Konflikt wokół EGO SPA w Dębogórze. Skarżą się na imprezy [FILM]

Łukasz Cieśla
Leszek Niemczyk (w środku, w jasnej marynarce) zgodził się na zdjęcie, ale tylko na konkretne ujęcie. Miało być zrobione przed ośrodkiem, nie będzie na nim sam, lecz w otoczeniu pracowników i zadowolonych gości EGO SPA. Wybierał też to zdjęcie, które powyżej publikujemy.
Leszek Niemczyk (w środku, w jasnej marynarce) zgodził się na zdjęcie, ale tylko na konkretne ujęcie. Miało być zrobione przed ośrodkiem, nie będzie na nim sam, lecz w otoczeniu pracowników i zadowolonych gości EGO SPA. Wybierał też to zdjęcie, które powyżej publikujemy.
Oficjalnie obiekt EGO SPA w Dębogórze w gminie Czerwonak to osiedlowy ośrodek sportu i rekreacji. Ale część mieszkańców skarży się, że obiekt zmienił swoje przeznaczenie i doszło do złamania prawa, czego efektem mają być głośne imprezy i zakłócanie ciszy nocnej. Cały tekst o konflikcie w piątkowym Magazynie "Głosu Wielkopolskiego".

Leszek Niemczyk, prezes spółki zarządzającej EGO SPA, odrzuca zarzuty mieszkańców odnośnie głośnych imprez. Zaprzeczył na przykład ich twierdzeniom, że w wiacie wybudowanej jako samowola budowlana odbyła się potańcówka. Zaprzeczył też, by do późnych godzin trwały warsztaty gry na bębnach czy goście mogli przejechać się quadem.

Piszemy o tym nieprzypadkowo, bo mieszkańcy dostarczyli do naszej redakcji filmy dokumentujące powyższe wydarzenia.

Mieszkańcy podkreślają, że w 2005 roku starosta poznański zatwierdził projekt budowlany i udzielił pozwolenia na budowę osiedlowego ośrodka sportu i rekreacji z basenem, odnową biologiczną, salami ćwiczeń. W dokumencie nie było mowy o restauracji czy hotelu.

Napisano za to, że na parterze znajdzie się pomieszczenie na konsumpcję z zapleczem, a zaopatrzenie będzie "na zasadzie przyjmowania cateringu". Na piętrze z kolei miały znaleźć się pokoje do gier towarzyskich np. w szachy, rzutki, brydż.

Dziś w EGO SPA w "sali konsumpcyjnej z zapleczem" serwuje się potrawy przygotowane na miejscu przez kucharza w kuchni przylegającej do sali restauracyjnej. W ośrodku można zorganizować wesele, komunię, studniówkę czy inną imprezę towarzyską. A znajdujące się na piętrze "pokoje do gier" można wynająć niczym pokój w hotelu. Pokój w wersji "standard" kosztuje 360 złotych za dobę dla dwóch osób. A "dwójka" w pokoju "de luxe spa" to 500 zł.

Grupa mieszkańców zaczęła skarżyć się na imprezy odbywające się w EGO SPA. Zawiadamiali, że w obiekcie dochodzi do łamania prawa, zmienił on swoje przeznaczenie, a głośne imprezy zakłócają ciszę nocną. Sprawą zajął się początkowo Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego.

Leszek Niemczyk, prezes spółki zarządzającej EGO SPA, uważa, że obiekt działa zgodnie z prawem. Zaprzeczył w piśmie do nadzoru budowlanego, by prowadził usługi hotelowe. Pokoje i apartamenty, które EGO SPA przedstawia na swojej stronie internetowej, w piśmie do urzędu nazwał pokojami do gier w szachy, brydża, bierki, warcaby. Twierdził, że rozgrywki trwają nieraz do późnych godzin. Tłumaczył, że każdy pokój ma łazienkę, by chętni mogli wykąpać się po zakończonych rozgrywkach. Pisał też o kuracjuszach, którzy muszą mieć możliwość noclegu po trwającej zazwyczaj 1-2 dni odnowie biologicznej.

Pracownicy nadzoru budowlanego pojawili się też na kontroli w ośrodku. Była zapowiedziana i odbyła się w dzień powszedni, kiedy żadnej imprezy nie było. W pokojach stały gry planszowe. Po kontroli Leszek Niemczyk przysłał im na piśmie wspomniane wyjaśnienia. PINB uznał, że w obiekcie nie doszło do złamania prawa i sprawę umorzył.

Ale po odwołaniu mieszkańców, Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego ocenił umorzenie jako przedwczesne. Na tę decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego złożyła spółka reprezentowana przez Leszka Niemczyka. Co stwierdził WSA? Podzielił argumenty mieszkańców i uznał, że obiekt zmienił sposób użytkowania.

- Nie można uznać, że w pełni wyposażony pokój, w którym znajdują się łóżka, szafy ubraniowe, stoliki oraz gry planszowe, może zostać zakwalifikowane jako pokój do gry - stwierdził WSA.

Spółka odwołała się do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sprawa jest w toku.

Cały tekst o konflikcie w piątkowym Magazynie "Głosu Wielkopolskiego"

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wery

Ludzie to kretyni! co im przeszkadza hotel?! to że nie stać ich na nocleg to nie znaczy że muszą być zawistnymi hienami! Ja byłam i było świetnie. Zupełnie inaczej niż w typowych hotelach, po prostu oryginalnie, ze smakiem, przepięknie! A jedzonko wyśmienite:)

g
grucha

byłem pracownikiem w EGO-SPA i gdy odchodziłem to padły słowa z moich ust w strone Państwa Niemczyk "ten ośrodek zwany HOTELEM wytrzyma nie wiecej niz 5 lat przy tych żadach" i moje słowa sie spełniły a było to w 2009 roku

Pozdrowienia od byłego informatyka

s
santo

A chciałem tam kupić działkę...

j
jan

Woś się sprowadził do Dębogóry i od razu są problemy :). W Poznaniu też tak mieliśmy ale to chodziło o Wielkopolankę.

N
NY

Tam jest brudno, nieprzyjemnie pachnie i jedzie się na miejsce przez totalne wertepy. Szkoda bo ośrodek jest urządzony w ciekawym stylu.

N
NY

Tam jest brudno, nieprzyjemnie pachnie i jedzie się na miejsce przez totalne wertepy. Szkoda bo ośrodek jest urządzony w ciekawym stylu.

Dodaj ogłoszenie