Konin: Dzielnicowi ostrzegają starszych przed oszustami

SAGA
Konińscy dzielnicowi odwiedzają samotne starsze osoby, aby ustrzec je przed oszustami. Bo starsi z województwa ciągle są na celowniku naciągaczy

Ulotki, pogadanki, apele, które na naszą prośbę wygłaszali księża w kościołach. Nic nie pomaga. Oszuści ciągle naciągają starsze osoby. Dlatego teraz dzielnicowi odwiedzają starszych, tłumaczą jak działają oszuści – mówi Marcin Jankowski z Komendy Miejskiej Policji w Koninie.

Jak wyjaśnia, nie ma tygodnia, by w okolicach nie było oszustwa, którego ofiarą pada starsza osoba. Podaje przykłady z ostatnich dni.

CZYTAJ TEŻ:
Naciągają starszych ludzi. Najpopularniejsze sposoby oszustów

72-letnia kobieta straciła 2 tys. złotych. Do jej drzwi zapukały dwie kobiety o ciemnej karnacji. Mówiły, że chcą zostawić wiadomość dla sąsiadki. Wykorzystały nieuwagę starszej kobiety, zabrały gotówkę.

Jednodolarówki (tylko w kolorze złotym, a nie z cennego kruszcu) kupił przed bankiem 65-latek. Oszuści wmówili mu, że za jedną monetę może uzyskać prawie 2 tys. złotych. Mężczyzna kupił pięć monet po 1,5 tys. złotych za każdą. O tym, że został oszukany dowiedział się od złotnika.

– I aby chronić przed takimi naciągaczami dzielnicowi odwiedzą każdą z osób z miasta i powiatu, która ma ponad 65 lat i mieszka samotnie – mówi Marcin Jankowski. – Już byli u kilkudziesięciu osób.

Ale oszukiwanie starszych jest plagą całego województwa. Podobne zdarzenia były odnotowywane w Poznaniu i innych miastach.

– Nie sposób podać dokładną liczbę oszustw, których ofiarami są starsze osoby. Nie prowadzimy osobnych statystyk – mówi Andrzej Borowiak z wielkopolskiej komendy. Dodaje, że funkcjonariusze z regionu dość często zatrzymują podejrzanych o takie przestępstwa.

W ubiegłym tygodniu w Poznaniu ujęto mężczyznę, który podawał się za pracownika firmy energetycznej o wmawiał starszym ludziom, że muszą wymienić liczniki. Brał pieniądze i znikał. Złapano oszukujących metodami „na policjanta” i „na wnuczka”. Coraz bardziej czujni są też mieszkańcy. Pracownica konińskiego banku wezwała policję, gdy od jednej ze starszych klientek usłyszała, że bierze ona udział w akcji CBŚ przeciwko fałszywym wnuczkom i ma przekazać im 40 tys. zł.

– Nigdy dosyć przypominania starszym, aby nie wpuszczali do domów obcych i nie dawali obcym pieniędzy – komentują policjanci.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie