Konkurs Wieniawskiego jest w światowej czołówce - rozmowa Andrzejem Wituskim

Marek Zaradniak
Muzyce zawdzięczam wrażliwość, znajomości i przyjaźnie z uznanymi wielkimi artystami mówi Andrzej Wituski
Muzyce zawdzięczam wrażliwość, znajomości i przyjaźnie z uznanymi wielkimi artystami mówi Andrzej Wituski Paweł Miecznik
O rozpoczętym w sobotę Konkursie Wieniawskiego, o jurorach i nagrodach mówi Andrzej Wituski, dyrektor Międzynarodowych Konkursów im. Henryka Wieniawskiego

W minioną sobotę rozpoczał się w Poznaniu XV Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego. Potrwa do 23 października. Uczestniczy w nim 41 skrzypków z 17 krajów. Jakie było zainteresowanie? Ilu młodych ludzi zgłosiło się na preselekcje?
Zainteresowanie przeszło nasze oczekiwania. Akces do Konkursu zgłosiło około 250 osób. Byli wśród nich reprezentanci krajów dla nas nieco egzotycznych (Brazylia, Wenezuela, Australia, Nowa Zelandia). Do bezpośredniej preselekcji stanęło około 200 młodych artystów. Logistycznie i organizacyjnie było to trudne zadanie; lokalizacja przesłuchań, sale, pianiści. Najważniejsze to autentyczna promocja Konkursu, jego patrona, Polski i Poznania.

Melomani zdają sobie sprawę z tego, że aby przez te dwa tygodnie wszystko „zagrało’”, przygotowania do Konkursu muszą się rozpocząć dużo wcześniej. Kiedy tak naprawdę zaczął się dla Pana Konkurs?
Konkurs 2016 miał swój początek 21 września 2012 roku, kiedy w Poznaniu podpisałem z Maximem Vengerovem kontrakt na prowadzenie jury. Spotkaliśmy się potem wielokrotnie, ustalając generalia programu, skład jury, jak i promocję Konkursu. Szczególna wagę przykładaliśmy do nagród pozaregulaminowych, które stanowią również o prestiżu Konkursu.

Czym tegoroczny Konkurs różni się od poprzedniego?
W tym roku Konkurs ma już pewien standard wypracowany przez lata, ale prawdą jest, iż każdy kolejny musi dostarczać nowych emocji i propozycji. Niezwykle ważna jest także konstrukcja programu - poświęciliśmy jej nieco czasu. Cieszy nas fakt, że znalazła się w nim także polska muzyka współczesna - „La Folia” Krzysztofa Pendereckiego. Nastąpiła też zmiana regulaminu jury. Punktację liczbową zastąpiliśmy systemem „tak-nie”. Ciekawa również jest decyzja opublikowania po Konkursie punktacji jurorów.

Na czele jury stoi światowej sławy skrzypek i dyrygent rosyjski Maxim Vengerov. A inne znakomitości w składzie jury?
Jury jest nieco mniejsze od poprzednich. Po raz pierwszy mamy 5 kobiet. Nie da się jednak ukryć, że twarzą konkursu jest Maxim Vengerov, znakomity wirtuoz skrzypiec i dyrygent, Międzynarodowy Ambasador Dobrej Woli UNICEF-u. Na podkreślenie zasługuje też udział w składzie jury 5 laureatów naszych konkursów.

Honorowym przewodniczącym jury jest maestro profesor Krzysztof Penderecki. Jakie były jego wymagania? Jak zaznaczy swoją obecność, oprócz tego, że zadyrygował koncertem inauguracyjnym?
Podczas pobytu maestro Krzysztofa Pendereckiego w Poznaniu udało mi się doprowadzić do spotkania, na którym zaproponowałem mu Honorowe Przewodnictwo Jury, poprowadzenie koncertu inauguracyjnego oraz napisanie utworu do programu. Pierwsze dwie prośby zostały spełnione bezdyskusyjnie, trzecia zakończyła się wprowadzeniem do programu „La Folii”.

Podczas koncertu inauguracyjnego słuchaliśmy Soyoung Yoon i Deutsche Kammer-philharmonie Bremen. Dlaczego wybrano właśnie tę orkiestrę?
Tradycją w konkursie jest występ w koncercie inauguracyjnym zwycięzcy poprzedniego konkursu. Tegoroczny otworzy Soyoung Yoon, nasza laureatka XIV edycji Konkursu. Będziemy mogli zorientować się naocznie, jak jej kariera rozwinęła się przez okres 5 lat. Słyszałem, że powodzi się jej bardzo dobrze. Tradycją również jest udział w inauguracji orkiestry o wysokiej reputacji zawodowej. The Deutsche Kammerphilharmonie Bremen to jedna z najbardziej znanych orkiestr niemieckich. Pierwszy mi ją zaproponował Marcin Sompoliński z Akademii Muzycznej w Poznaniu, a później komplementował maestro Krzysztof Penderecki. Ten ostatni poprowadzi ją w Poznaniu.

Główna nagroda to 30 tys. euro. Czy to mniej, czy więcej niż w innych konkursach?
Wysokość nagród na światowych konkursach jest różna. Szczególnie wysoka w krajach azjatyckich, ale i w Stanach Zjednoczonych. Wspólnie z konkursem Chopinowskim mamy identyczną wysokość I nagrody. Nowością jest rozdział pozostałej kwoty wśród laureatów poprzez decyzje jury. Regulamin zawiera również zapis, iż nagrody mogą być ex aequo.
A nagrody pozaregulaminowe? Słyszałem, że jest ich wiele. Proszę wymienić najciekawsze...
Zestaw nagród pozaregulaminowych jest w obecnym Konkursie imponujący. Zasługa to między innymi Maxima Vengerova i jego pozycji w świecie. Do najważniejszych zaliczam występy laureatów na Festiwalach Verbier, Szlezwig-Holstein, Musica Mundi, Casa de Musica w Porto, koncerty w Chinach, Australii (Melbourne), Rosji (Petersburg) itp. Na wyróżnienie zasługuje także nagroda Ewy i Włodzimierza Kamirskich (15 000 $) dla najmłodszego finalisty. W pakiecie nagród są także koncerty w prawie wszystkich filharmoniach polskich, jak i skrzypce wysokiej klasy, jako depozyty dla laureatów.

Konkurs to przede wszystkim przesłuchania w Auli UAM?
W tym roku konkursowi towarzyszy wystawa: „Zobaczyć dźwięk” w Zamku. Hitem może się okazać możliwość „Zagrania na Wieniawskim” każdemu, który tego dnia zapragnie. 16 października w „Starym Browarze” będzie można zagrać i otrzymać okoliczny dyplom potwierdzający udział w konkursie. Wizerunek Wieniawskiego i międzynarodowy charakter Konkursu będzie widoczny w wielu newralgicznych miejscach Poznania, a także nowy, zainstalowany na lotnisku, napis: „Henryk Wieniawski - Poznań Aiport”.

A jak tegoroczny konkurs jest widoczny i słyszalny w Polsce?
Po raz pierwszy transmisja telewizyjna konkursu w TVP Kultura obejmie wszystkie cztery etapy. Radiowa Dwójka prowadzić będzie również transmisje i rejestrować przesłuchania. Konkurs dostępny również będzie w internecie, dzięki temu dostęp zyska publiczność na świecie. Nowością będzie aplikacja na smartfonach pozwalająca śledzić zmagania konkursowiczów w dowolnym miejscu.

Czy i jak tegoroczny Konkurs zostanie utrwalony na płytach?
Trwają prace nad utrwaleniem Konkursu i laureata I nagrody na płytach. Zamierzamy również, wzorem poprzednich edycji, wyprodukować film dokumentujący uroczystość wręczenia nagród wraz z koncertem laureatów oraz kronikę tego, co działo się podczas Konkursu w Poznaniu.

Konkurs Wieniawskiego jest najstarszym konkursem skrzypcowym na świecie. Jaka jest jego pozycja wśród innych konkursów?
Jest niezwykle uznawany w świecie. Zaliczany do czołówki konkursów muzycznych. W 2010 roku podczas obrad Światowej Federacji Konkursów Muzycznych w Utrechcie przekazano, iż szczególnie dwa konkursy zasługują na najwyższe oceny - w południowej Afryce i w Poznaniu. I to nie tylko w dziedzinie wiolinistyki.

Wspomnieliśmy o jurorach. A jakich gości specjalnych spodziewa się Pan podczas Konkursu?
Konkurs zawsze gromadzi wielu znaczących gości. Będą to m.in. przedstawiciele wielu fundacji muzycznych, konkursów międzynarodowych, Światowej Federacji Konkursów Muzycznych managerowie, przedstawiciele instytucji artystycznych, dziennikarze uznanych mediów.

A dla Pana czym są Konkursy Wieniawskiego? Który szczególnie Pan wspomina i dlaczego?
W jednym z wywiadów napisałem, że muzyce zawdzięczam wrażliwość, znajomości i przyjaźnie z uznanymi wielkimi artystami oraz umiejętność zapominania o zgiełku i uciążliwości dnia codziennego, a jeżeli jeszcze dodam sprawdzanie umiejętności pracy z moim o wiele młodszym kompetentnym zespołem - to już jest odpowiedź „czym są dla mnie Konkursy Wieniawskiego?”. Wspomnień mam całe mnóstwo. Nawet z 1952 roku, w którym, jako student, słuchałem z wypiekami na twarzy Karola Szymanowskiego w interpretacji Wandy Wiłkomirskiej czy „Ostatniej róży lata” zagranej fenomenalnie przez Juliana Sitkowieckiego.

Nie da się ukryć. Ma Pan 84 lata. Myśli Pan o następcach, o następcy, który przygotuje kolejny Konkurs?
Rzeczywiście? Oczywiście, chciałbym przekazać pałeczkę swojemu następcy. W połowie przyszłego roku wybrany zostanie nowy zarząd Towarzystwa Muzycznego, który powoła nowego prezesa i dyrektora konkursu 2021 roku. Swoje propozycje mam, ale dzisiaj za wcześnie o tym mówić. Tym bardziej że decydować będzie już nowa czołówka Towarzystwa. Z moimi najlepszymi życzeniami.

m.zaradniak@glos.com

Fot. PAWEł MIECZNIK

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
oone

B. Kim i L. Vera podobały mi się sporo bardziej niżostatnia przed przerwą japonka . Haruka.

o
oone

B. Kim i L. Vera podobały mi się sporo bardziej niżostatnia przed przerwą japonka . Haruka.

n
nqa

Dzisiejsza japonka też dobra, ale Veriko Tchumburidze to mistrzyni. Muzykalnosć, wszystko

....

Koreanka dobra, Polki w zasadzie niezawodne. Niektórzy jednak nie mają tego "czegos" w tonie. Mają ze swiatowych fundacji instrumenty takie jak Amati, lecz zaduszają je.

s
sj

Lin i Zatsikha też swietni.

s
sj

Grek gra chyba najbardziej rasowo. Wspaniała gra. Błyskotliwa.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3