Komentarz: Tam, gdzie się kończy człowieczeństwo

Monika KaczyńskaZaktualizowano 
Możemy tylko snuć domysły, jak doszło do tego, że ciało dorabiającego "na czarno" w stolarni obywatela Ukrainy znalazło się w lesie oddalonym o 100 kilometrów od jego miejsca pracy. Na razie pewne jest jedynie, że właścicielka firmy nie zrobiła tego, co narzucało się samo, gdy mężczyzna zgłosił złe samopoczucie, czyli nie wezwała pogotowia. Nie ma dla takiego postępowania żadnego usprawiedliwienia. Nie mówiąc już o porzuceniu żywego lub umarłego w lesie.

Przeczytaj komentowany artykuł: Ukrainiec zasłabł czasie pracy pod Nowym Tomyślem. Jego ciało znaleziono 100 km dalej. Nie wiadomo, w którym momencie doszło do jego śmierci

Takie zachowania należy karać z całą surowością. Co więcej, uważam też, że konsekwencją takiego postępku powinien być ostracyzm społeczny. Bo postępek jest niegodny i każdy przyzwoity człowiek powinien się od niego na każdy możliwy sposób odciąć. I być może właśnie powszechne potępienie takich praktyk oduczyłoby raz i na zawsze zatrudniania "na czarno", a później prób ukrywania tego faktu nawet kosztem ludzkiego zdrowia i życia.

Podobnie - jak każdą przemoc - powinniśmy powszechnie potępiać wszelkiego rodzaju ksenofobiczne ataki. Ale to tylko jedna strona medalu.

Druga to fakt, że ukraińskich pracowników przybywa. W ubiegłym roku do ubezpieczenia społecznego zgłoszono ponad 425 tysięcy obywateli tego kraju. W takiej rzeszy pracujących wypadki przy pracy to właściwie kwestia statystyki. Tym bardziej, że obywatele Ukrainy pracują często w branżach znajdujących się wśród najbardziej niebezpiecznych: budownictwie, rolnictwie, produkcji wyrobów metalowych, czy stolarstwie.

Trzeba mieć świadomość, że oprócz wypadków trafiających na łamy gazet z powodu karygodnego zachowania pracodawcy były i takie, gdy pomoc przyszła niezwłocznie, a sprawy potoczyły się swoim zwykłym torem. Nawet przy skrupulatnym przestrzeganiu zasad BHP i dbałości o warunki pracy wypadki mogą się zdarzać, niezależnie od narodowości pracownika.

Ważne, abyśmy pamiętali, że dzięki pracy obywateli Ukrainy budowy trwają, fabryki produkują, a sklepy mają obsadę. Bądźmy więc wdzięczni, bo jeśli wyjadą, następnych szybko nie znajdziemy.

polecane: FLESZ: Ekologia na co dzień: 6 mitów, w które wierzymy

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
x
xymox

Nasze media, Droga Pani Redaktor obrały niebezpieczną manierę : " Zły polski pracodawca-mataczyk, biedny nieświadomy ale piękny ukraiński pracownik". TO BŁĄD.

Mamy ponad 2.5 miliona obywateli Ukrainy w Polsce, z czego wg. statystyk, raptem 450 tysięcy odprowadza składki na ZUS.

Czy to oznacza, że 2 miliony są oszukiwane? NIE.

Oznacza to, że przytłaczająca większość tych ludzi ŚWIADOMIE przyjeżdża do pracy " na czarno". Nie, to żadne jak Pani pisze, " dorabianie". To regularny tryb życia i pracy i nie tak chyba miało to wyglądać, prawda? Gdzie przepis, który nakłada obowiązek posiadania pracy w kraju UE, do którego się przyjeżdża? Jeśli miliony Ukraińców nie płaci ZUSu, to na jakiej podstawie Ci ludzie w kraju przebywają?

Kochana Pani Redaktor, w to co piszę, to absolutnie nie jest polski szwinizm. To troska również o tych ukraińskich pracowników aby mieli ubezpieczenie. To jest gwarancją ograniczenia tak bestialskich działań jak te, o których ostatnio czytamy.

Ale jeśli za KAŻDYM razem będziemy bić się w piersi nad losem biednych pracowników z Ukrainy a po tragediach organizować zbiórki dla wdów, dla dzieciaczków, dla rodziców, dla rodzeństwa i na leczenie nieubezpieczonych osób spoza UE to tego problemu nie załatwimy.

Tu obie strony mataczą. I nieuczciwe nasze rodzime sprytne-zbysie właścicielskie i łapczywe, mające w poważaniu prawo kraju - gospodarza , towarzystwo z Ukrainy. Przepraszam ale tak to obecnie wygląda.

G
Gość

Szybko się "amerykanizujemy". Aż dech zapiera, kiedy to przesympatyczne oblicze jawi się obliczem amerykańskiego właściciela plantacji bawełny i czarnoskórych niewolników. Ten fragment w ustach plantatora bawełny brzmi: "Ważne, abyśmy pamiętali, że dzięki pracy obywateli Afryki ... Bądźmy więc wdzięczni, bo jeśli wyjadą (albo padną, jak ten czarnoskóry niosący lektykę ze zdegustowanym, rozwalonym białasem, wypowiadającym z dezaprobatą słowa "Cholera, to już druga opona dzisiaj"), następnych szybko nie znajdziemy." Ówczesny czarnoskóry niewolnik tylko tym się różni od białego współczesnego niewolnika, że czarnoskórego trzeba było złapać i przywieźć na plantację, a białoskóry sam przyjeżdża, a gdy staje się kłopotliwy jest wywożony. Pewnie wbrew intencjom propagowanie człowieczeństwa opacznie stało się propagowaniem współczesnego niewolnictwa.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3