Koncerty w Poznaniu: Deep Purple zagrali przed tysiącami fanów w Arenie [ZDJĘCIA]

CYP
Deep Purple zagrali przed tysiącami fanów w Arenie Grzegorz Dembiński
Brytyjscy pionierzy hard rocka z Ianem Gillanem na czele powrócili do stolicy Wielkopolski. Czwartkowy koncert był trzecim, jaki Deep Purple zagrali w poznańskiej Arenie. To tu grupa po raz pierwszy wystąpiła w Polsce we wrześniu 1991 roku.

Ich setlista nieszczególnie się zmienia. Można wręcz powiedzieć, że sporo w niej rutyny. Jednak ta muzyczna rutyna wciąż potrafi przyciągnąć na koncert Deep Purple kilkutysięczną publiczność. Oczekiwania tej ostatniej są prawdopodobnie największym problemem zespołu. Bo nie sposób zadowolić każdego - zwłaszcza, gdy w repertuarze ma się tyle żelaznych hitów. A żelazo, jak wiemy, bywa ciężarem.

Dało się słyszeć opinie, że to najlepszy spośród polskich występów Purpli w ostatnich latach. Ale były też głosy zupełnie odrębne. Choć ostatnim razem widziałem Brytyjczyków ponad dziesięć lat temu w katowickim Spodku, potrafię zrozumieć jednych i drugich. Bo czwartkowy wieczór miał momenty bardzo dobre, ale nie wystrzegli się muzycy dyskusyjnych zagrywek.

Koncertem w Arenie, Ian Gillan i jego koledzy promowali swoje dziewiętnaste dzieło - ubiegłoroczną płytę "Now What ?!". I to właśnie materiał z tej płyty tworzył niejako kręgosłup wczorajszego show, choć bogato przeplatany najpopularniejszymi kompozycjami z ponad 40-letniej kariery grupy.

Godzina 21. Z głośników gra złowrogie, klawiszowe intro. Po chwili zasłaniająca scenę biała kurtyna opada, a ukazujący się fanom Purple serwują pierwsze takty "Apres vous". Tuż po nim kilka nieśmiertelnych staroci: "Into the Fire", "Hard Lovin' Man", "Strange Kind of Woman". Już w tym pierwszym słychać, że Ian Gillan nie zawsze "wyciąga" wysokie rejestry, a czasem je nawet opuszcza. Jego głos dużo lepiej wypada w nowym repertuarze, co udowodniły niemal najcięższy w całym zestawie "Vincent Price", mój osobisty faworyt "Uncommon Man" i poświęcony Jonowi Lordowi "Above and Beyond". Zresztą kompozycje te prezentują się na żywo tak dobrze nie tylko z uwagi na wykonawstwo, ale przede wszystkim grane są z autentycznym zapałem. Nie obraziłbym się, gdyby w czwartek, zabrzmiało więcej piosenek z "Now What ?!"

- Minęła już prawie godzina, a oni nic jeszcze nie zagrali - _mówi do swojego kolegi stojący koło mnie fan. Tym "czymś" zapewne jest wyczekiwany "Smoke on the Water", albo inny stały punkt gry. Nie ma się zresztą co dziwić - wszyscy lubimy piosenki, które już słyszeliśmy Problem polega na tym, że te stałe punkty gry wypadły w porównaniu z nowościami blado, zagrane jakby na pół gwizdka. Zawiodło bez wyrazu spuentowane wykonanie "Perfect Strangers", w którym wokalne niedomagania Gillana dawały o sobie znać bodaj najbardziej. Wbrew temu, co mówił w wywiadzie, również inne epokowe numery - "Space Truckin'", "Smoke on the Water" czy bisowy "Black Night"_ - sprawiały wrażenie bardziej zła koniecznego, niż czegoś, co wciąż wykonują z pełnym zaangażowaniem.

Nieodłącznym elementem koncertów Deep Purple są improwizacje i instrumentalne solówki, które dziś zdają się odchodzić do lamusa. O ile rozbudowana partia Iana Paice'a w "The Mule" potwierdziła jego status jednego z najlepszych rockowych bębniarzy, a gitarowo-klawiszowe dialogi Steve'a Morse'a i Dona Aireya traktuję jako interesujący ozdobnik, o tyle klawiszowe popisy tego ostatniego - zwieńczone "Mazurkiem Dąbrowskiego" - zabrzmiały lekko kuriozalnie.

Po godzinie i 50 minutach Purple opuścili scenę. Doceniam kolejną powtórkę z rockowej historii, ale znacznie ważniejsze było to, że Brytyjczycy pokazali tego wieczoru swoje współczesne, bardzo szlachetne oblicze. Bynajmniej nie gorsze niż to wykute w skałach na okładce "Deep Purple In Rock".

FLESZ: Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

R
Racky

jeżeli dla Ciebie solówka, popisy Dona Aireya zwieńczone "Mazurkiem Dąbrowskiego" "zabrzmiały lekko kuriozalnie", to mi ręce, nogi i coś jescze opada. W dzisiejszych czasach "gwiazdy" dające koncert potrafią na powitanie pomylić miasta, ba nawet kraje gdzie występują. W tym przypadku, Pan Don Airey pokazał, że do koncertu przygotował się profesjonalnie. W jego solo przewinął się Chopin, Warszawianka, nawet Międzynarodówka, odgłosy stanu wojennego, Mazurek Dąbrowskiego. Gościu, Ty po prostu kuwety nie ograniasz...

m
mmm

ile trwał koncert?

D
Darek

Czy ktoś złapał kostki Rogera Glovera? Mam dwie kostki Stevena Morse'a i chętnie wymienię jedną na Glovera :). moje gg: 1990794

n
niesmak

Nie żartuj! Sprawa szatni to jakaś afera. Jedna mało kumata babka na tysiąc kurtek. Żenada to była!

G
Gillan

A nie mogłeś się, chopie, przesunąć o 20 centymetrów w bok? :)

.

...by chodzić na koncerty z komórkami.
Pozdrawiam pana dzięki, któremu dobre pół godziny byłem zmuszony oglądać kapele na ekranie jego uniesionej w górę komórki.

c
cazec

...kolejne przynajmniej 10 lat bez porzazdnego koncertu w Poznaniu.no bo koncertem nie mozna nazwac zlosne beczenie"alisi" w zeszlym roku na bulgarskiej.

S
Simon Merry

Ostatnie zdjęcie... Żenua.

a
am

...ale rozmawiałem z nią przed chwilą i bardzo zadowolona z publiczności ("a jacy grzeczni w tej kolejce byli...")

m
mK

Byłem na ostatnich 3 ich koncertach w Polsce i muszę stwierdzić, że dzisiejszy wbrew oczekiwaniom w naszej skromnej Arenie był chyba najlepszy! Świetne popisy na instrumentach, zgranie i brzmienie najnowszego materiału z najnowszej płyty lepiej brzmiało niż jeszcze pół roku temu we Wrocławiu. A Gilan jakby w lepszej dawnej formie. Reszta chłopaków także, szacunek! Nie załuję kasy ale organizatorzy znowu nawalili zwłaszcza przy szatniach gdzie po koncercie setki osób czekało na odbiór a wydawała w jednym miejscy tylko 1 osoba.....Czekamy na kolejne tego typu kapele i remont ARENY!!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3