin Idczak
Kolonie dla dzieci to duże zadanie logistyczne dla rodziców. Co biorą dzieci ze sobą? Dziewczynki przebierają się głównie na dyskoteki, chłopcy natomiast mogą nawet nie rozpakować walizki – pisze Marcin Idczak

Po jednej koszulce na każdy dzień, kilka par spodenek, wielka liczba skarpetek – to strój na wyjazd dla chłopca na samodzielne wakacje - kolonie dla dzieci. W sumie i tak może się okazać, że to za dużo. Dla dziewczynki: kilka bluzek na jeden dzień, spódniczki, sukienki, spodnie, różne dodatki, sandałki, klapki. I zawsze czegoś zabraknie.

Jak przygotowujemy dzieci na wakacyjny wyjazd?

– Zdarza się, że rodzice tak przygotują siedmiolatka na wyjazd na kolonie dla dzieci, że walizka jest większa od niego – mówi Joanna Wierszyłłowska, która organizuje obozy, kolonie i zielone szkoły.

Właśnie zbyt duża liczba rzeczy to jeden z grzechów głównych rodziców szykujących swoje pociechy na wyjazd.
– Dziecko i tak zazwyczaj nie wie, co znajduje się w tak ogromnej walizce i przez trzy dni chodzi w tej samej koszulce – mówi J. Wierszyłłowska. – Sami pakują walizkę lub plecak, ich podopieczni w tym nie uczestniczą. A to poważny błąd.

Kolejnym grzechem rodziców jest zapominanie o zapakowaniu czapek na kolonie. Dzieci, które przez ostatnie miesiące siedziały w szkolnych ławkach lub przy biurku w domu, nagle dużo czasu spędzają na dworze.

– Wystarczy nawet kilkadziesiąt minut, by w upalne dni dostać słonecznego udaru – tłumaczy Joanna Wierszyłłowska. Dlatego ten element powinien być obowiązkowy w plecaku wyjeżdżających dzieci.

– Oprócz ubrań, daję synowi na wyjazd wiele różnych specyfików na komary – opowiada Justyna Wiśniewska, mama 12-letniego Łukasza. – Z doświadczenia wiem, że jeśli tego nie zabierze, to wraca cały pogryziony – dodaje i przyznaje, że stara się, by w pakowaniu bagażu uczestniczył syn.

Mama chłopca stwierdza, że jedyną rzeczą, jaką bierze syn na kolonie dla dzieci, a której najchętniej by mu zabroniła, to telefon komórkowy.
– Na obozie ma się bawić z kolegami, a nie wydzwaniać do rodziców czy grać w gry – stwierdza stanowczo.

Joanna Wierszyłłowska mówi natomiast, że wprowadziła zasadę, że telefony są dzieciom odbierane.
– Dostają je tylko wieczorem na godzinę i tylko wówczas mogą zadzwonić do domu – wyjaśnia.

Z drugiej strony to pomaga dzieciom zaaklimatyzować się w nowym otoczeniu bez rodziców. Inaczej ci wydzwaniają co godzinę lub nawet częściej z pytaniem, co właśnie robi ich dziecko i czy bardzo tęskni. Według Iwony Rostowskiej, psychologa, takie postępowanie rodziców może mieć wyłącznie negatywny wpływ na dziecko, które zaczyna coraz bardziej tęsknić do domu.

W przeciwieństwie do chłopców, dziewczynki często wyjazd na kolonie dla dzieci traktują tak, jakby wybierały się na pokazy mody.
– Muszę hamować zapędy mojej córki, która najchętniej by zabrała wszystko, co ma w szafach, a dodatkowo kupiła jeszcze na wyjazd wiele nowych ubrań – wyjaśnia Kamila Kowalewicz, mama kilkulatki. – Jednak o dziwo, gdy wraca, to widzę, że niemal wszystko, co zabrała, było używane – dodaje i ze śmiechem stwierdza, że córka pewnie z dwa trzy razy dziennie się przebiera.

Okazuje się jednak, że córka najczęściej przebierała się na dyskoteki, a także przez dwa pierwsze dni pobytu na kolonii. Później, podobnie jak chłopcy bardziej zajęła się zabawą niż strojeniem.

Organizatorzy wyjazdów twierdzą, że podstawa to strój do lasu, nad wodę, kolejny zestaw do zbaw i gier, no i niezbędna czapka. Reszta to już tylko dodatki, które najczęściej są pakowane, by zaspokoić obawy rodziców, czy czasem czegoś nie zapomnieli włożyć do torby.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lola

Ulina

b
babcia

71 % doczytałam w wydaniu papierowym ;)
Nasza ośmiolatka pojechała na obóz sportowy na Mazury , gdzie było chłodno i deszczowo. Przysłała zdjęcie, na którym była ubrana w cienką sukienkę i klapki-japonki, dodając , że boli ją gardło. Oddany dziewczynce telefon komórkowy, na okazję wyjazdu, wprowadził tylko zamieszanie. Przerażeni rodzice pojechali na miejsce , by się zorientować, czy dziecku nic nie dolega. Okazało się, że wybrana garderoba była na okazję podwieczorku tanecznego, a nie wycieczki do lasu. Wnuczka ma się dobrze i dziś wraca z pucharem, na który... nie ma miejsca w walizce. A walizka 2x większa, jak ta chłopczyka na zdjęciu :). Ale pierwsze koty za płoty ;).

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3