Opłaty za korzystanie z wód powierzchniowych mogą sięgnąć nawet kilku tys. zł za 1 ha! Rolnicy domagają się ważnych konsultacji społecznych. Na wielkopolskich rolników padł blady cień po tym, jak 26 kwietnia na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji został opublikowany projekt ustawy „Prawo Wodne”. Okazuje się, że projekt został przygotowany przez Ministerstwo Środowiska z pominięciem konsultacji społecznych, co już spotkało się ze sprzeciwem organizacji rolniczych, w tym Wielkopolskiej Izby Rolniczej.

Ustawa określa nowe stawki za pobór wody, tak ze studni, czyli wody podziemnej, jak i ze zbiorników wodnych typu stawy, jeziora, strumienie i rzeki, czyli wód powierzchniowych. Za wykorzystywanie wody do celów rolniczych - ustawodawca ma na myśli zaopatrzenie w wodę zwierząt gospodarskich oraz nawadnianie gruntów i upraw z wykorzystaniem urządzeń technicznych - stawki opłat poboru wody wynieść mają 1,64 zł za 1 m sześc.  pobranej wody podziemnej oraz 0,82 zł za 1 m sześc.

pobranej wody powierzchniowej. Po raz pierwszy płacić będą musieli również ci rolnicy, którzy zużywają ponad 5 m sześc. wody na dobę. Do tej pory byli oni zwolnieni z tego typu opłat. Nowe stawki mają wejść w życie według założeń projektu począwszy od 1 stycznia 2018 roku.

Pojawienie się projektu ustawy i to w takim kształcie wywołało protesty środowisk rolniczych. Głos zabrał Związek Sadowników RP, Związek Producentów Ryb, Związek Gmin Wiejskich RP i inne tego typu organizacje. Wśród nich nie zabrakło głosu Wielkopolskiej Izby Rolniczej. Oczywiście w mediach, zwłaszcza w telewizjach Polsat i TVN, pojawiły się również niedorzeczne opinie prywatnych producentów, którzy głośno deklarowali, że w razie wprowadzenia nowych stawek opłat za pobór wody zrezygnują w ogóle z hodowli np. karpi lub prowadzenia sadów, ale tego typu manifestacje uznać trzeba za prymitywną formę nacisku na ustawodawcę.

Wielkopolska Izba Rolnicza zachowuje w sporze stanowisko racjonalne. Przypomina w swoim oświadczeniu z 22 kwietnia, że “proponowane stawki podatku za korzystanie z wód powierzchniowych i głębinowych w znaczący sposób zwiększą koszty produkcji. Po ostatnim roku, szczególnie dotkliwym dla rolników z powodu klęski suszy oraz trudnej sytuacji na rynku trzody chlewnej i mleka, kolejne przepisy wpływające na osłabienie kondycji finansowej polskich gospodarstw są nie do zaakceptowania przez wielkopolskich rolników”.  W związku z tym WIR zażądała od premier Beaty Szydło „zaprzestania dalszego procedowania projektu w obecnej formie i powrót do szerokich konsultacji społecznych nowego Prawa wodnego”.